Dzisiejszego popołudnia przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie spotkały się zespoły Polonii i Górnika Zabrze. Mecz zakończył się wynikiem bezbramkowym, z którego zadowoleni mogą być tylko goście ze Śląska. Oto pomeczowe wypowiedzi obu trenerów.
Adam Nawałka (trener Górnika Zabrze):
Jesteśmy zadowoleni z punktu i to oczywiście było naszym celem, by powalczyć o zwycięstwo. Mieliśmy swoją strategię gry, natomiast zadowoleni jesteśmy również z jednego punktu. Tym bardziej że przebieg meczu z pewnością wymuszały warunki atmosferyczne. Potężny wiatr i bardzo niska temperatura odczuwalna spowodowały, że poza pierwszym kwadransem i końcówką pierwszej połowy, gdy w miarę kontrolowaliśmy grę, Polonia zdominowała poczynania na boisku i była drużyną atakującą. Natomiast my próbowaliśmy kontrolować tę grę, będąc nawet w niskim pressingu. Zero z tyłu pokazuje, iż było to słuszne założenie i ten jeden punkt uważamy jako zadowalający. Muszę powiedzieć, że byliśmy przygotowani do tego meczu. Wiedzieliśmy, że Polonia jest dobrym zespołem, potwierdziła to w ostatnim meczu pucharowym z Lechem. Dobra organizacja gry w obronie i ataku, szybkie przejście. Można było być pod wrażeniem. Z pewnością takie cele, jakie ma Polonia, czyli walka o mistrzostwo Polski, będą przed tym zespołem, bo widać, że drużyna nabiera rozpędu. My mamy za to inne cele, jesteśmy w fazie budowy drużyny. Dlatego też ten punkt cieszy, choć była w końcówce sytuacja Sikorskiego i gdyby było więcej spokoju, to również trzy punkty mogły być po naszej stronie, ale jeden punkt też jest zadowalający.

O postawie drużyny:
Wszyscy zawodnicy starali się grać na pełnych obrotach. Górnik miał swoje zadania do wykonania zarówno w grze ofensywnej, jak i defensywnej. Uważam, że każdy piłkarz grający w dzisiejszym meczu zasłużył na słowa pochwały. Wszyscy walczyli z dużym zaangażowaniem. Jestem zadowolony ze wszystkich zawodników.
Theo Bos (trener Polonii Warszawa):
Nie jestem zadowolony z rezultatu, bo uważam, że jeśli gramy u siebie, to musimy wygrywać. Gdy oglądałem ten mecz, to wyglądało to na to, że Górnik dąży do zdobycia jednego punktu, czekając na kontrataki i musieliśmy być bardzo skoncentrowani w takich sytuacjach. Myślę, że zagraliśmy trochę za wolno w pierwszej połowie, by otworzyć mecz, gdyż Górnik grał jedenastoma zawodnikami na własnej połowie. Trzeba było zagrać szybciej, by uporać się z tą defensywą. Nie zagraliśmy zbyt agresywnie, zabrakło nam kreatywnych zawodników, jak Mierzejewski i Trałka. Również uważam, iż grający dziś piłkarze za łatwo dawali sobie odebrać piłkę. Byliśmy zbyt mało agresywni, by zrobić różnicę z przodu. Trzeba mieć trochę szczęścia jednak, żeby wykorzystać sytuacje, które się nadarzyły. Strzały Sobiecha i Gancarczyka wraz z próbą dobitki Smolarka powinny skończyć się bramkami. Wtedy byłoby nam łatwiej, mając więcej przestrzeni, by strzelić więcej goli, gdyż Górnik musiałby wyjść ze swojej defensywnej gry. Remis nie jest dla nas wystarczający, bo chcieliśmy dziś wygrać. Nie jestem usatysfakcjonowany.












