Nie ma chyba w polskiej piłce pary trenerów, która aż tak bardzo kojarzyłaby się ze sobą. Niegdyś nierozłączni współpracownicy, a teraz szkoleniowcy, którzy muszą mierzyć się przeciwko sobie. Dzisiejszy mecz Legii Warszawa z Rakowem Częstochowa będzie już trzecim starciem obu panów.
Marek Papszun vs Dawid Szwarga
Wspólna historia obu trenerów rozpoczęła się w lipcu 2021 roku, kiedy to Dawid Szwarga został asystentem Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa. Ich współpraca trwała przez równe dwa lata. Następnie Marek Papszun odszedł z klubu, a jego stanowisko przejął Dawid Szwarga. 36-latek samodzielnie prowadził „Medaliki” przez jeden pełny sezon, aby potem znów stać się asystentem. W rundzie jesiennej sezonu 2024/2025 Szwarga ponownie asystował Papszunowi, który po roku przerwy wrócił do Rakowa. W grudniu 2024 roku ten młodszy opuścił sztab Częstochowian i został pierwszym trenerem pierwszoligowej Arki Gdynia. Dawid Szwarga od razu wywalczył z Arką awans do ekstraklasy, w której czekało na niego pierwsze starcie przeciwko swojemu mentorowi.
Pierwsze starcie Dawida Szwargi z Markiem Papszunem miało miejsce 30 listopada ubiegłego roku. Wówczas Arka Gdynia podejmowała na własnym stadionie Raków Częstochowa. To spotkanie było brutalną lekcją dla trenera Gdynian, ponieważ poległ aż 1:4. Po tym meczu trudno jednak było winić Dawida Szwargę, ponieważ to zawodnicy Arki zupełnie zawalili to spotkanie. Masę błędów popełnił bramkarz „Żółto-Niebieskich” Damian Węglarz, a Dominick Zator obejrzał czerwoną kartkę jeszcze przed przerwą.
***
Drugi bezpośredni pojedynek Szwargi z Papszunem również odbył się na stadionie w Gdyni. Tym razem jednak Marek Papszun przyjechał do Trójmiasta jako trener Legii Warszawa. To spotkanie miało już zupełnie inny obraz niż to listopadowe. Bardzo długo wydawało się, że uczeń pokona mistrza, bo Arka prowadziła do 90. minuty 2:0. Wtedy jednak do akcji wkroczył super rezerwowy Antonio Colak i w bliźniaczy sposób dwukrotnie pokonał bramkarza Gdynian. Ostatecznie Arka zremisowała z Legią 2:2, a Dawid Szwarga mógł sobie pluć w brodę, że nie udało mu się pokonać Marka Papszuna.
Dzisiaj o 17:30 obaj trenerzy zmierzą się ze sobą po raz trzeci i znów będzie to rywalizacja innych drużyn. Marek Papszun wciąż prowadzi Legię Warszawa, a Dawid Szwarga ponownie wrócił do Rakowa Częstochowa i próbuje wydostać „Medaliki” z dołu tabeli. Zdecydowanym faworytem będą gospodarze, czyli Legia, ale kto jak nie Dawid Szwarga ma znaleźć sposób na pokonanie Marka Papszuna.
Marek Papszun
Marek Papszun zamienił Raków Częstochowa na Legię Warszawa już blisko rok temu i widać, że stołeczny klub jest już w pełni jego dziełem. W poprzednim sezonie wygrzebał „Wojskowych” z dna ekstraklasowej tabeli, a teraz jest w jej czubie. „Legioniści” zajmują obecnie 3. miejsce w tabeli z dorobkiem 24 punktów. Stracili tylko 11 bramek, czyli najmniej z całej stawki, tak jak już mają w zwyczaju drużyny prowadzone przez trenera Papszuna. Legia traci jednak do Lecha Poznań i Górnika Zabrze już po 7 punktów. Nie wygrała także od trzech spotkań, więc dzisiejsze starcie z Rakowem będzie idealną okazją, aby przełamać ten impas.

Dawid Szwarga
Dawid Szwarga w końcówce poprzedniego sezonu odszedł z Arki Gdynia, która ostatecznie spadła z ekstraklasy. Obecne rozgrywki rozpoczął jako asystent Rafała Góraka w GKS-ie Katowice. Jednak 20 października opuścił „Gieksę” i ponownie został pierwszym trenerem Rakowa Częstochowa. Na ławce „Medalików” rozegrał póki co trzy spotkania, dwa w ekstraklasie i jedno w Pucharze Polski. Na „dzień dobry” przegrał na wyjeździe 1:2 z Wisłą Kraków po straconej bramce w samej końcówce meczu. Następnie w 1/16 Pucharu Polski rzutem na taśmę doprowadził do dogrywki i rzutów karnych, które ostatecznie wygrał. Duża w tym zasługa trenera Szwargi, który przed rozpoczęciem dogrywki dokonał zmiany bramkarza. Tarik Karić mocno się odwdzięczył i został bohaterem serii jedenastek. W ubiegły poniedziałek Raków pokonał na własnym stadionie Pogoń Szczecin 3:1. Było to jednak dopiero trzecie ligowe zwycięstwo „Medalików” w tym sezonie. Częstochowianie zajmują obecnie przedostatnie miejsce w tabeli z zaledwie 9 punktami na koncie. Jest to więc idealny moment dla Dawida Szwargi, aby odnieść swoje pierwsze zwycięstwo nad Markiem Papszunem.

Rzadko spotykana relacja
Marek Papszun i Dawid Szwarga byli współpracownikami nie tylko na boisku, ale też poza nim. Obecny trener Legii o relacji obu panów wspominał przy okazji ich ostatnich bezpośrednich starć w Gdyni. Mówił o tym, że bardzo mocno trzyma kciuki za karierę Dawida Szwargi i że mało którzy trenerzy żyją ze sobą tak dobrze. Papszun i Szwarga przed i po bezpośrednich meczach spotykali się na kawę i rozmawiali o piłce i nie tylko. Młodszy z nich także przyznaje, że bardzo dużo zawdzięcza trenerowi Papszunowi i bardzo dobrze wspomina ich współpracę. Dzisiaj jednak obaj panowie staną naprzeciwko siebie. W bezpośrednich starciach raz padł remis, a raz górą był Marek Papszun, więc być może teraz Dawid Szwarga wyrówna rachunki i poprowadzi Raków do zwycięstwa.











