Jiri Bilek to jeden z nowych nabytków Zagłębia Lubin. Czech jak dotąd jest bardzo zadowolony z pobytu w Polsce i obiecuje w każdym kolejnym meczu grać coraz lepiej, by utrzymać Zagłębie w lidze.

Bilek stara się wyprostować swoją karierę po ostatnim nieudanym półroczu w Kaiserslautern. – Ostatnie tygodnie w Kaiserslautern były dla mnie bardzo trudne. Trener mi nie ufał. Przestał mi ufać, choć przez dwa lata grałem normalnie w jedenastce… Nie chcę już tego rozwlekać. Chciałem jednak grać w piłkę. Robić to regularnie. Chciałem się wyrwać z tej trudnej sytuacji. Cieszę się, że dostałem propozycję od Zagłębia, cieszę się, że tu gram, i cieszę się, że wygrywamy. To był dobry wybór. Ze wszystkimi w zespole mam dobry kontakt. Atmosfera w naszej szatni po ostatnich wynikach jest budująca. Oczywiście ze względu na język świetnie dogaduję się ze słowackimi piłkarzami – Csabą Horvathem, Ivanem Hodurem czy Romanem Slobodą. Bardzo dobry kontakt mam też z Pawłem Widanowem. Ale powiem wprost – w naszej szatni rozmawia się po polsku, angielsku, czesku czy słowacku. Nie ma żadnego problemu z komunikacją.
Mający za sobą grę w Bundeslidze zawodnik, odniósł się także do pytań kibiców, których interesował ostatni mecz z ŁKS-em oraz pobyt w Polsce.
– Po strzeleniu bramki czułem się fantastycznie, po moim błędzie, kiedy sędzia podyktował rzut karny, czułem się naprawdę źle… Ale nadal wierzyłem, że rozstrzygniemy ten mecz na swoją korzyść. Choć, muszę przyznać, że po czerwonej kartce, gdy mieliśmy grać w osłabieniu, dla wielu mogło wydawać się to nieprawdopodobne. Walczyliśmy do końca i jednak dopięliśmy swego. Wyciągnęliśmy ten wynik. Bardzo się cieszę. Nawet nieważne jest to, że strzeliłem bramkę, najważniejsze w tym wszystkim jest to, że wygraliśmy. Co znaczyłaby jedna czy druga bramka, gdybyśmy nie zgarnęli kompletu punktów. Wygrało Zagłębie i to jest dla mnie najistotniejsze – powiedział Bilek.
– Muszę powiedzieć, że Polska jest dla mnie dobrym krajem do mieszkania, a Lubin – dobrym miastem. Mam żonę, rodzinę. Więc takie miasto jak Lubin jest dla mnie odpowiednie. Nie są mi potrzebne dodatkowe atrakcje, wielkie okazje do rozrywek. Robię to, co trzeba, czyli skupiam się na swojej pracy. Chcę ją jak najlepiej wykonać, bo po to właśnie tu przyjechałem – dodał były zawodnik Kasierslautern.
Bilek zagrał we wszystkich meczach rundy wiosennej w barwach Zagłębia. Dwukrotnie także został wybrany zawodnikiem meczu przez kibiców „Miedziowych”.