W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain przegrało u siebie z Barceloną 1:3. Dwa gole dla drużyny „Dumy Katalonii” zdobył Luis Suarez, który zaliczył bardzo udany występ w Paryżu. Rewanż na Camp Nou będzie dla podopiecznych Laurenta Blanca bardzo trudną przeprawą.
PSG i „Barca” są drużynami, które już po raz drugi mierzą się ze sobą w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Starcia obu tych ekip zawsze napawały emocjami i nie inaczej było też w tym spotkaniu. Gospodarze musieli sobie w tym meczu radzić bez Zlatana Ibrahimovicia i Marco Verattiego. W Barcelonie za kartki był też zawieszony Dani Alves, którego zastąpił Martin Montoya. Dla młodego obrońcy „Dumy Katalonii” był to pierwszy mecz w Lidze Mistrzów od grudnia 2013 roku.
Spotkanie w Paryżu zaczęło się bardzo intensywną grą obu stron. To jednak PSG częściej było spychane do obrony. Barcelona szukała dziury w defensywie gospodarzy i udało się jej to niewiele po ponad kwadransie gry. Najpierw Messi groźnie uderzył w słupek zza „szesnastki”, a już niespełna kilka minut później właśnie po asyście Argentyńczyka piłkę do siatki rywala posłał Neymar.
Dla paryżan ten mecz ogólnie nie zaczął się dobrze, bo kilka minut po straconym golu kontuzji doznał Thiago Silva i musiał opuścić murawę. Na jego miejsce wszedł David Luiz, ale wiadomo, że Brazylijczyk też nie jest w topowej formie. Przed meczem doznał kontuzji uda i prorokowano mu cztery tygodnie przerwy.
https://twitter.com/natmatorganic/status/588418583794995200
PSG w pierwszej połowie miało kilka groźnych sytuacji, ale po 45 minutach oprócz jedynego gola i sytuacji bramkowych na pewno zapamiętamy tę fantastyczną pułapkę ofsajdową drużyny z Katalonii.
https://twitter.com/barcastuff/status/588422892486057984
W drugiej połowie z problemami kadrowymi musiała się zmagać FC Barcelona. W 53. minucie kontuzji doznał Andres Iniesta, który opuścił murawę na noszach. PSG w początkowej fazie drugiej części gry zaczęło za to stwarzać sobie coraz groźniejsze sytuacje. Najpierw mocno uderzał z dystansu Pastore, a kilka minut po nim David Luiz. Fantastycznie między słupkami Barcelony spisywał się jednak Ander Ter Stegen i Katalończycy wciąż mieli czyste konto.
„Barca” natomiast wraz z upływem minut zaczynała coraz bardziej przejmować kontrolę nad meczem. Katalończycy ostatecznie zakończyli spotkanie, dokładając gospodarzom jeszcze dwa gole, których autorem był Luis Suarez. Urugwajczyk robił z obrońcami PSG co chciał.










