
Stoper, którego gruźlica prawie zatrzymała na starcie kariery, a który potem zdobył Ligę Mistrzów i siedem tytułów mistrza Francji.
Urodził się 22 września 1984 roku w Rio de Janeiro i dorastał w dzielnicy Campo Grande. Ojciec odszedł od rodziny, gdy Thiago miał pięć lat. Wychowywał go ojczym Valdomiro, który woził go na kolejne testy w klubach.
Na testach w Rio odrzucały go niemal wszystkie kluby. Raz nie przeszedł ich w Botafogo, dwa razy we Flamengo, trzy razy w Madureirze. We Fluminense pierwsze testy zaliczył, ale za drugim razem odpadł. We Flamengo, gdzie grał w środku pola, wchodził na boisko pięć, dziesięć minut przed końcem treningu. Jako trzynastolatek powiedział matce Ângeli, że kończy z piłką. Matka przypomniała mu, że dla chłopaka z ich otoczenia nie ma wielu dobrych prac, i Thiago wrócił do treningów.
Zaczynał jako defensywny pomocnik. Grał w małym Barcelonie z Rio, potem w RS Futebol i w Juventude, gdzie trenował go Ivo Wortmann. W 2004 roku za 2,5 mln euro kupiło go FC Porto, ale grał tylko w drugiej drużynie.
Już w Porto skarżył się na bóle w klatce piersiowej i objawy podobne do grypy, a badania niczego nie wykazały. W 2005 roku przeszedł do Dynama Moskwa. Po kilku treningach w Rosji z trudem oddychał. W szpitalu usłyszał, że ma gruźlicę i że gdyby zwlekał jeszcze dwa tygodnie, mógłby umrzeć. Spędził w izolatce około pół roku. Wspominał pokoik, w którym siedząc na łóżku, mógł umyć ręce w umywalce, a towarzystwa dotrzymywały mu komputer i konsola.
Leczenie nie przynosiło efektów i lekarze chcieli usunąć mu fragment płuca, co oznaczałoby koniec kariery. Matka się nie zgodziła: „Nikt nie będzie ruszał ciała mojego syna”. Wortmann, który objął wtedy Dynamo, znalazł specjalistę w Portugalii i tam Thiago wyleczył się po kolejnych miesiącach terapii. Łącznie przez rok nie grał w piłkę. Wspierała go wtedy 17-letnia Belle, dziś jego żona, która przyjechała do niego do Rosji z Brazylii.
Wortmann pomógł mu jeszcze raz. Gdy został trenerem Fluminense, poprosił klub o sprowadzenie Thiago. Thiago mówił, że czuł się, jakby podpisywał pierwszy kontrakt, tym bardziej że kibicował Fluminense. W 2007 roku zagrał we wszystkich meczach zwycięskiej kampanii w Pucharze Brazylii, a rok później doszedł z Fluminense do finału Copa Libertadores, przegranego u siebie z LDU Quito. W Brazylii zaczęto go nazywać „O Monstro”, czyli „Potwór”.
W grudniu 2008 roku Milan kupił go za 10 mln euro. Przez limit piłkarzy spoza Unii Europejskiej mógł tylko trenować i grać w sparingach, a w Serie A zadebiutował w sierpniu 2009 roku. W sezonie 2010/11 był podstawowym stoperem Milanu, który zdobył mistrzostwo Włoch. Filippo Inzaghi mówił wtedy, że to najlepszy obrońca na świecie.
Pod koniec czerwca 2012 roku przedłużył kontrakt z Milanem, ale zadłużony klub dwa tygodnie później sprzedał go do Paris Saint-Germain. PSG zapłaciło 42 mln euro, a Thiago przyznawał, że nie chciał odchodzić z Mediolanu. W pierwszym meczu dla PSG, w Lidze Mistrzów, strzelił gola. Wkrótce został kapitanem i odmówił przejścia do Barcelony.
W marcu 2015 roku w rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Chelsea strzelił gola w zremisowanym po dogrywce 2:2 meczu w Londynie. PSG awansowało dzięki bramkom zdobytym na wyjeździe. W Paryżu spędził osiem lat i rozegrał 315 meczów. Ostatni z nich to przegrany 0:1 finał Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium 23 sierpnia 2020 roku, w którym był kapitanem. Kontraktu z PSG nie przedłużył.
Tydzień później podpisał kontrakt z Chelsea. Mówił, że przyszedł na rok, a został cztery. W Londynie znów spotkał trenera Thomasa Tuchela, z którym pracował w PSG, i grał zarówno w czwórce, jak i w trójce obrońców. 29 maja 2021 roku w Porto wystąpił w wygranym 1:0 finale Ligi Mistrzów z Manchesterem City. Zszedł z boiska w 39. minucie. Był wtedy najstarszym piłkarzem Chelsea, który zagrał w wielkim europejskim finale. W grudniu 2021 roku, w wieku 37 lat, został wtedy najstarszym strzelcem gola dla Chelsea w Premier League. Pożegnanie z klubem ogłosił w kwietniu 2024 roku, ze łzami w oczach.
W maju 2024 roku podpisał kontrakt z Fluminense, w którym znów dostał koszulkę z numerem 3. Latem 2025 roku był kapitanem drużyny, która na klubowych mistrzostwach świata w USA doszła do półfinału i przegrała w nim 0:2 z Chelsea. W grudniu 2025 roku rozwiązał umowę, bo chciał grać w Europie i walczyć o miejsce na mundialu.
20 grudnia 2025 roku podpisał kontrakt z FC Porto, w którego drugiej drużynie grał w sezonie 2004/05. 14 stycznia 2026 roku zadebiutował w wygranym 1:0 meczu Pucharu Portugalii z Benfiką i został wtedy najstarszym piłkarzem w historii Porto, wyprzedzając Pepe. W maju zdobył z klubem mistrzostwo Portugalii, a po sezonie odszedł. Latem 2026 roku znów podpisał kontrakt z Fluminense.
Był silnym, twardo stojącym na nogach stoperem, który dobrze ustawiał się w obronie i świetnie grał głową. Z przodu był groźny przy rzutach rożnych. Rzadko faulował i rzadko musiał ratować się wślizgiem; w mistrzowskim sezonie w Milanie dostał w lidze jedną żółtą kartkę. Blokował wiele strzałów.
Dobrze wyprowadzał piłkę. W Chelsea przez niego przechodziło najwięcej podań przy rozegraniu od bramki i często grał celnie długą piłką. W Paryżu, gdy w lidze miał mało pracy w obronie, częściej włączał się do akcji ofensywnych.
Był liderem obrony w Milanie, PSG, Chelsea i reprezentacji. Costinha, który znał go z Porto, opisywał go jako kapitana, który łączy drużynę i krzyczy tylko wtedy, gdy naprawdę musi. Mówi po portugalsku, włosku, francusku i hiszpańsku, a po przyjściu do Chelsea uczył się angielskiego. Zlatan Ibrahimović po półtora roku wspólnej gry w Milanie mówił, że lepszego obrońcy nie widział.
Pierwsze powołanie do reprezentacji Brazylii dostał w 2008 roku, jeszcze jako piłkarz Fluminense. Na igrzyskach w Pekinie zdobył brązowy medal. W listopadzie 2008 roku w wygranym 6:2 towarzyskim meczu z Portugalią zdominował Cristiano Ronaldo. Mundial 2010 obejrzał z ławki rezerwowych, ale po turnieju wszedł do podstawowego składu, a dwa lata później dostał opaskę kapitana. Na igrzyskach w Londynie zagrał we wszystkich meczach, a Brazylia przegrała w finale 1:2 z Meksykiem.
W 2013 roku jako kapitan wygrał Puchar Konfederacji. W finale z Hiszpanią (3:0) grał mimo bólu. Na mundialu 2014 w Brazylii po dogrywce w 1/8 finału z Chile poprosił, by nie wyznaczać go do rzutów karnych, i usiadł sam przy linii bocznej. Brazylijscy komentatorzy krytykowali drużynę za łzy i nerwy. W ćwierćfinale z Kolumbią strzelił gola, ale dostał drugą żółtą kartkę za przeszkadzanie bramkarzowi Davidowi Ospinie przy wybiciu piłki. FIFA odrzuciła odwołanie i Thiago nie zagrał w półfinale, w którym Brazylia przegrała z Niemcami 1:7.
Był kapitanem Brazylii także na mundialach 2018 i 2022. W 2019 roku zagrał we wszystkich sześciu meczach zwycięskiej Copa América, łącznie z finałem z Peru (3:1). Setny mecz w reprezentacji rozegrał 10 października 2021 roku, w eliminacjach mundialu z Kolumbią. Ostatni raz w kadrze zagrał w ćwierćfinale mundialu 2022, przegranym z Chorwacją po rzutach karnych. W sumie rozegrał 113 meczów i strzelił 7 goli. W 2026 roku Carlo Ancelotti umieścił go na szerokiej liście 55 piłkarzy przed mundialem, ale nie zabrał go na turniej.