Ajax Amsterdam przegrał u siebie z AZ Alkmaar w meczu 1/8 finału Pucharu Holandii 2:3. Pierwotnie mecz miał odbyć się kilka tygodni temu, ale przerwano go po wtargnięciu agresywnego kibica na murawę.
Stawką spotkania był awans do ćwierćfinału KNVB Beker. Warto dodać, że zważywszy na nastroje, jakie panują wśród kibiców obu drużyn po przerwanym meczu, czwartkowy zdecydowano rozegrać przy pustych trybunach. Zespoły rozpoczęły spotkanie w następujących składach:
Ajax: Cillessen; Ligeon, Alderweireld, Vertonghen, Anita; Eriksen, Enoh, Janssen; Sulejmani, De Jong, Aissati.
AZ: Esteban; Reijnen, Moisander, Viergever, Poulsen; Martens, Elm, Maher; Beerens, Benschop, Holman.
Starcie rozpoczęło się od zdecydowanych ataków gospodarzy, co szybko przełożyło się na bramkę, zdobytą w 10. minucie spotkania przez Siema De Jonga. Od początku meczu sporo pracy miał golkiper gości, Esteban Alvarado, który w pamiętnym spotkaniu z końca grudnia odegrał niepoślednią rolę. Mimo nieustannych ataków gospodarzy zawodnicy z Alkmaaru doprowadzili do wyrównania: Cillessena pokonał Martin Martens. Po tej bramce obydwa zespoły poszły na klasyczną wymianę ciosów, w 34. minucie ponownie trafili przyjezdni, a konkretnie Benschop, a po czterech minutach do wyrównania doprowadził De Jong. Pierwsza połowa zakończyła się zatem wynikiem 2:2.
Początek drugiej połowy, podobnie jak pierwsze minuty poprzedniej odsłony, stały pod znakiem przewagi Ajaksu, dwie okazje na bramkę miał m. in. Sulejmani, ale nie potrafił pokonać Estebana. Identycznie jak przed przerwą, okres lepszej gry gospodarzy zakończył się… golem dla gości: AZ wyprowadził na prowadzenie Rasmus Elm, wykorzystując nieco kontrowersyjny rzut karny. Do końca spotkania Ajax zaciekle atakował, ale ponownie seryjnie kunsztem wykazywał się Esteban. Ostatecznie do końcowego gwizdka wynik nie zmienił się i podopieczni Gertjana Verbeeka wyeliminowali utytułowanego rywala.










