Wczoraj na La Romareda doszło do niemałej niespodzianki. Miejscowy Real Saragossa rozgromił wyżej notowaną Valencię aż 4:0.
Na konferencji prasowej szkoleniowiec gospodarzy podkreślił, że zwycięstwo to nie zagwarantowało jego drużynie utrzymania. Javier Aguirre przyznał jednak, że był to najlepszy mecz jego drużyny w obecnym sezonie.

– Zagraliśmy bardzo odpowiedzialnie przeciwko wielkiej drużynie. Nie mogę mieć pretensji do żadnej formacji, gdyż cała drużyna zagrała bardzo dobrze. Jednak należy pamiętać, że to zwycięstwo nie zapewnia utrzymania, przed nami długa droga. Należy przyznać, że był to najbardziej kompletny mecz w obecnym sezonie, oby więcej takich spotkań – powiedział Aguirre.
Meksykanin nie omieszkał podziękować fanom, którzy wypełnili trybuny stadionu do ostatniego miejsca.
– Dziękuję za przybycie o tak późnej porze, uważam jednak, że najlepiej podziękowali swoją grą piłkarze. Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Pokonaliśmy nie byle kogo, przecież Valencia to trzecia drużyna naszej ligi. Myślę, że możemy położyć się spać z uśmiechem na twarzy – dodał uśmiechnięty opiekun Saragossy.
Po sobotnim spotkaniu gospodarze awansowali na 15. pozycję i mają cztery oczka przewagi nad strefą spadkową. Valencia jest nadal trzecia i straciła kolejne punkty do wielkiej dwójki.