W dwóch pierwszych sobotnich spotkaniach 15. kolejki Ligue 1, AS Saint-Etienne rozgromiło 4:0 Reims, a AS Monaco pokonało 2:0 Rennes. Obydwie zwycięskie drużyny umocniły swoje wysokie pozycje w tabeli L1.
O godzinie 15:00 rozpoczął się pierwszy sobotni mecz 15. kolejki Ligue 1 pomiędzy AS Saint-Etienne i Stade de Reims. Pierwsza połowa na stadionie Geoffroy-Guichard była mało interesująca, a obie drużyny zmarnowały po jednej dobrej okazji do zdobycia bramki. Do przerwy wynik był bezbramkowy. To, co najlepsze w piłce nożnej, czyli gole, można było zobaczyć w drugiej części spotkania.

Totalną przewagę nad wydarzeniami na boisku przejęli zawodnicy gospodarzy. W 62. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej do piłki wyskoczył stoper Saint-Etienne, Bayal Sall, który otworzył wynik spotkania. W 76. minucie meczu główną rolę odegrał drugi środkowy obrońca miejscowych, Loic Perrin. Defensor podwyższył efektownym szczupakiem prowadzenie Les Verts. Dwie minuty później można było odnieść wrażenie, że taka sytuacja już miała miejsce na boisku wcześniej. Po wrzutce z kornera piłka trafiła w głowę Bayal Salla i leciała do bramki Reims. Na jej drodze stanął bramkarz gości, który odbił futbolówkę, ale ta uderzyła jeszcze w głowę Perrina i ostatecznie znalazła się w siatce. Bezradnych piłkarzy z Remis dobił w 87. minucie Erding, który wykorzystał błąd golkipera przyjezdnych i ustalił wynik spotkania na 4:0. Dla AS Saint-Etienne jest to już drugie zwycięstwo z rzędu, które daje im awans na 5. lokatę w Ligue 1.
Dwie godziny później na stadionie w Monaco piłkarze Claudio Ranieriego gościli Stade Rennais. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem i już w 19. minucie James Rodriguez, będący ostatnio w bardzo dobrej formie, wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Kolumbijczyk idealnie przymierzył z rzutu wolnego i zaskoczył Costila, który nawet nie drgnął. W szeregach miejscowych nie dało się zauważyć nieobecności Falcao, który oglądał mecz z wysokości trybun w towarzystwie swojej żony. Tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył niespełna 18-letni Anthony Martial, który wyszedł w podstawowym składzie drużyny z księstwa. Młody napastnik po dwójkowej akcji z Rivierem nie dał szans bramkarzowi Rennes, strzelając tuż obok słupka.
W drugiej połowie zawodnicy AS Monaco nie forsowali tempa i starali się kontrolować grę. Mogło się to dla nich źle skończyć, bo Rennes stworzyło sobie dwie bardzo dobre okazje do zdobycia gola. Jednak tego dnia celowniki piłkarzy z Bretanii były słabo nastawione i Subasić mógł cieszyć się z kolejnego meczu bez straty bramki. Dzięki zwycięstwu nad Rennes AS Monaco wyprzedziło w tabeli Lille i zbliżyło się na dwa punkty do PSG.











