
Bramkarz z akademii Borussii Dortmund, mistrz Polski z Jagiellonią i bohater rzutów karnych w finale Pucharu Cypru.
Urodził się 15 czerwca 1991 roku w Serbii, wtedy jeszcze w Jugosławii, i mieszkał tam do ósmego roku życia. W 1999 roku, po pierwszych bombach na Belgrad, rodzina wyjechała do Niemiec, zanim wojna do niej dotarła. Miał to być tylko przystanek w drodze do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszkał wujek, ale Alomerović z rodzicami już tam zostali. Zlatan szybko nauczył się języka. Ma serbskie i niemieckie obywatelstwo.
W Niemczech grał w juniorach TuS Heven, SV Bommern 05 i SV Herbede. Ojciec odradzał mu bramkę i tłumaczył, że piłkarz z pola ma dziesięć pozycji do wyboru, a bramkarz jedną. Rodzice chcieli też, żeby poszedł na studia. Nie poszedł. W 2006 roku wypatrzyli go na turnieju halowym skauci Borussii Dortmund.
W Dortmundzie spędził dziewięć lat. Od 2010 roku bronił w rezerwach, z którymi grał w Regionallidze i w 3. lidze. Za Jürgena Kloppa był też trzecim bramkarzem pierwszej drużyny. Na ławce siedział w Bundeslidze, w Lidze Mistrzów i w Pucharze Niemiec, także w finale z Bayernem Monachium w 2014 roku, ale w pierwszym zespole nie zagrał ani minuty. Po treningach zostawał z Robertem Lewandowskim, który co tydzień ćwiczył z nim strzały. Fizjoterapeuta Borussii wspominał zgrupowanie w Marbelli, na którym Alomerović po zderzeniu krwawił z nosa, a Klopp kazał mu natychmiast wstać. Bramkarz odkrzyknął trenerowi, na co nikt wcześniej się nie odważył. Klopp przyznał potem, że przesadził.
W wieku 24 lat uznał, że w Borussii będzie najwyżej trzecim bramkarzem. W 2015 roku przeszedł do 1. FC Kaiserslautern, ale zagrał tam tylko raz w 2. Bundeslidze. Po latach mówił, że sama decyzja o odejściu z Dortmundu była słuszna, tylko klub wybrał źle. Latem 2016 roku rozwiązał kontrakt i przez rok pozostawał bez klubu. Trenował wtedy z rezerwami Borussii, a gdy kontuzję miał Roman Bürki, także z pierwszym zespołem.
W lipcu 2017 roku podpisał dwuletnią umowę z Koroną Kielce. W sezonie 2017/18 zagrał w 21 meczach Ekstraklasy i obronił trzy rzuty karne. Latem 2018 roku przeniósł się do Lechii Gdańsk.
W Gdańsku przez trzy i pół roku przegrywał rywalizację z Dušanem Kuciakiem, w lidze grał sporadycznie i bronił głównie w Pucharze Polski. W kwietniu 2019 roku kilka razy uratował Lechię w półfinale z Rakowem Częstochowa (1:0), a 2 maja zagrał cały finał z Jagiellonią Białystok na PGE Narodowym. Lechia wygrała 1:0 po golu Artura Sobiecha w doliczonym czasie. Rok później znów wystąpił w finale Pucharu Polski, ale Lechia przegrała w Lublinie 2:3 po dogrywce z Cracovią.
Na początku 2022 roku przeszedł bez odstępnego do Jagiellonii i od razu został jej pierwszym bramkarzem. W sezonie 2023/24 zagrał we wszystkich 34 meczach ligowych drużyny Adriana Siemieńca, która pierwszy raz w historii zdobyła mistrzostwo Polski. Piłkarze Ekstraklasy wybrali go wtedy bramkarzem jedenastki sezonu. Kontrakt z Jagiellonią wygasał w czerwcu 2024 roku i 1 czerwca bramkarz podpisał dwuletnią umowę z AEK Larnaka.
W pierwszym sezonie na Cyprze rzadko grał w lidze, ale bronił w finale Pucharu Cypru z Pafos FC 24 maja 2025 roku. Po 120 minutach było 0:0. W serii rzutów karnych obronił strzał Davida Goldara, który dałby puchar rywalom, a potem uderzenie Domingosa Quiny. AEK wygrał 5:4 i zdobył puchar po raz pierwszy od 2018 roku.
W sezonie 2025/26 był podstawowym bramkarzem AEK. W eliminacjach Ligi Europy jego drużyna wyeliminowała Partizan Belgrad po rzutach karnych, a w sierpniu 2025 roku Legię Warszawa. W pierwszym meczu z Legią (4:1) w Larnace kilka razy zatrzymał Jean-Pierre'a Nsame, Bartosza Kapustkę i Pawła Wszołka. W Lidze Konferencji AEK wygrał 1:0 na stadionie Crystal Palace, a w marcu 2026 roku trafił na ten zespół w 1/8 finału. W Londynie Alomerović kilka razy uratował remis 0:0, w rewanżu AEK przegrał 1:2 po dogrywce.
29 maja 2026 roku podpisał dwuletni kontrakt z Zagłębiem Lubin.
W akademii Borussii uczono go, że bramkarz musi posłać długą piłkę lewą i prawą nogą i rozegrać ją pod pressingiem. W Jagiellonii należał do bramkarzy Ekstraklasy najlepiej grających nogami. W Koronie wyróżniał się na linii bramkowej, zwłaszcza przy rzutach karnych.
Potrafi wyjść daleko przed bramkę i rzucić się napastnikowi pod nogi. W pierwszym meczu z Crystal Palace w 2026 roku obronił tak strzał z sześciu metrów. Nie zawsze mu się to udaje: w finale Pucharu Polski 2019 źle wyszedł i minął go Patryk Klimala, a w rewanżu z Crystal Palace Ismaïla Sarr obiegł go, gdy bramkarz wyszedł poza pole karne.
816
z 900 możliwych
3
3
0,6 na mecz
6,8
Łącznie · Na 90 min
| Sezon | Klub | Rozgrywki | M | Min | Gole | Asysty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 2025/2026Liga Konferencji | AEK Larnaca | Liga Konferencji | 8 | 750 | 0 | 0 |
| 2025/2026Liga Europy | AEK Larnaca | Liga Europy | 8 | 750 | 0 | 0 |
| 2024/2025Liga Konferencji | AEK Larnaca | Liga Konferencji | 2 | 180 | 0 | 0 |





