Kilka godzin po sobotnim El Clasico do redakcji „AS-a”, jednej z dwóch największych gazet sportowych w Hiszpanii, trafiły notatki, które miały być przedmeczowymi ściągawkami Zinedine’a Zidane’a, przygotowanymi przez niego samego lub ludzi z jego sztabu. Z notatek tych widzimy, jaki pomysł miał francuski na trener na dokonanie niemożliwego – powstrzymanie Barcelony. Jak się okazało, plan był bardzo skuteczny.
Notatki te nakreślają kilka taktycznych sytuacji i schematów, jak w przypadku ich wystąpienia mają zachować się podopieczni „Zizou”. Jedną z rzeczy, na które sztab francuskiego szkoleniowca zwraca uwagę, jest wysoki pressing Barcelony. Sztab szkoleniowy zauważył w związku z tym konieczność ciągłego wychodzenia na pozycje graczy „Królewskich”. Nie jest to nic odkrywczego, aczkolwiek taka informacja również się w tych zapiskach znalazła.
Za jedno z najważniejszych zadań na Grand Derbi sztab Zidane’a uznał konieczność odcinania Iniesty i Rakiticia, czyli zawodników odpowiedzialnych za dostarczanie piłki napastnikom. To już informacja ciekawa, rzuca bowiem światło na fakt, że w pierwszym składzie zabrakło miejsca dla Isco albo Jamesa. Modrić i Kroos są przecież dużo bardziej skuteczni w przeszkadzaniu rywalom, wszak gdy nie gra Casemiro, pełnią funkcję defensywnych pomocników. Chorwacko-niemiecki duet miał się przyczepić do rozgrywających „Barcy” i utrudniać im życie.
To wymuszało na Barcelonie grę szerzej, przez bocznych obrońców – Alvesa i Albę. Tych natomiast mieli pilnować boczni obrońcy drużyny z Madrytu. Jest to novum, gdyż nieczęsto zdarza się, by boczni defensorzy kryli swoich vis-a-vis z drużyny przeciwnej. Wysokie wyjścia obrońców wymagały asekuracji w obronie. Rolę wchodzącego między środkowych obrońców w momencie wyjścia Marcelo lub Carvajala z pressingiem miał przejąć Casemiro (o jego roli w Realu pisaliśmy TUTAJ). Obecność „Case” na pozycji środkowego obrońcy miała również pomagać w sytuacjach, gdy Ramos i Pepe wychodzili do kogoś z dwójki Neymar – Messi. Wtedy Brazylijczyk miał pilnować „dziewiątki” Katalończyków – Luisa Suareza.
Kolejną rzeczą, na którą zwrócił uwagę Zidane, jest cofający się głęboko po piłkę Leo Messi. „Zizou” przewidywał taką możliwość, gdyż Argentyńczyk bardzo lubi grać w ten sposób. W związku z zablokowaniem Rakiticia i Iniesty scenariusz ten był więcej niż prawdopodobny. W przypadku takiej sytuacji defensorzy Realu mieli zwracać szczególną uwagę na wbiegającego im za plecy Luisa Suareza, Neymara lub któregoś z bocznych obrońców.











