Po wzniesieniu tytułu mistrza Anglii Robin van Persie wyznał, że to „wielki zaszczyt” grać dla sir Aleksa Fergusona. Manchester United zdobył dwudziestą koronę w historii, zaś dla holenderskiego napastnika to było pierwsze takie świętowanie na Wyspach Brytyjskich.
– To niesamowite. Taki moment wyobrażałem sobie tylko w najśmielszych marzeniach. Jednak marzenie stało się prawdą. W drużynie mamy wielu wspaniałych piłkarzy, więc mamy nadzieję, że będziemy zdobywać jeszcze więcej takich tytułów – powiedział zachwycony van Persie.

– Jednak to także smutny dzień, bo odchodzi świetny menedżer. Każdy jednak rozumie podjętą decyzję i wszyscy z nim związani są mu bardzo wdzięczni za to, czego dokonał. Z mojej perspektywy to był wielki zaszczyt pracować z takim człowiekiem przez jeden sezon. Pomimo to, że pracowałem z nim przez tak krótki czas, to i tak to był niesamowity rok i trener miał wielki wpływ na zespół. To świetny trener i wielka osobowość. Zasługuje na wielkie uznanie od wszystkich, bo jest po prostu niesamowity – dodaje Robin.
Oprócz zdobycia pierwszego w jego karierze mistrzostwa w angielskiej Premier League, reprezentant Holandii najprawdopodobniej zostanie po raz drugi z rzędu najlepszym strzelcem rozgrywek. W poprzedniej kampanii dokonał takiego wyczynu w barwach Arsenalu.
Pod koniec wypowiedzi Robina "zjadł" pan "o"
Jestem w szafie a wy nie hahahahaha