Europejska Federacja Piłkarska ukarała MSK Zilina oraz Spartak Moskwa za skandaliczne zachowania podczas pierwszego meczu obu drużyn w ramach Ligi Europejskiej.

8 grudnia podczas meczu Ligi Europejskiej MSK Zilina – Spartak Moskwa kibice rosyjskiej drużyny odpalali i rzucali race. Wnoszenie i używanie jakichkolwiek środków pirotechnicznych jest zabronione, dlatego klub z Moskwy musi zapłacić 75 tysięcy euro kary, a najbliższy mecz w europejskich pucharach zostanie rozegrany bez udziału publiczności.
Nie bez winy jest też MSK Zilina. Bardzo ostra i brutalna gra sprawiła, że w czasie meczu jej zawodnicy otrzymali aż pięć żółtych kartek.
Komisja Kontroli i Dyscypliny UEFA zdecydowała, że nie będzie tolerowała takiego zachowania i nałożyła na klub 5 tysięcy euro kary. Wprawdzie wysokość kary jest symboliczna, jednak pokazuje ona, że UEFA chce, by każdy mecz był pozytywnym widowiskiem bez zbędnej agresji.
Race są świetnym narzędziem oprawy widowiska.
Tylko idiotów trza trzymać z daleka.
Znaczy się ja uważam tak...Race i wszelka
pirotechnika na stadionach,to bardzo fajne dla oka
upiększenie,często szarych meczów(a i trybun
czasami;)...A jeśli wszelkie organa mają z tym
problem i zakazują tego,to ja poszedł bym na
kompromis i np.zgodziłbym się na ich używanie,ale
aby odpalali te środki tylko wyznaczeni i
odpowiednio przeszkoleni(np.przez Straż Pożarną)do
tego kibice! Wtedy jak mówi przysłowie,byłby wilk
syty i owca cała;)...OCZYWIŚCIE Z ZAKAZEM RZUCANIA
TYCH RAC DO SEKTORÓW INNYCH KIBICÓW!!!Ale to
byłyby kwestie do ustalenia przez odpowiednie
organa;)
Nie róbcie teatru ze stadionu .