
Szwajcar z Ticino, który jako trener beniaminka FC Thun zdobył w 2026 roku pierwsze mistrzostwo Szwajcarii w historii tego klubu.
Mauro Lustrinelli urodził się 26 lutego 1976 roku w Bellinzonie, w szwajcarskim Ticino. Wychowawczyni z przedszkola opowiadała, że problemy rozwiązywał z taką łagodnością, jakby miała w grupie małego asystenta. Dla rodziców ważniejsze od piłki były studia, więc w latach 1996–2001 skończył ekonomię w Lugano. Zawodowcem został dopiero w wieku 23 lat, a do reprezentacji powołano go po raz pierwszy, gdy miał 29.
Był napastnikiem. Grał w Bellinzonie i FC Wil, a w zimie 2003/2004 przeszedł do beniaminka FC Thun. W sezonie 2004/2005 został z nim wicemistrzem kraju i królem strzelców ligi z 20 golami. Latem 2005 roku Thun wyeliminował w kwalifikacjach Ligi Mistrzów Dynamo Kijów i Malmö (w jednym z meczów Lustrinelli strzelił Szwedom gola z ponad trzydziestu metrów), a w fazie grupowej klub z małego miasta grał z Arsenalem, Spartą Praga i Ajaksem. W styczniu 2006 roku nagrodą za tę formę była umowa ze Spartą, gdzie po jedenastu sekundach zdobył najszybszą bramkę w historii czeskiej ligi i sięgnął po puchar kraju. Potem występował w Luzernie, znów w Bellinzonie, w Young Boys i po raz trzeci w Thun. Karierę zakończył w styczniu 2012 roku.
W reprezentacji Szwajcarii zagrał dwanaście razy i pojechał na mundial 2006. W meczu z Togo wszedł na cztery minuty przed końcem i podał do Tranquillo Barnettiego przy drugim golu. W 1/8 finału z Ukrainą trener Köbi Kuhn zdjął przed rzutami karnymi Alexandra Freia, uważanego za najpewniejszego wykonawcę, i wpuścił Lustrinellego. Szwajcaria zmarnowała trzy rzuty karne i odpadła, mimo że w fazie grupowej nie straciła gola. Po latach wspominał głównie świetną atmosferę w kadrze. Znany był też ze swobody: po jednym z goli usiadł z trzema kolegami w kole środkowym i wyciągnął zza getrów karty do jassa.
Zaczął w styczniu 2012 roku w Thun jako asystent Bernarda Challandesa, a krótko pracował też pod Urs Fischerem, późniejszym trenerem Unionu Berlin. W kolejnych latach prowadził młodzież klubu, czasem tymczasowo siadał na ławce pierwszej drużyny, a od 2015 roku był asystentem trenera reprezentacji Szwajcarii do lat 21. Gdy zaczynał w młodzieży Thun, mówił znajomym w dyskotece, że prędzej czy później zostanie trenerem reprezentacji Szwajcarii; roli trenera kadry do lat 21 doczekał się szybko, a przyjaciele widzą go kiedyś przy seniorskiej.
W marcu 2017 roku przejął Thun na dwa miesiące po odejściu Jeffa Saibene. W wewnętrznej rywalizacji o posadę na kolejny sezon wygrał Marc Schneider, ale ten nie miał jeszcze licencji UEFA Pro, a federacja nie chciała robić wyjątku. Lustrinelli, który ją miał, zgodził się więc dokończyć sezon i oszczędził klubowi kosztownego rozwiązania. Licencję zdobywał w szwajcarskim ośrodku w Magglingen, gdzie instruktor zapamiętał go jako ciekawego świata i chętnego do nauki, a nie szablonowego trenera. Potem poprowadził kadrę do lat 16, a w 2018 roku, najpierw tymczasowo, następnie na stałe, kadrę do lat 21.
Jego młodzi reprezentanci często szybko trafiali do pierwszej reprezentacji, co osłabiało U21, ale jako trener federacji wspierał tę strategię. Mimo to awansował na Euro 2021, wygrywając dziewięć z dziesięciu meczów eliminacji. Turniej zaczął od zwycięstwa 1:0 nad Anglią, jednak po porażce z Chorwacją i 0:3 z Portugalią, w którym zmienił siedmiu zawodników w składzie, Szwajcaria odpadła w grupie. W czerwcu 2022 roku wywalczył awans także na Euro 2023, ale tego turnieju już nie poprowadził. Prezes Thun Andres Gerber zaprosił go na kawę, gdy jeszcze pracował dla federacji, i przedstawił plan: odbudować klub, grać ofensywnie, dynamicznie i intensywnie, wrócić do Super League w trzy lata. Lustrinelli nazwał swoją decyzję irracjonalną, ale podjętą sercem. Zostawiał znane środowisko dla drugoligowego klubu z niepewną sytuacją finansową.
W lipcu 2022 roku objął Thun w Challenge League. Pierwszy sezon skończył na szóstym miejscu, ale klub nie zmienił kursu. W sezonie 2023/2024 zespół ustanowił rekord punktów, lecz awans zabrał Sion, a baraż z Grasshopper przegrał w ostatniej chwili. Rok później, 2 maja 2025 roku, wygrał 2:1 z Aarau, bezpośrednim rywalem, i zapewnił sobie awans, a Lustrinelli płakał ze wzruszenia. Decydującego gola strzelił Ethan Meichtry, młody wychowanek, który trafił do klubu z niższych lig. Thun zakończył sezon jako mistrz Challenge League.
W Super League beniaminek od początku sezonu 2025/2026 był liderem, a w marcu miał nad ścigającymi kilkanaście punktów przewagi. Sam trener mówił, że samo utrzymanie nie dałoby mu uczucia „wow”. 2 maja 2026 roku, gdy Sion wygrał 3:0 w St. Gallen, Thun został mistrzem Szwajcarii, po raz pierwszy w 128-letniej historii klubu. Lustrinelli tłumaczył, że szedł po schodach, a nie windą, i dzięki temu miał z drogi lepszy widok. Obraz lwa, który kupił latem 2025 roku w domu towarowym, zawisł w podziemiach stadionu; przed przemowami zdejmował go ze ściany, wchodził z nim do szatni i milczał. Po tytule piłkarze polecieli na kilka dni na Ibizę, co wywołało w Szwajcarii dyskusję. Trener bronił decyzji: napięcie całego sezonu musi gdzieś zejść, tak samo zrobili rok wcześniej po awansie, a jako piłkarz padłby przed trenerem na kolana z wdzięczności za takie wolne. Poza boiskiem bywa didżejem „Lustrigolem” i puszcza house oraz italo-pop.
W maju 2026 roku Union Berlin ogłosił go następcą Marie-Louise Ety. Chciał zmienić styl klubu: dawny defensywny model z długimi piłkami i stałymi fragmentami miał ustąpić bardziej aktywnej grze z udziałem młodych zawodników. Pierwszą zagraniczną posadę w karierze objął 1 lipca 2026 roku. Do Fischera nie zadzwonił celowo, bo chciał przyjechać, niewiele wiedząc, i poczuć klub sam. Sezon zaczął od zwycięstwa 4:2 w Pucharze Niemiec z Eintrachtem Brunszwik i remisu 3:3 z Eintrachtem Frankfurt w Bundeslidze po tym, jak drużyna przegrywała 1:3. O przebudowie mówił: „Jesteśmy na samym początku. Zasady gry przyjdą”.
Lustrinelli buduje drużynę na pressingu i grze do przodu. Opisywał ją sam jako ofensywną i dynamiczną, z wysokim pressingiem i szybkim, pionowym przejściem po odbiorze. Piłkę chce odbierać wysoko, żeby skrócić dystans do bramki. „Jeśli możemy strzelić gola po dwóch podaniach, po co robić ich dwadzieścia?” – tłumaczył, dodając, że to ryzykowne, ale w Thun grają tak od lat. Jako inspirację podawał Borussię Dortmund Jürgena Kloppa.
Mówi o sobie, że w siedemdziesięciu procentach inspiruje, a w trzydziestu rozkazuje. Lubi przebywać w szatni, bo chce czuć energię, i powtarza, że za każdym piłkarzem stoi człowiek, którego trzeba poznać, żeby mu pomóc. Zespół opisuje obrazami: lwa, który nie płacze po nieudanym polowaniu, bo wie, że następnym razem złapie zdobycz, albo dania, w którym o smaku decyduje zestaw składników, a nie butelka drogiego wina. Uczył najlepszego strzelca Thun Elmina Rastodera sprytu, którego Szwajcarom zdaniem trenera brakuje, i cieszył się, gdy ten zaczął bronić się w pojedynkach. Wybuchy na linii bocznej bywają według niego świadomym sygnałem: z trybun nie da się niczego powiedzieć pojedynczemu piłkarzowi, można za to przekazać energię i postawę, a zdjęta kurtka też coś znaczy. Wobec dziennikarzy również dobiera sygnały świadomie, bo po zwycięstwach „jest się królem, a po porażkach głupcem, prawda leży pośrodku”. Thun jest jego pierwszym klubem w roli trenera klubowego i, jak mówi, nie tylko pierwszym, ale własnym.
W Union przestawił drużynę z obrony trójką, do której klub przywykł od lat, na czwórkę obrońców. W pierwszych tygodniach grał 4-2-2-2, potem także 4-2-3-1. Boczni obrońcy mają w tym ustawieniu często włączać się do ataku, więc defensywa wymaga dopracowania, co sam trener przyznawał po meczu z Frankfurtem.
„Awansować można windą albo schodami. Ja doszedłem tu schodami. I droga była piękna.” (Sky Sport, wrzesień 2025)
„Szef prowadzi, lider inspiruje.” (SRF, czerwiec 2026)
9
meczów
1,00
punktu na mecz
2
zwycięstwa · 3 remisy, 4 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od lipca 2026Bundesliga | Bundesliga | 9 | 2-3-4 | 1,00 | |
| 2025–2026 | |||||
| 2022–2026 | |||||
| 2018–2022 | |||||
| 2017 | |||||
| 2012 |





