Pomocnik Olympique Lyonu i Reprezentacji „Trójkolorowych” Jeremy Toulalan poparł selekcjonera kadry, Raymonda Domenecha.
Domenech mógłby stracić pracę, gdyby dziś odniósł niekorzystny wynik z Rumunią. Wszyscy wokoło domagają się zwolnienia selekcjonera, ale Toulalan mówi, że to jest cały skład i nie tylko trener jest winny za ostatnie wyniki.
– Wierzę, że jesteśmy w tej samej łodzi z nim – powiedział zawodnik reprezentacji „Trójkolorowych”. – Jesteśmy też odpowiedzialni za skutki, ale to jest trener, który dostaje ciągłą krytykę. – dodał.
Porażka z Rumunią mogłaby przekreślić trenera Domenecha oraz utrudniłaby awans do Mistrzostw Świata 2010 w Republice Południowej Afryki. Toulalan wypowiedział się również na temat meczu z Rumunią.
– Jeżeli dobrze pamiętam, ich obrona jest duża, ale nie najszybsza – powiedział Francuz. – Musimy dyktować tempo gry, być agresywni w odbiorze i skoncentrować się na atakach.










