Łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Nie ma innego przysłowia, które lepiej oddaje to, co wydarzyło się przed kilkoma godzinami. Chelsea poinformowała, że Thomas Tuchel – trener, który z klubem zdobył trofeum Ligi Mistrzów, trener, dla którego latem sprowadzono ośmiu zawodników za kwotę zbliżoną do 300 milionów euro – żegna się z klubem. Informacja ta wywołała szok w mediach społecznościowych.
Czarę goryczy przelała zaskakująca porażka w Zagrzebiu. Miejscowe Dinamo podejmowało ekipę „The Blues” w ramach pierwszej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mistrzowie Chorwacji pokonali na własnym terenie Chelsea Thomasa Tuchela 1:0.
Szok i niedowierzanie
Zmiana właściciela na razie nie wychodzi klubowi na dobre. Z oczywistych względów Roman Abramowicz nie mógł nadal zarządzać klubem. Stery w Chelsea przejęło konsorcjum Clearlake Capital z Toddem Boehlim na czele. Dzisiaj minęło dokładnie 100 dni od przejęcia przez nowych właścicieli, którzy uznali, że konieczna jest zmiana.
Po wczorajszym spotkaniu z Dinamem były już szkoleniowiec „The Blues” był wyraźnie zdenerwowany tym, jak jego zespół zaprezentował się na murawie. Wypowiadał się z rozżaleniem, że drużyna nie była wystarczająco dobra pod żadnym względem. Brakowało determinacji, umiejętności indywidualnych, gry drużynowej i agresji.
Sposób, w jaki przegraliśmy, i sposób, w jaki graliśmy dzisiaj, są tak daleko od naszego poziomu, że najpierw musimy przeanalizować mecz z Dinamem. Dopiero później pomyślimy o kolejnym meczu. Thomas Tuchel
Thomas Tuchel nie zdąży przeanalizować meczu z Dinamem, bo w klubie już go nie ma. To absurd. Chelsea w słabym stylu rozpoczęła sezon, ale to dopiero początek września. Zwolnienie niemieckiego szkoleniowca jest tym bardziej zaskakujące, że zaledwie kilka dni temu zakończyło się letnie okienko transferowe, w trakcie którego Chelsea przeszła ogromne zmiany.
Thomas Tuchel nie zdąży poskładać zespołu
Latem z klubu odeszło dwóch ważnych zawodników w talii Thomasa Tuchela. Z klubem pożegnali się Andreas Christensen i Antonio Rudiger. Szczególnie brak tego drugiego był bolesny dla kibiców Chelsea. Niemiecki defensor był zawodnikiem, od którego trener rozpoczynał ustalanie wyjściowej jedenastki zespołu.
Oczywiście klub postanowił wybrać się na zakupy i rzeczywiście – nazwiska, które trafiły do niebieskiej części Londynu, są imponujące. Kalidou Koulibaly, Raheem Sterling, Wesley Fofana, Marc Cucurella czy Pierre-Emerick Aubameyang to zawodnicy o wielkich umiejętnościach. Bez wątpienia będą stanowić o sile zespołu, aczkolwiek wydaje się, że potrzebują czasu. Gabończyk cieszył się, że znowu może zagrać pod wodzą Tuchela, a wystąpił łącznie 59 minut. Śmiech przez łzy.











