23 maja zakończył się sezon 2025/2026 najlepszej ligi świata. Na tapet bierzemy Legię Warszawa, która rozgrywki może odbierać na różne sposoby. Kibice stołecznej drużyny w zimowej przerwie przeżywali trudne chwile, mierząc się z wizją spadku do Betclic 1. Ligi. W kryzysowym momencie do drużyny przyszedł Marek Papszun i całkowicie odmienił drużynę. Legia zdobyła 30 punktów w 16 spotkaniach, co – biorąc pod uwagę, jak płaska była tabela – okazało się wynikiem prawie dającym europejskie puchary. Podsumujmy sobie ten pełen emocji sezon.
Okropny początek
Edward Iordanescu był trenerem, który rozpoczął ten sezon z Legią. Początki były wyśmienite, wygrany Superpuchar Polski, awans do Ligi Konferencji oraz dobre wyniki w PKO Ekstraklasie. Z czasem jednak sytuacja zaczęła się zmieniać i pojawiało się wiele porażek, kontrowersyjne wypowiedzi piłkarzy, którzy wyglądali na kompletnie zagubionych oraz brak jakiejkolwiek wizji na grę. To wszystko spowodowało zwolnienie Rumuna po 26 spotkaniach, po których odniósł 11 zwycięstw, sześć remisów i siedem porażek. Jako strażak drużynę ratować przyszedł ówczesny asystent trenera, Inaki Astiz. Jak się okazało, był to wybór nietrafiony, gdyż Hiszpan podczas swojej przygody z drużyną, która trwała zaledwie 10 spotkań, zdołał sześć z nich przegrać, trzy zremisować, a zwyciężyć zaledwie jedno. W taki sposób Legia Warszawa przerwę zimową spędziła w strefie spadkowej oraz poza europejskimi pucharami, z których zdążyła odpaść.

Czas na zmiany
19 marca Marek Papszun podpisał kontrakt z Legią Warszawą, dając tym samym ogromne nadzieje kibicom. Porzucił Raków Częstochowa grający w Europie oraz bijący się o mistrzostwo Polski na rzecz rozklekotanej warszawskiej Legii. Od pierwszego dnia doszło do wielu zmian, z klubem pożegnali się Noah Weisshaupt, Marco Burch oraz Steve Kapuadi. Natomiast Rafał Adamski trafił na Łazienkowską, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Z kolejki na kolejkę styl gry „Wojskowych” wyglądał lepiej, a punktów w tabeli ciągle przybywało. Ostatecznie do końca sezonu Legia za kadencji Marka Papszuna zdobyła 30 punktów w 16 meczach, co jest świetnym wynikiem, co dało szansę walki o europejskie puchary.














