Polacy „oszukali przeznaczenie”, remisując mecz o wszystko z Hiszpanią. Teraz przed naszymi reprezentantami spotkanie przeciwko Szwedom. Ci również przeciwstawili się Hiszpanom, bezbramkowo remisując. Nasi najbliżsi rywale pokonali także Słowację – czego nam nie udało się dokonać w spotkaniu inaugurującym rywalizację w naszej grupie.
Szwedzi, z czterema punktami na koncie, są obecnie liderem naszej grupy. Tuż za nimi plasują się Słowacy, Hiszpanie (mający w składzie 8 piłkarzy z la liga) oraz Polacy. Reprezentacja Szwecji zapewniła już sobie awans do fazy pucharowej, my natomiast potrzebujemy zwycięstwa. Nasi rywale z pewnością nie odpuszczą, bo porażka mogłaby oznaczać dla nich dopiero trzecie miejsce. To zaś sprawi, że Szwedzi trafią na reprezentację Belgii lub Holandii już w 1/8 finału.
Ogromne zagrożenie
Alexander Isak. Tego piłkarza nasi obrońcy nie powinni nawet na moment spuszczać z oczu. Napastnik reprezentacji Szwecji już w meczu z Hiszpanami pokazał, że potrafi stworzyć pod bramką rywala spore zagrożenie. Choć to gospodarze zamknęli rywali pod ich własnym polem karnym, Szwedzi w końcowych minutach pierwszej połowy mogli wyjść na prowadzenie. Zespół uratował Llorente, wybijając piłkę właściwie z linii bramkowej – przy czym po jego interwencji futbolówka odbiła się jeszcze od słupka.
Isak to zawodnik niezwykle szybki, ale również inteligentny. Na boisku potrafi zachować zimną krew, szybko przeanalizować sytuację, w której się znalazł, podjąć odpowiednią decyzję. Oprócz dobrego wykończenia Szwed potrafi obsłużyć kolegów dobrym podaniem prostopadłym czy dośrodkowaniem. Stworzenie zagrożenia indywidualnie też nie jest dla niego problemem – dzięki sile fizycznej potrafi przedrzeć się przez kilku obrońców. W środę Szwedzi – podobnie jak w meczu z Hiszpanią – będą szukać kontrataków, dzięki którym będą mogli nas ugodzić.
Przeciwko nieco słabszym Słowakom Isak czarował – znów potrafił samemu stworzyć sobie dogodną okazję, przebiegając kilkadziesiąt metrów z piłką i uderzając na bramkę. Postraszył również głową, choć gola ostatecznie nie strzelił. Widać, że napastnik szuka swojej pierwszej bramki, czasem gdy może oddać futbolówkę lepiej ustawionemu partnerowi, woli kończyć akcję samodzielnie.
Jak zaskoczyć Szwecję?
Oczywiście przeciwko Hiszpanom Szwedzi bronili się praktycznie w jedenastkę. Nie ma co ukrywać, że spotkanie przeciwko naszej reprezentacji po prostu musi wyglądać zupełnie inaczej. Naprzeciw siebie staną dwie równe sobie drużyny, przy czym Polacy będą musieli się otworzyć od samego początku, bo to my desperacko potrzebujemy trzech punktów. Jeśli jednak uda nam się zepchnąć rywali choć na moment pod ich bramkę, może zrobić się naprawdę ciekawie.










