Daniel Sturridge wyśmiał sugestie, że niektórzy piłkarze Chelsea buntują się ostatnio przeciwko menedżerowi, Andre Villasowi-Boasowi. O konflikcie zawodników z trenerem donosiły ostatnio angielskie media.

Informacje głosiły, że gwiazdy londyńczyków, z Frankiem Lampardem, Michaelem Essienem i Ashleyem Colem na czele, były nieszczęśliwe z powodu decyzji Portugalczyka o pominięciu ich przy wyborze składu w ostatnich kilku spotkaniach. Jednak napastnik „The Blues”, Daniel Sturridge, zdementował te plotki, podkreślając, że gracze są zjednoczeni i wspierają AVB.
– Zwycięstwo z Boltonem było dla nas ważne. Mieliśmy ostatnio słabą passę i ważne było, by w końcu ją zakończyć i odbić się od dna. W 100 procentach popieramy menedżera, zawodnicy są razem jak jedna całość i razem idziemy do przodu. Czujemy się pewni siebie – powiedział Anglik radiu talkSPORT.