Stal Stalowa Wola pożegnała się jeszcze przed startem sezonu z Przemysławem Cecherzem, który zrezygnował ze swojego stanowiska. W jego miejsce Stal ogłosiła znowu nowego trenera – Jarosława Skrobacza. Siedem dni, tylko tyle zostało do rozpoczęcia sezonu Betclic 2. Ligi i tyle dni zostało doświadczonemu szkoleniowcowi, aby ogarnąć „Stalówkę”.
Jeszcze przed poprzednim sezonem Stal Stalowa Wola była jednym z faworytów, aby awansować ponownie do Betclic 1. Ligi, a do sezonu 2026/2027 również będzie w gronie faworytów, tylko że do spadku. Wszystko się posypało w Stalowej Woli. Klub jest wystawiony na sprzedaż, a potencjalnymi nabywcami są Zbigniew Rogalski oraz Mariusz Iwański, o czym już Wam pisaliśmy. Ta informacja jest jedyną nadzieją kibiców ze Stalowej Woli na lepsze jutro.
Na pewno informacja o kolejnej zmianie trenera do wiadomości napełniających nadzieją nie należy. Przemysława Cecherza, który zrezygnował z posady, zastąpił Jarosław Skrobacz. Doświadczony szkoleniowiec jest dobrym fachowcem, jednak ma tylko tydzień na przygotowanie drużyny, a braki kadrowe w „Stalówce” są.
Quo Vadis, „Stalówko”?
Jarosław Skrobacz jest szóstym trenerem w przeciągu dwóch lat, który trafił na Hutniczą. Zaczęło się wszystko od zwolnienia legendy Stali Stalowa Wola – Ireneusza Pietrzykowskiego, obecnie trenera Chełmianki Chełm, który zrobił dwa historyczne awanse początkowo z 3. ligi do 2., a później z 2. ligi do 1. Poprzedni szkoleniowiec Przemysław Cecherz nawet nie zagrał oficjalnego meczu, jedynie jeden sparing zremisowany 2:2 z Avią Świdnik. W Stalowej Woli wszystko od spadku do Betclic 2. Ligi się sypie. Brak pieniędzy na pensje piłkarzy, kłótnie, strajki, ostatnio również zaczynają odchodzić pracownicy, którzy są w cieniu, jak na przykład fotograf klubu.










