Jeszcze kilka miesięcy temu ŁKS Łomża był o krok od awansu do 2. ligi. Po nieudanych barażach w klubie doszło jednak do ogromnych zmian. Odeszła większość kadry, pojawiły się nowe twarze, a przebudowany zespół sezon rozpoczął od porażki. Przed „Biało-czerwonymi” czas na napisanie nowej historii.
Walka o awans
Przed sezonem 2025/2026 w ŁKS-ie Łomża rozpoczął się nowy rozdział. Funkcję pierwszego trenera objął Marcin Sasal, od którego oczekiwano stworzenia drużyny zdolnej do walki o awans do Betclic 2. Ligi. Szkoleniowiec wniósł do zespołu nowe pomysły i od początku podkreślał, że celem jest rywalizacja o najwyższe miejsca w tabeli.
ŁKS szybko udowodnił, że nie są to jedynie ambitne zapowiedzi. Zespół przez większą część sezonu utrzymywał się w ścisłej czołówce 3. ligi grupy I, regularnie zdobywając punkty i potwierdzając swoje aspiracje. Co istotne, drużyna zachowała stabilną formę nawet w trudniejszych momentach sezonu i konsekwentnie realizowała założenia sztabu szkoleniowego. Nie brakowało jednak wyzwań – jednym z nich było odejście kapitana Sebastiana Zielenieckiego w trakcie rozgrywek, co mogło zachwiać strukturą zespołu, lecz nie doprowadziło do utraty sportowego rytmu.
W końcowej fazie sezonu doszło do zmiany na stanowisku trenera – Marcin Sasal opuścił klub jeszcze przed zakończeniem rozgrywek, a jego miejsce zajął Maciej Tarnogrodzki, który przejął zespół w kluczowym momencie walki o baraże. Mimo tej roszady ŁKS utrzymał stabilność i nie wypuścił z rąk wypracowanej pozycji. Drużyna nadal punktowała na tyle regularnie, by pozostać w grze o najwyższe cele i ostatecznie wywalczyła miejsce w barażach o Betclic 2. Ligę. Dla ŁKS-u była to szansa na powrót na szczebel centralny i zwieńczenie wielu miesięcy ciężkiej pracy. W decydującym spotkaniu Łomżanie musieli jednak uznać wyższość rywala, a marzenia o awansie zostały odłożone na kolejny sezon. Mimo porażki w barażach sezon 2025/2026 można było uznać za udany pod względem sportowym. ŁKS pokazał, że potrafi rywalizować z najlepszymi zespołami 3. ligi i stworzył drużynę zdolną walczyć o najwyższe cele.
Kadrowa rewolucja
Po zakończeniu sezonu 2025/2026 w ŁKS-ie Łomża doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej. Z klubem pożegnało się około 75% zawodników, którzy jeszcze niedawno walczyli o awans do 2. ligi. Tak duża liczba odejść wzbudziła wśród kibiców sporo niepokoju. Lista rozstań objęła między innymi Piotra Witasika, Adriana Olszewskiego, Józefa Chorosińskiego, Dawida Dzięgielewskiego, Marcina Kluskę, Cezarego Sauczka oraz Huberta Antkowiaka. Każdy z nich pełnił w drużynie inną funkcję – od doświadczonych defensorów i bramkarza przez lidera środka pola, aż po zawodników odpowiedzialnych za ofensywę. Ich odejście oznaczało konieczność znalezienia następców niemal w każdej formacji.
W bramce rywalizować będą Mateusz Danielczyk, który przedłużył kontrakt, oraz 19-letni Michał Dębski. Młody golkiper trafił do Łomży z Wigier Suwałki, a poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Zniczu Biała Piska. Największa przebudowa dotknęła defensywę. Z poprzedniego sezonu pozostał jedynie doświadczony Łukasz Kosakiewicz. O miejsce na środku obrony powalczą Bartosz Kriegler i Szymon Mroczko, natomiast na lewej stronie pojawił się Białorusin Ilja Kołpaczuk. Spore zmiany zaszły również w pomocy. Do ŁKS-u dołączyli między innymi Jerzy Tomal, Wiktor Walczak, Andrij Jampol oraz Kyryło Knysz. W zespole pozostał Tymoteusz Klupś, który po dobrym poprzednim sezonie może odegrać jeszcze większą rolę w ofensywie. Do drużyny wrócił także Bartłomiej Olszewski. Największym wyzwaniem będzie jednak zastąpienie zawodników odpowiedzialnych za zdobywanie bramek. Po odejściu Huberta Antkowiaka ciężar ofensywy mają wziąć na siebie Artur Amroziński i młody Jakub Moćkun. Kadrę uzupełnią wychowankowie, między innymi Błażej Lesicki, Łukasz Kijek, Jakub Proniewski i Łukasz Sychowicz.











