Głos w sprawie czwartkowego meczu Legii Warszawa ze Sportingiem zabrał szkoleniowiec tych pierwszych, Maciej Skorża. Polski trener ewidentnie liczy na zwycięstwo.
– Czeka nas olbrzymie wyzwanie. Czuję pozytywne napięcie, które mnie mobilizuje. Chcę, abyśmy po dwumeczu byli pewni, że zrobiliśmy wszystko, co byliśmy w stanie. W tej chwili nikt nie myśli o negatywnych emocjach. Chcemy, aby jutro o 19:00 drużyna była zmotywowana. Zrobimy wszystko, aby ograć Sporting – powiedział trener „Wojskowych”.

Spytany o ostatnie odejścia z Łazienkowskiej odpowiedział: – Maciej Rybus na boisku nie kalkuluje i myśli tylko o spotkaniu. Jestem pewien, że jutro zagra na sto procent swoich możliwości. Odpowiedź na pytanie, czy uda nam się zastąpić Ariela Borysiuka, poznamy po kilku meczach ligowych. W sparingach postawa drugiej linii była bardzo obiecująca. Nie wiem, czy odejście Ariela Borysiuka i Maćka Rybusa wpłynie na losy naszej walki o mistrzostwo. Jesteśmy osłabieni w stosunku do jesieni, ale nadal mamy bardzo dobrych zawodników w szatni. Chcemy walczyć o możliwie najlepsze wyniki w tej rundzie. W pierwszych chwilach po odejściu Borysiuka i Rybusa nie byłem zadowolony. Gdybym miał ocenić swoje niezadowolenie, to w skali 1-10 postawiłbym na 12.
– Nie zdradzę taktyki na jutrzejszy mecz, ale chcemy wykorzystać słabe strony Sportingu. Od 16 grudnia bardzo wnikliwie analizowaliśmy rywala. Po zmianie trenera w zespole z Lizbony pojawiła się drobna niepewność. Możemy spodziewać się pewnych korekt. Trudno powiedzieć, jak Sa Pinto zestawi swoją drużynę, ale nie spodziewam się rewolucji. Na pewno „Lwy” rozpoczną spotkanie bardzo zmotywowane, ale my jesteśmy spokojni. Kluczem do sukcesu będzie utrzymanie dyscypliny taktycznej. Jutro postaramy się wykorzystać atut własnego boiska. Tutaj wywalczyliśmy awans do grupy, a później promocję do 1/16 finału. Zechcemy uzyskać zaliczkę przed wyjazdem do Portugalii, ale nie sądzę, abyśmy przesądzili jutro o losach rywalizacji. Rewanż zapowiada się jako bardzo trudne spotkanie – zapowiada trener Skorża.
Szkoleniowiec legionistów wypowiedział się także o nowym trenerze Sportingu i o randze czwartkowego meczu: – Przy nowym trenerze zawodnicy z Lizbony zechcą pokazać się z dobrej strony, ale szkoleniowiec może nie mieć pełnego rozeznania. Pamiętajmy jednak, że Sa Pinto jest związany ze Sportingiem od dawna. Wolałbym się zmierzyć z drużyną Domingosa Paciency, bo wiedziałbym, czego mogę oczekiwać. Mecz ze Sportingiem jest dla mnie w tej chwili najważniejszy. Nie szukam tanich usprawiedliwień. Spotkanie z Portugalczykami jest dla nas olbrzymią szansą na wykonanie kolejnego kroku w Europie i takiego podejścia oczekuję od moich podopiecznych. Zawodnicy nie mogą kalkulować. Muszą zagrać na sto procent swoich możliwości. Dla nas występ na tym etapie rozgrywek jest czymś niezwykłym.
Wypowiedź Macieja Skorży dotyczy czwartkowego meczu Legii Warszawa ze Sportingiem Lizbona. Jest to spotkanie 1/16 finału Ligi Europy.