Od 35 lat Brighton & Hove Albion próbowało powrócić do piłkarskiej elity w Anglii. W końcu w sezonie 2017/2018 zobaczymy ten zespół w Premier League. Zdajemy sobie sprawę, że niewiele osób wie, „co to za klub”, kto tam gra i z czym to się je. I dlatego właśnie to od nich zaczynamy nasz przewodnik po najlepszej lidze piłkarskiej świata.
Trzykrotne odpadnięcie w barażach do Premier League i w końcu awans, ale nie oszukujmy się – Brighton nie jest na pewno klubem, który powalczy o coś więcej niż utrzymanie. Drużyna specjalnie się nie osłabiła, a nawet się wzmocniła. Kto stanowi o sile zespołu, jak wygląda jego skład i kto jest francuskim Mahrezem?
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Brighton & Hove w tym sezonie
1. Walka o utrzymanie
Druga liga angielska jest mocno fizyczna, brakuje w niej technicznej gry, za to Premier League z każdym kolejnym rokiem jest ligą, w której coraz bardziej decyduje technika i zjawiskowa gra.
Beniaminkowie w Premier League z reguły nie mają lekko. Przykład „Boro” w ostatnim sezonie: awans, a potem rychły spadek z elity w bardzo, ale to bardzo słabym stylu. Nie tak dawno jeszcze były mistrz Anglii – Leicester City –ledwo utrzymał się w ekstraklasie po awansie do niej. Wydaje się, że to bardzo mocna różnica w stylach gry Championship i najlepszej ligi w Anglii mają na to największy wpływ. Druga liga angielska jest mocno fizyczna, brakuje w niej technicznej gry, za to Premier League z każdym kolejnym rokiem jest ligą, w której co raz bardziej decyduje technika i zjawiskowa gra. Drużynom wchodzącym do elity trudno jest od razu przystosować się do warunków w niej panujących. Stąd nasze zdanie, że Brighton raczej bardziej powalczy o utrzymanie niż o cokolwiek więcej.
2. Organizacja gry
W Championship Brighton cechowała świetna organizacja gry, która doprowadziła drużynę do awansu. Najlepsza defensywa na drugim szczeblu rozgrywkowym w Anglii – to mówi samo za siebie. Wszystko to zasługa trenera Hughtona, który potrafił wpoić swoim zawodnikom odpowiednie rygory taktyczne. Gra jest bardzo poukładana, co może przynieść wymierne efekty w Premier League. Przecież nikt nie spodziewa się, że beniaminek będzie grał ofensywnie i dobra gra w obronie może dać sporo punktów, nawet z tymi największymi.
3. Poczucie stabilizacji
Wydaje się, że pozycja trenera w klubie beniaminka Premier League jest niepodważalna. Nikt nie wyobraża sobie klubu bez niego, więc ma on ten komfort w pracy zwany stabilizacją. To najważniejsze, bo może w spokoju przygotowywać drużynę do kolejnych spotkań. Trener jest bardzo lubiany nie tylko przez kibiców, lecz także przez zawodników. Wydawać się może, że nawet przy niekorzystnych wynikach drużyny trener pozostanie na swoim stanowisku do końca sezonu. To daje mu bardzo dużo i może być bezcenne, jeżeli będzie potrzebne nagłe rozwiązanie jakichś problemów w klubie.













