O ile takie kluby jak Brighton czy Huddersfield wypadałoby przedstawić, bo to beniaminkowie pełną gębą, o tyle w tym przypadku wystarczy powiedzieć: „Panie, Panowie… Rafa Benitez, Newcastle”. Nasze tegoroczne „Skarby kibica Premier League” zaczynamy od teoretycznie najmniej elektryzujących ekip, a wszystko po to, żeby na kilka dni przed startem ligi dostarczyć Wam prawdziwych gigantów.
Ach, co za piękna historia z tym Newcastle. Klub, który na boiskach Premier League spędził 85 sezonów, którego barw bronili tacy zawodnicy jak Alan Shearer, Andy Cole czy Michael Owen, przed rokiem poległ. Sezon 2015/2016 był dla „Srok” horrorem, z którego wyciągnąć ich miał Rafa Benitez. Trener, który w styczniu rozstał się z Realem Madryt, dwa miesiące później podjął się walki o utrzymanie w angielskiej ekstraklasie. Hiszpan co prawda nie osiągnął wyznaczonego celu, ale… został. Większość by uciekła, ale nie on, on został. Był pewny tego, że długo nie będzie musiał czekać na powrót do elity.
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Newcastle United w tym sezonie
1. Walka o utrzymanie?
Tego nie możemy być pewni. Logika nakazuje tak to odbierać, ale Newcastle to trochę oszukany beniaminek. Jakub Najwer, prezentując Wam Brighton & Hove opisał różnicę pomiędzy Premier League a Championship i o ile trudno się z tym nie zgodzić, o tyle podopieczni Rafy Beniteza są na nieco innej pozycji. Oni tę ligę znają, wiedzą, czego się spodziewać, i my wiemy, czego możemy się spodziewać po nich.
2. Niespodziewanego
Nie chodzi tutaj o powtórzenie historii Leicester, która powinna leżeć na półce koło „Królewny Śnieżki”, bo to historia równie piękna. Trudno sprecyzować, jak Newcastle pokaże się w nowym sezonie. Może urwać kilka punktów i może to zrobić z silnymi ekipami.
3. Rafa Benitez jako lider
Ten facet ma coś do udowodnienia. Pokazał już, że do miękkich nie należy. Teraz niech tylko pokaże, że gra na szczycie nie jest dla niego problemem. Jeśli tylko wpoi do głów swoich podopiecznych, że nie muszą się obawiać przed meczami z City, United czy Chelsea, to będzie się działo.












