To co wydarzyło się w ostatnich dniach, przyznaje, że chcąc grać w ekstraklasie należy mieć, przede wszystkim kogoś w najwyższych strukturach związku.
Znicz Pruszków, przez kilka dni mógł się cieszyć z tego, że w sezonie 2008/09 będzie występował w ekstraklasie. A dlaczego tak krótko? Bo śląscy działacze PZPN naciskali na komisję odwoławczą, którą się ugięła i mimo, że termin odwoływania się od decyzji PZPN już dawno minął, to komisja postanowiła dać uprawnienia do gry w ekstraklasie, drużynie z Bytomia. Czy to nie jest skandal? Znicz Pruszków, który cały sezon ciężko walczył by grać o klasę wyżej, nagle zostaje pozbawiony tej możliwości. Fakt ten pokazuje, że dopóki na czele stoi Listkiewicz, a w zarządzie są jego kolesie, najczęściej wywodzący się z PRL-u, to nie można mówi o uzdrawianiu polskiego futbolu. Na znak protestu przewodniczący Komisji Odwoławczej ds. Licencji, Zbigniew Sadowski podał się do dymisji.










