Piąta kolejka spotkań we francuskiej Ligue 1 to… dwaj kandydaci do tytułu na przeciwnych biegunach. Oczekiwane i gładkie zwycięstwo PSG na Stade Saint-Symphorien w Metz oraz nieoczekiwana, a także będąca kopią wrześniowej eskapady do Nicei z ubiegłego sezonu porażka AS Monaco. Nie takiego początku rozgrywek spodziewano się też w Lille, w którym Marcelo Bielsa poprowadzić miał „Dogi” w górę tabeli, a jak na razie wiedzie im się bardzo słabo (by nie powiedzieć tragicznie). Drugie zwycięstwo z rzędu odnotowało Nantes i w korespondencyjnym pojedynku dwóch wielkich trenerskich nazwisk to Ranieri i jego zespól prezentuje się lepiej niż „El Loco” i jego podopieczni. Właściwej formy nie mogą znaleźć w Marsylii, gdzie miejscowy Olympique spisuje się dużo poniżej przedsezonowych oczekiwań. Piłkarski weekend we Francji, zapraszamy!
Piątkowy wieczór nie okazał się łaskawy ani dla piłkarzy Lille OSC, którzy tym razem nie potrafili wygrać na własnym stadionie z Bordeaux, ani dla „Żyrondystów” – wzmocnieni dodatkowo byłym „lillois” De Previllem – nie potrafili znaleźć drogi do bramki grających od 32. minuty spotkania w osłabieniu „Dogów”. Był to jednocześnie pierwszy mecz Girondins bez strzelonej bramki od 30 kwietnia i pojedynku z Dijon FCO – nie najlepszy dla Igora Lewczuka, który po raz kolejny nie znalazł się w wyjściowym składzie i powoli oddala się od pierwszej jedenastki.
Nowa paryska orkiestra – Mbappé, Cavani, Neymar
W kraju prezydenta Macrona (a pewnie i on sam) wszyscy czekali na pojedynek w Lotaryngii, gdzie do Metz zawitało PSG. Drużyna z Paryża przyjechała jeszcze mocniejsza, bo z debiutującym Mbappe, a trio MCN (Mbappe, Cavani, Neymar) doszczętnie zrujnowało defensywę „Les Grenats”, wygrywając 5:1. Co ciekawe, gracze dowodzeni przez trenera Hinschbergera stawiali paryżanom mocny opór, doprowadzając nawet do wyrównania – przypomniał o sobie Emmanuel Riviere, jednak druga połowa meczu to już koncert w wykonaniu nowej paryskiej orkiestry. Mbappe w pięćdziesiątej dziewiątej minucie wyprowadził PSG na prowadzenie, a później Neymar, Cavani i Lucas dołożyli „nieszczęścia” dawnej drużynie Obraniaka.
https://twitter.com/neymarvellous/status/906246825509756928
Neymar okazuje się transferowym strzałem w dziesiątkę, francuskie rozgrywki wciąga nosem i wszyscy zdążyli juz dawno zapomnieć o Ibrahimovicu. Cztery mecze, 360 rozegranych minut, cztery asysty i cztery bramki Brazylijczyka zwiastują, że w tym sezonie niejeden rekord ligi może zostać pobity…











