Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa na boiskach PKO Ekstraklasy widzimy mnóstwo młodzieżowców. Jest to w dużej mierze spowodowane tym, że najważniejsze rozstrzygnięcia już nastąpiły, a w ostatnich kolejkach najbardziej będzie nas fascynować walka o wicemistrzostwo. Co warte zaznaczenia, młodzi zawodnicy, wchodzący dopiero do profesjonalnej piłki, wcale nie odstają od bardziej doświadczonych kolegów – przynajmniej niektórych. Sprawdźmy więc, jak bardzo zmieni się młodzieżówka Czesława Michniewicza na jesień.
Do tej pory eliminacje do mistrzostw Europy U21 są słodko-gorzkie dla polskiej kadry. Wygrana z Serbią czy remis z Rosją to mecze, w których młodzieżówka dała argumenty, że awans jest możliwy. Niestety dobre wyniki przyćmiła przegrana 0:3 z Bułgarią. Najważniejsze spotkania jednak wciąż przed drużyną Czesława Michniewicza. Polska U-21 traci cztery punkty do liderującej Rosji, mając przy tym rozegrany jeden mecz mniej. Decydujące spotkania odbędą się już na jesień.
Poznańska chmara w młodzieżówce
Powiedzmy sobie szczerze, na ten moment nie wyobrażamy sobie polskiej młodzieżówki bez takich postaci jak Jakub Moder, Kuba Kamiński, czy Tymoteusz Puchacz. Możemy dołożyć jeszcze choćby nazwisko Roberta Gumnego, który w tej chwili wprowadza się na nowo do drużyny Lecha Poznań po kontuzji. W odwodzie trenera Michniewicza jest też Kamil Jóźwiak, którego wszyscy domagają się w pierwszej reprezentacji, ale byłbym ostrożny z takimi wyrokami.
W meczu z Bułgarią – przegranym 0:3 – środek pola tworzyli Karol Fila, Mateusz Bogusz i Marcin Listkowski. Prezentując obecną formę, Moder nie powinien mieć problemu z wejściem do składu. Chłopaka, który podbija polską ekstraklasę, nie można kisić, tylko jak najszybciej dać mu się pokazać na międzynarodowej arenie. Chyba że trener Brzęczek postanowi wziąć go do swojej kadry. Z pozycją Puchacza może być nieco gorzej, gdyż do tej pory Czesław Michniewicz stawiał na Kamila Pestkę regularnie grającego w Cracovii. Bardzo ważną postacią „Kolejorza” jest też Kuba Kamiński. Przebojem wdarł się do jedenastki i miejsca nie chce oddać. Mało tego, 18-latek zalicza też bramki i asysty. Jak tu pominąć takich zawodników. Do tej pory debiut w kadrze Czesława Michniewicza zaliczył tylko Jakub Moder.
Solidni ligowcy
Pisząc o zawodnikach, którzy powinni zaistnieć w drużynie do lat 21, trudno nie wspomnieć o Michału Karbowniku i Bartoszu Białku. Wchodzili do ligi, aby załatać dziurę w swoich klubach, i załatali ją tak skutecznie, że już nikomu nie przychodzi do głowy, aby ich zmieniać. O Michale Karbowniku bardzo dużo mówi się w kontekście transferu i powołania do drużyny Jerzego Brzęczka. Jak powtarza jego agent Mariusz Piekarski, lewa obrona nie jest ulubioną pozycją Karbownika. Jak na razie od Aleksandara Vukovicia dostaje szansę tylko tam. Młodzieżowiec Legii jest pewniakiem do powołania przez Czesława Michniewicza. Michał Karbownik wystąpił w 27 spotkaniach PKO Ekstraklasy, zaliczając przy tym siedem asyst.









