Reprezentacja Polski podejmie w Katowicach i Bielsku-Białej rywalki w fazie grupowej mistrzostw świata do lat 20. Nasze piłkarki zmierzą się z Argentyną, Meksykiem i Beninem. Będzie to okazja do sprawdzenia się na tle drużyn z różnych kontynentów. Dwie drużyny awansują bezpośrednio do fazy pucharowej, a dołączą do nich cztery z sześciu zespołów z trzecich miejsc. Kto ma największe szanse na awans? Gdzie w tym gronie szukać reprezentacji Polski Marcina Kasprowicza?
Argentyna chce powtórzyć wyczyn sprzed dwóch lat
Reprezentacja Polski rozpocznie turniej od meczu z drużyną, która ma już historię występów w mistrzostwach świata do lat 20. Argentyna wraca na mundial po 18 latach i wystąpi w nim po raz drugi z rzędu, a po raz piąty w dwunastu edycjach. „Albicelestes” grały na turnieju w latach 2006, 2008, 2012, 2024 i 2026.
Argentyna nie odniosła dotąd wielkiego sukcesu w finałach mistrzostw świata do lat 20. Najlepszym osiągnięciem tej reprezentacji pozostaje awans do 1/16 finału przed dwoma laty. Jej bilans również nie robi wrażenia: dwa zwycięstwa, dwa remisy i dziewięć porażek w dwunastu meczach. Bilans bramkowy jest jeszcze gorszy. Pierwsza rywalka Polek strzeliła 14 goli, a straciła aż 48.
Korea Północna, Holandia i Kostaryka – taki zestaw Argentyna wylosowała podczas poprzedniego mundialu. Poziom rywalek spadał z meczu na mecz, a dorobek punktowy rósł. Porażka, remis i zwycięstwo zagwarantowały Argentynkom awans z grupy. Ich historyczny turniej zakończył się jednak na meczu z Niemkami. Kishi Nunez zapisała się wtedy w historii, strzelając trzy gole i wyrównując osiągnięcie Ludmily Manicler z 2006 roku.
Argentyna zapewniła sobie bilet do Polski dzięki trzeciemu miejscu w mistrzostwach Ameryki Południowej. Zawodniczki Christiana Meloniego zdobyły brązowy medal, który jest ich najlepszym wynikiem od 2012 roku.
Annika Paz będzie jedną z zawodniczek, na które warto zwrócić uwagę. 18-latka nie musi daleko szukać piłkarskiej inspiracji, ponieważ jej brat Nico rozwinął się pod okiem Cesca Fàbregasa w Como. Napastniczka na co dzień występuje w Interze Mediolan i jest jedną z czterech powołanych zawodniczek grających poza Argentyną. Maria Dolores Delgado i Alma Heim uczą się futbolu w Hiszpanii, a Giselle White w Stanach Zjednoczonych.
24 godziny do pierwszego spotkania na Mistrzostwach Świata U20 Kobiet w Polsce! 🇵🇱 pic.twitter.com/TzvRrPctsb
— Łączy nas piłka kobieca (@laczynaskobieca) September 4, 2026
Meksyk faworytem grupy?
W drugim meczu reprezentacja Polski zmierzy się z Meksykiem. Będzie to duże wyzwanie dla zespołu Marcina Kasprowicza. Meksyk tylko raz nie wystąpił w tej imprezie. Było to w 2004 roku, gdy turniej rozgrywano jeszcze w kategorii do lat 19.
Meksyk jawi się jako jeden z faworytów do wygrania grupy. Piłkarki z Ameryki Środkowej wychodziły z pierwszej fazy mistrzostw w pięciu z ostatnich siedmiu edycji. Czterokrotnie rywalizowały też o awans do półfinału, lecz za każdym razem odpadały na wcześniejszym etapie. Ich ostatni występ zakończył się porażką 2:3 ze Stanami Zjednoczonymi w 1/8 finału turnieju w Kolumbii.
Montserrat Salvidar poprowadziła swój kraj do świetnego występu w ubiegłorocznych mistrzostwach strefy CONCACAF. 20-latka strzeliła osiem goli, została królową strzelczyń i wybrano ją najlepszą zawodniczką turnieju. W finale triumfowała jednak Kanada, która wygrała 3:2 po dogrywce.
Reprezentacja Polski zmierzy się w drugiej kolejce z drużyną, która ma na koncie 35 występów w mistrzostwach świata do lat 20. Bilans Meksyku nie zachwyca: dziewięć zwycięstw, siedem remisów i 19 porażek. Bilans bramkowy wynosi 47:78.
Meksyk odniósł najwyższe zwycięstwo w historii swoich występów na mundialu w 2012 roku, gdy pokonał Nową Zelandię 4:0. Santiago Cecilia, która rozegrała 11 meczów w reprezentacji, uczestniczyła w trzech turniejach mistrzowskich w latach 2010–2014. Najwyższą porażkę Meksyk poniósł w 2006 roku, przegrywając z Niemkami 1:9.
Benin zapisze się w historii
W ostatniej kolejce reprezentacja Polski przeniesie się z Katowic do Bielska-Białej. Jej rywalem będzie Benin, a spotkanie zapowiada się wyjątkowo, ponieważ obie drużyny debiutują w mistrzostwach świata do lat 20. Piłkarki z Afryki po raz pierwszy usłyszą swój hymn na kobiecym mundialu organizowanym przez FIFA.
Benin wywalczył awans, pokonując w eliminacjach strefy CAF Gwineę, Egipt i Wybrzeże Kości Słoniowej. Zawodniczki Ouzerou Abdoulaye powtórzyły tym samym wyczyn męskiej reprezentacji z 2005 roku, która wystąpiła w turnieju mistrzowskim do lat 20.
Benin dopiero pisze swoją historię na arenie międzynarodowej. Każdy gol i każda asysta będą dla zawodniczek powodem do radości, a każdy punkt – powodem do dumy. Ouzerou Abdoulaye buduje tę reprezentację od 2021 roku, gdy w jego kraju powstała młodzieżowa drużyna narodowa. Były napastnik chce udowodnić, że awans nie był przypadkiem, i myśli o kolejnych występach na mistrzostwach świata.
Piłkarki Beninu nie występują wyłącznie w rodzimych klubach. Nailatou Sadikou gra w 1. FSV Mainz, Hosane Soukou występuje w kanadyjskim NSU Demons, a Joelle Kpadonou reprezentuje klub Mogbwemo Queens FC z Sierra Leone. Dossi Germaine Honfo rozwija się natomiast w marokańskim Club Municipal Laayoune FF. Pozostałe zawodniczki zostały powołane z klubów z Beninu.
Gdzie w tym układzie szukać Polski?
Reprezentacja Polski debiutuje na mistrzostwach świata do lat 20 i ma swoje ambicje. Planem minimum powinien być awans z grupy. Taki scenariusz wydaje się realny dla kadry Marcina Kasprowicza, który zna ten zespół od kilku lat. Polskie zawodniczki występują nie tylko w krajowych klubach, lecz także za granicą.
Jedną z liderek drugiej linii może być Weronika Araśniewicz. Piłkarka VfL Wolfsburg dostała już minuty w pierwszej reprezentacji prowadzonej przez Ninę Patalon. Lena Świrska będzie z kolei chciała pokazać, dlaczego otrzymała wyróżnienie podczas poprzedniej kampanii.
Polki rozegrały bardzo solidny turniej mistrzostw Europy do lat 19, w którym rywalizowały między innymi z Niemkami. Nasze zachodnie sąsiadki trzykrotnie zdobywały mistrzostwo świata w tej kategorii wiekowej, ale Polki nie odstawały od nich w bezpośrednim spotkaniu. Marcin Kasprowicz nie boi się odważnej gry i chce wycisnąć jak najwięcej ze swoich zawodniczek. Turniej w Polsce zapowiada się więc dla biało-czerwonych jako ważny sprawdzian i szansa na napisanie nowego rozdziału w historii kobiecej reprezentacji.