Polska po raz pierwszy w historii rozgrywek Ligi Narodów występować będzie w dywizji B. Swoje 3-tygodniowe zgrupowanie rozpoczynają od starcia z Bośniakami, którzy balansują między dywizjami od początku. Sprawdźmy, czy mamy się czego obawiać oraz kto może sprawić nam największe zagrożenie.
Bośnia w 2026
Bośniacy ten rok rozpoczęli od sensacyjnego wtargnięcia na Mundial po wyeliminowaniu w play-off Walii po karnych, oraz mistrzów Europy z 2021 roku, czyli Włochów. W taki sposób po raz drugi w historii polecieli na wielką imprezę. Przed turniejem rozegrali dwa sparingi, które nie napawały optymizmem, gdyż zremisowali 0:0 z Macedonią oraz 1:1 z Panamą. W Stanach czekała na nich bardzo wyrównana grupa, w której znalazła się Kanada, Szwajcaria oraz Katar.
Pierwsze spotkanie rozegrali z krajem klonowego liścia. Po objęciu prowadzenia za sprawą Jovo Lukića w 21. minucie ostatecznie wywalczyli 1 punkt.
W 2. kolejce czekała na nich Szwajcaria, która nie pozostawiła po sobie suchej nitki. Mimo bezbramkowego remisu do 74 minuty ostatecznie spotkanie zakończyło się 4:1, a nasi rywale otrzymali czerwoną kartkę.
Ostatnie grupowe spotkanie było z Katarem i udało się je całkowicie zdominować. Po golach Alajbegovića i Mahmića oraz samobóju Abunady Bośniacy zwyciężyli 3:1, tym samym gwarantując sobie wyjście z grupy z 3 miejsca.
1/16 finału to wielkie osiągniecie dla ich narodu i na tym etapie ich przygoda się skończyła. Trafili na gospodarzy turnieju czyli, USA i po golach Baloguna i Tilmana nie zdołali wrócić do spotkania. Właśnie w tym meczu miała miejsce kontrowersyjna czerwona kartka Baloguna, którą FIFA anulowała po telefonie Donalda Trumpa. Bośnia i Hercegowina przegrała 2:0 i wraca do domu.
Mecz z Polakami będzie ich pierwszym od tego czasu, co daje nam spore pole do analizy, gdyż na Mundialu grali swoją najlepszą wersję i taką będą chcieli zaprezentować również z nami.
Styl Gry
Statystyki będą z Mistrzostw Świata, gdyż najłatwiej w ten sposób przedstawić jak chcą grać.
Bośnia i Hercegowina najczęściej wychodzi ustawieniem jest 4:4:2 pozwalające na idealne zrównoważenie pomocy z obroną i atakiem. W takim ustawieniu każde pole boiska jest zapełnione w równomierny sposób, przez co nie pojawiają się wielkie luki. Może się ono okazać interesujące w kontekście ustawienia Polaków, którzy jak wiemy występują w formacji 3:4:3 i posiadają znacznie więcej manewrów do atakowania. Drużyna Sergeja Barbareza niespecjalnie pokazuje się w ataku i brakuje tam kreatywności. Przez cały turniej notowali 45.7% posiadania piłki, ich strzały na bramkę równały się zaledwie 2,10 i z drużyn które wyszły z grupy był od nich jedynie Paragwaj. Jeśli chodzi o defensywę to zdecydowanie ich plan polega na niszczeniu ataku w najprostszy możliwy sposób. Notowali aż 38 wybić na mecz ( najwięcej na całym turnieju ), 15 fauli na mecz ( najwięcej na całym turnieju ) i stracili aż 8 bramek w 4 spotkaniach. Śmiało można stwierdzić, że na Polskę nie czeka rywal który pójdzie z nimi na batalie akcji i dryblingów a raczej na wojnę fauli i przepychanek.
Największe gwiazdy
Od wielu lat Bośnia i Hercegowina kojarzy się z dwoma nazwiskami. Pierwszym jest Edin Džeko, czyli legenda Romy i jeden z najlepszych napastników ostatnich lat. Drugim Miralem Pjanić, również swego czasu gwiazda Romy i Juventusu. Pamiętany także z sensacyjnej wymiany, w której trafił do Barcelona a Arthur Melo do ” Starej Damy”. Oboje z nich nie zrobiło wielkich karier i Pjanić zakończył karierę a Arthur niedawno wrócił do Brazylii i gra w Santosie.
Kerim Alajbegović
Największy talent bośniackiej piłki. Rok tremu przeniósł się do Austrii do RB Salzburg i tam rozwinął skrzydła. 28 spotkań 9 bramek i 3 asysty to liczby obok, których wielkie kluby nie przechodzą obojętnie w kontekście 18-latka. Zbierał także doświadczenie w kadrze i był obecny na eliminacjach do Mundialu. Po udanym turnieju, gdzie był jaśniejszą postacią w mizernym ataku zainteresował się nim Juventus. Po historii z Pjaniciem wiedzieli na co stać pomocników z tego kraju i zdecydowali się wyłożyć na stół aż 32 miliony Euro. Obecnie jest na tyle wyceniany także przez Transfermarkt.
Tarik Muhamerović
Obrońca w ubiegłym sezonie swój talent przejawiał na boiskach Serie A w Sassuolo. 23-latek przejawiał swój talent bardzo mocno i interesowały się nim największe marki. Mówiło się o Interze, Arsenalu, Juventusie czy Brighton. Ostatecznie wybrał pierwszy skład w Leeds United, co okazało się być strzałem w dziesiątkę. Od debiutu zbiera pochwały za walkę, odbiory i świetne zastąpienie Pascala Strujika, który odszedł do Brighton. Widać w nim cechy typowe dla grania Bośni, czyli wiele przejęć, wywalczonych przewinień oraz przede wszystkim wybić. Imponuje natomiast statystyka fauli, gdyż ma ich zaledwie 0.4 na 90 min. Sassuolo otrzymało za niego aż 35 milionów euro czyli został drugim najdroższym Bośniakiem w historii.
Ermedin Demirović
Od 7 lat regularnie występuje na poziomie Bundesligi i po trafieniu do Stuttgartu wykazuje się niezwykła skutecznością. Rozegrał dla nich już 2 sezony i strzelał w nich po 12 i 15 bramek dokładając do tego kilka asyst. Po powrocie do Ligi Mistrzów on pokazał się zdecydowanie najlepiej strzelając Hat- tricka w 12 minut przeciwko Vikingovi. Pod naszą bramką może być niesamowicie groźny. Notuje średnio 1,32 strzału celnego na mecz, 2,46 strzałów, 0,72xG i wywalcza średnio 1,56 faula. Taki napastnik przydałby się także naszej kadrze, która mocno kuleje w ataku.
Oprócz wymienionych powyżej zawodników to warto zwrócić uwagę na Nikole Katića, który jest zabijaką w środku obrony, Seada Kolašinaca, czyli legendę reprezentacji, Benjamina Tahirovića wracającego do formy po nieudanym pobycie w Amsterdamie.
Starcia z Polakami
Spokojnie można stwierdzić, że Polacy lubią grać z Bośnią. Mierzyli się ze sobą 5 razy i Biało – Czerwoni zwyciężali 4-krotnie a raz padł remis. Najświeższe starcia to te z 2020 kiedy byliśmy ze sobą w Dywizji A Ligi Narodów. Bośnia i Hercegowina ugościła nas w Zenicy gdzie wygraliśmy 1:2 po show Kamila Grosickiego, który strzelił gola oraz asystował Glikowi.
Na Tarczyński Arena kompletnie zdominowaliśmy rywali, którzy otrzymali w 15 minucie czerwoną kartkę dla Anela Ahmedhodzića. Zwyciężyliśmy 3:0 a bramki zdobywali kolejno Lewandowski, Linetty i drugi raz Robert.
Jakie mamy Szanse
Według wszystkich bukmacherów Polska jest lekkim faworytem, natomiast nie można lekceważyć Bośniaków. Ich styl gry może sprawić sporo trudności w konstruowaniu akcji, przez co nie będziemy w stanie zdobyć decydującej bramki. Pozostaje jednak trzymać kciuki, że Bośnia i Hercegowina nie przełamie złej passy i Polacy znów obronią twierdzę PGE Narodowy. Tak o przeciwniku w skrócie wypowiedział się Przemysław Frankowski na przedmeczowej konferencji prasowej :
Bośnia i Hercegowina to drużyna charakterna, potrafiąca grać w piłkę. Ma dobre stałe fragmenty gry, ale wierzę, że jutro wygramy i pokażemy, że to my jesteśmy lepsi.
Oskar Foltyński
Ciekawostki o Bośni
Stolica – Sarajewo
Powierzchnia – 51 209km2
Najlepszy strzelec – Edin Džeko 73 bramki
Najlepszy asystent – Zvjezdan Misimović 28 asyst.
Najmłodszy debiutant – Adnan Smajlović w meczu z Jordania 15 marca 2000 roku ( 16 lat 11 miesięcy 7 dni )
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Polska po raz pierwszy w historii rozgrywek Ligi Narodów występować będzie w dywizji B. Swoje 3-tygodniowe zgrupowanie rozpoczynają od starcia z Bośniakami, którzy balansują między dywizjami od początku. Sprawdźmy, czy mamy się czego obawiać oraz kto może sprawić nam największe zagrożenie.
Bośnia w 2026
Bośniacy ten rok rozpoczęli od sensacyjnego wtargnięcia na Mundial po wyeliminowaniu w play-off Walii po karnych, oraz mistrzów Europy z 2021 roku, czyli Włochów. W taki sposób po raz drugi w historii polecieli na wielką imprezę. Przed turniejem rozegrali dwa sparingi, które nie napawały optymizmem, gdyż zremisowali 0:0 z Macedonią oraz 1:1 z Panamą. W Stanach czekała na nich bardzo wyrównana grupa, w której znalazła się Kanada, Szwajcaria oraz Katar.
Pierwsze spotkanie rozegrali z krajem klonowego liścia. Po objęciu prowadzenia za sprawą Jovo Lukića w 21. minucie ostatecznie wywalczyli 1 punkt.
W 2. kolejce czekała na nich Szwajcaria, która nie pozostawiła po sobie suchej nitki. Mimo bezbramkowego remisu do 74 minuty ostatecznie spotkanie zakończyło się 4:1, a nasi rywale otrzymali czerwoną kartkę.
Ostatnie grupowe spotkanie było z Katarem i udało się je całkowicie zdominować. Po golach Alajbegovića i Mahmića oraz samobóju Abunady Bośniacy zwyciężyli 3:1, tym samym gwarantując sobie wyjście z grupy z 3 miejsca.
1/16 finału to wielkie osiągniecie dla ich narodu i na tym etapie ich przygoda się skończyła. Trafili na gospodarzy turnieju czyli, USA i po golach Baloguna i Tilmana nie zdołali wrócić do spotkania. Właśnie w tym meczu miała miejsce kontrowersyjna czerwona kartka Baloguna, którą FIFA anulowała po telefonie Donalda Trumpa. Bośnia i Hercegowina przegrała 2:0 i wraca do domu.
Mecz z Polakami będzie ich pierwszym od tego czasu, co daje nam spore pole do analizy, gdyż na Mundialu grali swoją najlepszą wersję i taką będą chcieli zaprezentować również z nami.
Styl Gry
Statystyki będą z Mistrzostw Świata, gdyż najłatwiej w ten sposób przedstawić jak chcą grać.
Bośnia i Hercegowina najczęściej wychodzi ustawieniem jest 4:4:2 pozwalające na idealne zrównoważenie pomocy z obroną i atakiem. W takim ustawieniu każde pole boiska jest zapełnione w równomierny sposób, przez co nie pojawiają się wielkie luki. Może się ono okazać interesujące w kontekście ustawienia Polaków, którzy jak wiemy występują w formacji 3:4:3 i posiadają znacznie więcej manewrów do atakowania. Drużyna Sergeja Barbareza niespecjalnie pokazuje się w ataku i brakuje tam kreatywności. Przez cały turniej notowali 45.7% posiadania piłki, ich strzały na bramkę równały się zaledwie 2,10 i z drużyn które wyszły z grupy był od nich jedynie Paragwaj. Jeśli chodzi o defensywę to zdecydowanie ich plan polega na niszczeniu ataku w najprostszy możliwy sposób. Notowali aż 38 wybić na mecz ( najwięcej na całym turnieju ), 15 fauli na mecz ( najwięcej na całym turnieju ) i stracili aż 8 bramek w 4 spotkaniach. Śmiało można stwierdzić, że na Polskę nie czeka rywal który pójdzie z nimi na batalie akcji i dryblingów a raczej na wojnę fauli i przepychanek.
Największe gwiazdy
Od wielu lat Bośnia i Hercegowina kojarzy się z dwoma nazwiskami. Pierwszym jest Edin Džeko, czyli legenda Romy i jeden z najlepszych napastników ostatnich lat. Drugim Miralem Pjanić, również swego czasu gwiazda Romy i Juventusu. Pamiętany także z sensacyjnej wymiany, w której trafił do Barcelona a Arthur Melo do ” Starej Damy”. Oboje z nich nie zrobiło wielkich karier i Pjanić zakończył karierę a Arthur niedawno wrócił do Brazylii i gra w Santosie.
Kerim Alajbegović
Największy talent bośniackiej piłki. Rok tremu przeniósł się do Austrii do RB Salzburg i tam rozwinął skrzydła. 28 spotkań 9 bramek i 3 asysty to liczby obok, których wielkie kluby nie przechodzą obojętnie w kontekście 18-latka. Zbierał także doświadczenie w kadrze i był obecny na eliminacjach do Mundialu. Po udanym turnieju, gdzie był jaśniejszą postacią w mizernym ataku zainteresował się nim Juventus. Po historii z Pjaniciem wiedzieli na co stać pomocników z tego kraju i zdecydowali się wyłożyć na stół aż 32 miliony Euro. Obecnie jest na tyle wyceniany także przez Transfermarkt.
Tarik Muhamerović
Obrońca w ubiegłym sezonie swój talent przejawiał na boiskach Serie A w Sassuolo. 23-latek przejawiał swój talent bardzo mocno i interesowały się nim największe marki. Mówiło się o Interze, Arsenalu, Juventusie czy Brighton. Ostatecznie wybrał pierwszy skład w Leeds United, co okazało się być strzałem w dziesiątkę. Od debiutu zbiera pochwały za walkę, odbiory i świetne zastąpienie Pascala Strujika, który odszedł do Brighton. Widać w nim cechy typowe dla grania Bośni, czyli wiele przejęć, wywalczonych przewinień oraz przede wszystkim wybić. Imponuje natomiast statystyka fauli, gdyż ma ich zaledwie 0.4 na 90 min. Sassuolo otrzymało za niego aż 35 milionów euro czyli został drugim najdroższym Bośniakiem w historii.
Ermedin Demirović
Od 7 lat regularnie występuje na poziomie Bundesligi i po trafieniu do Stuttgartu wykazuje się niezwykła skutecznością. Rozegrał dla nich już 2 sezony i strzelał w nich po 12 i 15 bramek dokładając do tego kilka asyst. Po powrocie do Ligi Mistrzów on pokazał się zdecydowanie najlepiej strzelając Hat- tricka w 12 minut przeciwko Vikingovi. Pod naszą bramką może być niesamowicie groźny. Notuje średnio 1,32 strzału celnego na mecz, 2,46 strzałów, 0,72xG i wywalcza średnio 1,56 faula. Taki napastnik przydałby się także naszej kadrze, która mocno kuleje w ataku.
Oprócz wymienionych powyżej zawodników to warto zwrócić uwagę na Nikole Katića, który jest zabijaką w środku obrony, Seada Kolašinaca, czyli legendę reprezentacji, Benjamina Tahirovića wracającego do formy po nieudanym pobycie w Amsterdamie.
Starcia z Polakami
Spokojnie można stwierdzić, że Polacy lubią grać z Bośnią. Mierzyli się ze sobą 5 razy i Biało – Czerwoni zwyciężali 4-krotnie a raz padł remis. Najświeższe starcia to te z 2020 kiedy byliśmy ze sobą w Dywizji A Ligi Narodów. Bośnia i Hercegowina ugościła nas w Zenicy gdzie wygraliśmy 1:2 po show Kamila Grosickiego, który strzelił gola oraz asystował Glikowi.
Na Tarczyński Arena kompletnie zdominowaliśmy rywali, którzy otrzymali w 15 minucie czerwoną kartkę dla Anela Ahmedhodzića. Zwyciężyliśmy 3:0 a bramki zdobywali kolejno Lewandowski, Linetty i drugi raz Robert.
Jakie mamy Szanse
Według wszystkich bukmacherów Polska jest lekkim faworytem, natomiast nie można lekceważyć Bośniaków. Ich styl gry może sprawić sporo trudności w konstruowaniu akcji, przez co nie będziemy w stanie zdobyć decydującej bramki. Pozostaje jednak trzymać kciuki, że Bośnia i Hercegowina nie przełamie złej passy i Polacy znów obronią twierdzę PGE Narodowy. Tak o przeciwniku w skrócie wypowiedział się Przemysław Frankowski na przedmeczowej konferencji prasowej :
Bośnia i Hercegowina to drużyna charakterna, potrafiąca grać w piłkę. Ma dobre stałe fragmenty gry, ale wierzę, że jutro wygramy i pokażemy, że to my jesteśmy lepsi.
Oskar Foltyński
Ciekawostki o Bośni
Stolica – Sarajewo
Powierzchnia – 51 209km2
Najlepszy strzelec – Edin Džeko 73 bramki
Najlepszy asystent – Zvjezdan Misimović 28 asyst.
Najmłodszy debiutant – Adnan Smajlović w meczu z Jordania 15 marca 2000 roku ( 16 lat 11 miesięcy 7 dni )
This is why Folarin Balogun got a straight red card and one-game ban. He almost broke Tarik Muharemovic's ankle.
The people who are saying this isn’t a red or calling it injustice are ridiculous.
This is why Folarin Balogun got a straight red card and one-game ban. He almost broke Tarik Muharemovic's ankle.
The people who are saying this isn’t a red or calling it injustice are ridiculous.
Possible Bosnia-Herzegovina Starting XI against Poland. Would not be surprised to see Amar Memic start either in place of Alajbegovic if he is not feeling 100% because of injury. Thoughts? #POLBIH#NationsLeague 🇵🇱🇧🇦
Possible Bosnia-Herzegovina Starting XI against Poland. Would not be surprised to see Amar Memic start either in place of Alajbegovic if he is not feeling 100% because of injury. Thoughts? #POLBIH#NationsLeague 🇵🇱🇧🇦