Po wakacjach wracamy z kadrą. Startuje Liga Narodów, a Polska rozpocznie zmagania w dywizji B. I choć ostatnimi czasy więcej radości przynosi nam Ekstraklasa niż kadra narodowa, to wciąż mamy wobec niej oczekiwania. Oczekiwania, których spełnienie pozwoli poprawić wyniki Biało-czerwonych. Co za tym pójdzie, pozwolą na korzystniejsze losowanie w eliminacjach do Mistrzostw Europy 2028.
Wystartowała Liga Narodów 2026/2027, a tym razem Polska rozpocznie zmagania w dywizji B. Ostatnie miesiące dla Biało-czerwonych były bardzo dołujące. Jednak musimy się wreszcie otrząsnąć i zacząć patrzeć naprzód. Dlatego wyróżniliśmy kilka kwestii, których spełnienia oczekujemy, a w części z nich wręcz powinniśmy oczekiwać od Jana Urbana i piłkarzy.
Dość miotania się
Początek przygody obecnego selekcjonera stanowił pozytywną odmianę po bardziej reaktywnym podejściu Michała Probierza. Jan Urban w 2026 roku konsekwentnie budował reprezentację Polski wokół elastycznej, ofensywnie nastawionej gry z dominującą bazą trójki stoperów + wahadłowi.
Jego filozofia opierała się na większej kontroli piłki, aktywnych flankach i próbie narzucania własnego stylu nawet silniejszym rywalom. Jednak mecz ze Szwecją oraz fatalne zgrupowanie czerwcowe mocno naruszyło zaufanie do trenera. Bo z jednej strony mieliśmy grać nieco odważniej i przyjemniej dla oka, a z drugiej strony na boisku wciąż nie mieliśmy planu. Efekt często był taki, że cierpieliśmy zarówno w ataku, jak i w obronie.
W meczach z Ukrainą i Nigerią nie dowiedzieliśmy się niczego szczególnego. W tym trochę zasługi trenera, który nie przetestował nowych rozwiązań. Widać to było chociażby z Nigerią. Trener, chcąc zatrzeć złe wrażenie po blamażu z Ukrainą wystawił najmocniejszy skład. Przypomnijmy, w meczu o pietruszkę z rezerwową Nigerią.
Teraz rozpoczynamy Ligę Narodów i mamy nadzieję, że trener Urban zacznie szlifować styl zespołu i powróci do swoich pierwszych meczów jako selekcjoner.
Niech nowi dostaną uczciwą szansę
Jan Urban zdecydował się na powołanie kilku nowych zawodników. Bardzo nas cieszy, że zaproszenie otrzymali tacy debiutanci jak Mońka czy Wiktor Nowak. Bardzo nas cieszy powrót Kacpra Urbańskiego, a także dalsze sięganie po mniej doświadczonych w kadrze graczy jak Potulski czy Żukowski. Każdy z nich znajduje się w bardzo dobrej formie, a wyłączając Kacpra Urbańskiego należy ich traktować jako od dawna wyczekiwaną świeżość.











