Redakcja

Rankingi iGola. Najlepsi ofensywni pomocnicy świata 2022 roku


To oni zachwycili nas w minionych miesiącach

31 grudnia 2022 Rankingi iGola. Najlepsi ofensywni pomocnicy świata 2022 roku
planetfootball.com

W czasach, gdy od każdego piłkarza oczekuje się równie ofiarnej pracy w defensywie, gra na pozycji numer dziesięć staje się trudniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. A tak w zasadzie takich typowych rozgrywających już nie ma. Na całe szczęście jest kilku piłkarzy wyznaczających nowe trendy dla tej pozycji, na których nadal można się wzorować.


Udostępnij na Udostępnij na

Zanim przejdziemy do listy topowych środkowych ofensywnych pomocników świata, wyjaśnimy, w jaki sposób powstał nasz ranking. Otóż każdy z redaktorów iGola miał prawo wystawić swoją piątkę zawodników na tej pozycji, zgodnie z „eurowizyjną” punktacją. I tak, za 1. miejsce każdy przyznawał 25 pkt, za 2. – 18, za 3. – 15, 4. – 12, a za 5. – 10. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.

Blisko załapania się do rankingu był Bernardo Silva. Jak wygląda czołowa piątka?

5. Jamal Musiala (19 lat, Niemcy, Bayern Monachium, 112 punktów od redakcji)

Chłopak dołączył do Bayernu w 2019 roku do drużyny U-17. Tam wystarczyło mu zaledwie pół roku i wylądował w U-19, a po kolejnych sześciu miesiącach już na stałe dołączył do seniorów. 19-latek jest wielkim talentem niemieckiego futbolu i jest prawdopodobnym następcą Thomasa Müllera. Może być nawet lepszy od niego. W 2022 roku mocno dał znać o sobie i zagwarantował sobie miejsce w wyjściowym składzie mistrza Niemiec. Wkrótce może być także liderem reprezentacji Niemiec.

W tym roku Musiala wygrał z Bayernem Bundesligę, a Ligę Mistrzów zakończył niespodziewanie na ćwierćfinale. Akurat w jego przypadku lepiej patrzy się na drugą połowę roku, w której prowadzi on swoją drużynę do zwycięstw. Fazę grupową Champions League „Bawarczycy” przeszli jak burza, a w lidze odzyskali fotel lidera. Młody Niemiec tylko w trzech meczach ligowych, w których grał, nie strzelił gola lub nie zanotował asysty. Ogólnie ma na koncie 12 goli i 10 asyst.

Obok Joshuy Kimmicha jest najlepiej ocenianym piłkarzem Bayernu. Aktualnie jest najlepszym strzelcem i asystentem. Co mecz oddaje dużo strzałów, kreuje sytuacje kolegom, a do tego jeszcze ma niesamowite przyspieszenie i drybling. Jest jednym z najczęściej faulowanych zawodników mistrza Niemiec. Świetnie czuje się w grze kombinacyjnej, a jeżeli nie ma opcji pogrania małych gierek z partnerami, to sam szuka finalizacji akcji. Świetnie kontroluje piłkę i ma niesamowity refleks.

Musiala w reprezentacji Niemiec ma również coraz więcej do powiedzenia. Było to widać dobrze na mistrzostwach świata w Katarze, kiedy to 19-latek tworzył mnóstwo okazji strzeleckich. Niestety właśnie przez nieskuteczność w pierwszym meczu z Japonią nasi zachodni sąsiedzi zapłacili najwyższą karę i nie awansowali do fazy pucharowej. My będziemy baczniej przyglądać się młodemu piłkarzowi Bayernu. Przed nim świetlana przyszłość.

4. Christopher Nkunku (25 lat, Francja, RB Lipsk, 117 punktów od redakcji)

Kolejny piłkarz z Bundesligi w naszym rankingu. Niesamowicie rozwinął się on w RB Lipsk. Ustawiany najczęściej za napastnikiem, ale jak trzeba, to mogący grać jako najbardziej wysunięty. W Niemczech jest od trzech lat, ale prawdopodobnie to jego ostatni sezon w Bundeslidze. Mógłby go kupić Bayern Monachium, ale nie potrzebuje go tak bardzo, kiedy ma Jamala Musialę. Na 25-latka największą chrapkę ma Chelsea.

Z RB Lipsk miał iść jako pewniak po wygranie Ligi Europy, ale niespodziewanie noga potknęła się im na półfinale z Glasgow Rangers. Na osłodę zostało im zdobycie DFB Pokal, co było jego pierwszym trofeum, na które miał większy wpływ. Otrzymał również nagrodę najlepszego zawodnika roku w Bundeslidze. W poprzednim sezonie strzelił łącznie 35 goli, a z tego na wiosnę trafiał 20-krotnie. Rundę jesienną też miał kapitalną, bo kończył ją z dorobkiem 17 goli i czterech asyst. Nic dziwnego, że Didier Deschamps chciał go zabrać do Kataru.

Co mecz oddaje średnio trzy strzały na bramkę, również kreuje średnio dwie kluczowe szanse na bramkę dla partnerów. Jest bardzo szybki i ma dobry drybling oraz kontrolę piłki. Obrońcy muszą bardzo uważać na niego, bo wystarczy moment zawahania, który zostanie bezlitośnie wykorzystany przez Francuza. Zdecydowanie Nkunku zrobił się już za duży dla RBL. Choć na razie nie wiadomo, co z ewentualnym transferem.

Wspominaliśmy, że miał znaleźć się w kadrze Francji na mundial w Katarze. Niestety na parę dni przed startem turnieju na treningu zerwał więzadło w kolanie. Ten uraz eliminuje go z gry na mniej więcej dziesięć tygodni. Wszystko będzie zależało od wybrania sposobu leczenia i szybkości powrotu do zdrowia. Szkoda, że ominął go taki wielki turniej. Może z nim Francuzi sięgnęliby po złoto? Teraz możemy sobie gdybać, a dla 25-latka liczy się powrót do zdrowia. Podobno jest już po słowie z Chelsea, która ma dopiąć szczegóły z RB Lipsk.

3. Piotr Zieliński (28 lat, Polska, SSC Napoli, 162 punkty od redakcji)

W porównaniu z rankingiem za 2021 rok Piotr Zieliński awansował o lokatę. Jednak teraz zdobył o 100 punktów więcej, co było zasłużone. Drugi polski piłkarz wybrany przez redaktorów iGola do naszych rankingów. Po dużych zmianach w SSC Napoli Polak wyraźnie odżył. Niekoniecznie 28-latek potrzebował zmiany otoczenia, ale wymiana partnerów wokół niego poprawiła jego grę. Do tego trener mocno trzymający jego stronę. Czego chcieć więcej w Neapolu?

Z Napoli w tym roku nic mu się nie udało wygrać, ale za to może zrobić to w 2023 roku. Wraz z kolegami zmierza po scudetto, a też zrobił furorę w Lidze Mistrzów. W niej pewnie „Azzurri” poradzili sobie z bardziej utytułowanymi rywalami. Sam Zieliński to typ głęboko ustawionego rozgrywającego, choć jeżeli ma wsparcie większej liczby piłkarzy, to i wyżej lepiej się czuje w drużynie.

Polak jest w czołówce najlepiej ocenianych piłkarzy lidera Serie A. Ma zdobytych sześć goli i zanotowanych siedem asyst. Wykonał największą liczbę kluczowych podań do partnerów. Przez niego przechodzi wiele piłek, a ma on dobry przegląd pola. Błyskawicznie potrafi przerzucić dokładnie piłkę do skrzydłowych wbiegających w wolne strefy. Wielką zaletą Zielińskiego jest bycie obunożnym, przez co potrafi on błyskawicznie zmieniać kierunki biegu. Do tego jeszcze dysponuje dobrym balansem ciała i nie boi się wchodzić w dryblingi. Uwielbia brać udział w akcjach kombinacyjnych, ale do tego potrzebuje partnerów pokazujących się do gry.

W reprezentacji Polski od lat jest kluczową postacią. Na mistrzostwach świata w Katarze zdobył jednego gola, ale najlepszy mecz zanotował z Francją w 1/8 finału. Kiedy cały zespół chce grać więcej piłką, to lepiej widać go pod grą. W innych przypadkach często jest osamotniony w akacjach ofensywnych, za co mu się później dostaje od ekspertów i fanów. Cieszy nas jego dobra forma. Liczymy na niego na wiosnę.

2. Bruno Fernandes (28 lat, Portugalia, Manchester United, 276 punktów od redakcji)

Do końca walczył o zwycięstwo w naszym rankingu, ale ostatecznie znowu kończy na 2. miejscu. Bez wątpienia Bruno Fernandes to jeden z najlepszych ofensywnych pomocników świata. W obecnych czasach właśnie tak sobie wyobrażamy kogoś grającego na tej pozycji. Nie ma on łatwo w klubie, bo cały czas Manchester United szuka dawnego ja. Jednak Portugalczyk cały czas tam błyszczy i również jest wybitny w reprezentacji.

Z Manchesterem United 28-latek nie mógł świętować żadnego trofeum w tym roku. W obecnym sezonie zakłada opaskę kapitana i stara się prowadzić kolegów po coraz wyższe miejsca w tabeli Premier League. W europejskich pucharach niestety gra w Lidze Europy i zobaczymy go na wiosnę w fazie pucharowej tych rozgrywek. Sam Portugalczyk notuje dobry sezon. Choć mogłoby być lepiej liczbowo. Strzelił jak na razie tylko trzy gole i zaliczył trzy asysty. Mimo to i tak zgarnia najlepsze oceny spośród wszystkich graczy „Czerwonych Diabłów”.

28-latek jest najlepszy w kreowaniu akcji, również oddaje sam dużo strzałów na bramkę rywala. Jest jednym z najczęściej faulowanych piłkarzy. Ma niezłą szybkość i świetną kontrolę nad piłką. Nie jest wielkim dryblerem, ale potrafi mijać rywali i stwarzać sobie sytuacje strzeleckie. Przez niego przechodzi wiele piłek i to on najczęściej jest szefem rozgrywania akcji Manchesteru United. Co ciekawe, lubi on pracować wysoko w defensywie. Dzięki temu zdarza mu się wykonywać wiele przechwytów.

To, że Bruno Fernandes jest tak wysoko w naszym rankingu, jest głównie sprawką występu na mistrzostwach świata. Było widać w Katarze wyraźny głód sukcesu u 28-latka. W pierwszym meczu Portugalii za Ghaną (3:2) miał dwie asysty, a w kolejnym z Urugwajem (2:0) zdobył dwa gole i był bardzo blisko hattricka. W ostatnim mecz z Koreą Południową odpoczywał przed fazą pucharową. Tam w 1/8 finału ze Szwajcarią zanotował jedną asystę. Dopiero bezradny był w ćwierćfinale z Marokiem, kiedy nie dał rady partnerom pomóc w pokonaniu rewelacji mistrzostw. Po fazie grupowej był najwyżej ocenianym piłkarzem na całym mundialu. Niestety kończy go bez sukcesu, ale miał uznanie w oczach naszych redaktorów.

1. Kevin De Bruyne (31 lat, Belgia, Manchester City, 288 punktów od redakcji)

Manchester to nie jest za małe miasto dla dwóch tak wybitnych piłkarzy. Kevin De Bruyne ma kosmiczne liczby jako rozgrywający, choć Pep Guardiola lubi go ustawić nieco głębiej. W jego przypadku na naszych redaktorów bardziej zadziałało to, co on wyprawiał w piłce klubowej. Trudno sobie wyobrazić mistrzów Anglii bez Belga w składzie. Minimalnie wyprzedził on Fernandesa w naszym rankingu i obronił tytuł najlepszego ofensywnego pomocnika sprzed roku.

W klubie świętował wygraną w Premier League, ale w Lidze Mistrzów znowu niepowodzenia. Belg od lat marzy o wygraniu tych rozgrywek, a w poprzednim sezonie zatrzymał go Real Madryt w półfinale. Sam De Bruyne miał wybitną pierwszą część 2022 roku, bo zdobył 13 goli i zanotował 12 asyst. Obecny sezon ma z mniejszą liczbą bramek, bo tylko trzy na koncie, ale za to standardowo jest mistrzowskim asystentem – 15 ostatnich podań. Efektem jest pozycja wicelidera angielskiej ekstraklasy oraz łatwe wyjście z grupy Champions League.

31-latek jest prawie najlepiej ocenianym zawodnikiem Manchesteru City. Oddaje średnio dwa strzały na mecz, ale przy tym ma 3,5 kluczowego podania co spotkanie. Dysponuje on dobrą szybkością, przyzwoitym dryblingiem i niezwykłym przeglądem pola. Belg potrafi dostrzec najmniejszą szparę w obronie przeciwnika, przez którą przepcha piłkę do partnera z dokładnością do paru milimetrów. Pod tym względem jest on najwybitniejszym zawodnikiem na świecie. Warto wspomnieć jeszcze o jego długich piłkach, które też niezwykle precyzyjnie posyła do partnerów.

Jedynie, na czym powinęła się Belgowi noga w tym roku, to najważniejszy turniej dla reprezentacji Belgii. Miał być on zwieńczeniem najlepszego pokolenia w historii belgijskiej piłki nożnej. Ostatnią szansą dla tych, którzy mieli być nazwani złotymi. Niestety Kevin De Bruyne i koledzy kompletnie nie trafili z formą na turniej. Zwykle to oni prowadzili grę w meczach reprezentacji, ale w Katarze były z tym wyraźne problemy. Najpierw słabe zwycięstwo po meczu z Kanadą, a potem porażka z Marokiem. Dopiero zaczęli grać lepiej w meczu o życie z Chorwacją, który zakończył się dla nich remisem i końcem turnieju. Czy to też koniec 31-latka w kadrze narodowej?

***

Jutro na łamach iGola ukaże się ranking najlepszych skrzydłowych na świecie w 2022 r. Wczoraj z kolei przedstawialiśmy najlepszych środkowych pomocników, o których przeczytacie TUTAJ.

Pozostałe rankingi z 2022 roku znajdziecie tutaj:

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze