Redakcja

Rankingi iGola. Najlepsi prawi obrońcy świata 2022 roku


To oni zachwycili nas w minionych miesiącach

28 grudnia 2022 Rankingi iGola. Najlepsi prawi obrońcy świata 2022 roku
24hfootnews.com

Boczni obrońcy z roku na rok stają się coraz istotniejszymi zawodnikami w swoich zespołach. Nawet częściej zachwycamy się ich grą ofensywną niż tym, jak grają w obronie. To też charakteryzuje zawodników, którzy znaleźli się w naszym rankingu. Braliśmy pod uwagę prawych obrońców oraz prawowahadłowych. Kto wygrał w naszym głosowaniu?


Udostępnij na Udostępnij na

Zanim przejdziemy do listy topowych prawych defensorów świata, wyjaśnimy, w jaki sposób powstał nasz ranking. Otóż każdy z redaktorów iGola miał prawo wystawić swoją piątkę zawodników na tej pozycji zgodnie z „eurowizyjną” punktacją. I tak za pierwsze miejsce każdy przyznawał 25 pkt, za drugie 18, za trzecie 15, czwarte 12, a za piąte 10. Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to system idealny – lepszego jednak nie wymyśliliśmy.

Najbliższy załapania się do rankingu był Kieran Trippier. Zabrakło mu paru punktów. A oto czołowa piątka.

5. Reece James (23 lata, Anglia, Chelsea FC, 112 punktów od redakcji)

W zeszłym roku umieściliśmy go o lokatę wyżej. W tegorocznym zestawieniu zebrał mniej punktów i wylądował na piątym miejscu, minimalnie wyprzedzając Trippiera. Główną przyczyną mniejszego uznania w oczach naszych redaktorów było zdrowie Anglika. Rok 2022 był dla niego trudny, bo gnębiły go kontuzje. Najpierw praktycznie opuścił pierwszy kwartał przez kontuzję mięśniową, a potem ostatni przez problemy z kolanem. W sumie praktycznie pół roku bez gry, ale jego potencjał i wpływ na grę Chelsea jest ogromny. Dlatego wciąż utrzymuje się w naszym zestawieniu.

Pod koniec zeszłego sezonu, jak już był w pełni zdrowy, Chelsea z nim w składzie przegrała w lidze tylko dwa spotkania. W trzech ostatnich kolejkach notował po asyście. W tym roku nie mógł się cieszyć z żadnego trofeum. „The Blues” zajęli trzecie miejsce w Premier League, przegrali w finale Pucharu Anglii oraz w finale EFL Cup. W obu przypadkach po rzutach karnych. W obecnym sezonie zdołał grać do października, ale i tak był jednym z najlepszych piłkarzy londyńczyków.

Wciąż znajduje się w topce najlepiej ocenianych piłkarzy Chelsea. Gra dobrze w obronie, twardo przy przeciwniku. Jednocześnie jego szybkość jest wykorzystywana w ofensywie. Przy atakach swojego zespołu jest jednym z najlepiej kreujących sytuacje kolegom oraz jednym z najczęściej dryblujących piłkarzy. Niestety za bardzo nie ma to odzwierciedlenia w liczbach, bo ma on tylko dwie asysty na swoim koncie.

23-latek wypracował sobie również mocną pozycję u selekcjonera reprezentacji Anglii. Był nawet pewniakiem do tego, aby na prawym wahadle wystąpić w barwach narodowych na mundialu w Katarze. Niestety kontuzja kolana wszystko pokrzyżowała, James został w domu i oglądał kolegów sprzed telewizora. Anglicy mają akurat szczęście, że obecnie posiadają wielu ciekawych zawodników na tej pozycji. Oprócz Jamesa są Walker, Trippier czy Alexander-Arnold. To, że gracz Chelsea był wyżej w hierarchii w kadrze, pokazuje, z jakim zawodnikiem mamy do czynienia. Życzymy zdrowia w 2023 roku!

4. Giovanni Di Lorenzo (29 lat, Włochy, SSC Napoli, 113 punktów od redakcji)

Zaledwie o jeden punkt wyprzedził Jamesa. W porównaniu do zeszłego roku zaliczył spadek z drugiego miejsca w rankingu. Wtedy byliśmy pod wrażeniem jego gry w reprezentacji Włoch oraz wygrania Euro 2020. W 2022 roku Di Lorenzo wciąż gra na wysokim poziomie, ale zabrakło nam wyraźnych sukcesów. Choć patrząc na jego indywidualne występy, ma on jeden z najlepszych okresów w swojej karierze.

W Lidze Europy Napoli przegrało w I rundzie fazy pucharowej z Barceloną. W Serie A długo mieli w zasięgu pierwsze miejsce, ale przytrafił im się dołek, który został wykorzystany przez AC Milan. Sezon 2021/2022 dla neapolitańczyków i Di Lorenzo zakończył się bez wisienki na torcie. W obecnej kampanii po wielu zmianach 29-latek został kapitanem, który teraz prowadzi kolegów po scudetto.

„Azzurri” wyśmienicie wypadli w fazie grupowej Ligi Mistrzów, w której łatwo poradzili sobie z Liverpoolem czy Ajaksem. W rozgrywkach ligowych pewnie prowadzą i coraz bardziej zaczynają się odrywać od reszty stawki. Włoski prawy obrońca świetnie wypada w defensywie, bo raczej jest jednym z tych graczy, na których za bardzo nie lubią grać rywale. Gra twardo i skutecznie, a do tego jeszcze nęka rywali w ofensywie. Jest w czołówce graczy Napoli pod względem tworzenia okazji kolegom.

Di Lorenzo brakuje w ataku trochę lepszych liczb, ale nie jest o to łatwo. Skrzydłowi Napoli są w wybitnej formie i cały splendor spada głównie na nich. Dlatego też kapitan Napoli jest trochę mniej rzucającym się w oczy zawodnikiem z przodu. Nie można jednak powiedzieć, że kompletnie go nie ma. Bierze udział w wielu akcjach dwójkowych. W tym roku na pewno zabrakło mu sukcesu z reprezentacją. Włosi niespodziewanie przegrali baraż z Macedonią Północną, przez co oglądali mundial sprzed telewizorów. Rok 2023 może być dla niego lepszy, bo kadra narodowa zagra w Final Four Ligi Narodów, a w Serie A pewnie zmierza wraz z kolegami po mistrzostwo. Byłby to wielki wyczyn, bo w Neapolu ostatni raz świętowano tytuł mistrzowski w 1990 roku.

3. Jules Kounde (24 lata, Francja, Sevilla FC/FC Barcelona, 175 punktów od redakcji)

W jego przypadku bardzo zadziałał efekt mundialu. Jules Kounde jest nominalnym środkowym obrońcą, choć czasami był wykorzystywany w klubach jako prawy obrońca. Rzadko miało to miejsce w Sevilli, a już nieco częściej w Barcelonie. 24-latek przeszedł w reprezentacji narodowej podobną drogę jak Benjamin Pavard w 2018 roku. Wtedy piłkarz Bayernu jako nominalny stoper został ustawiony na prawej obronie i robił na niej furorę. Aż nawet wbił się wysoko w naszym rankingu za tamten rok. Dokładnie jak teraz piłkarz „Dumy Katalonii”, który powtarza jego sukces i zajmuje trzecie miejsce w naszym tegorocznym notowaniu.

Pierwszą część sezonu spędził w Sevilli, z którą nie święcił wielkich triumfów. Zajął miejsce w czołowej czwórce La Liga, choć można było zająć wyższą lokatę. W europejskich pucharach nie zwojował nic i pożegnał się z grą w Lidze Europy w 1/8 finału. Francuz indywidualnie notował dobry sezon, dlatego już latem trafił do Barcelony. W nowym klubie było mu trudniej o grę na nominalnej pozycji, dlatego Xavi zaczął stawiać go na pozycji prawego obrońcy. Nie jest łatwo tak szybko przestawić się na nową pozycję, co trochę też odbija się na statystykach 24-latka. W defensywie jest dobry, a stawianie na niego na boku sprawia, że bardziej zabezpiecza się tę strefę boiska. Może liczbowo nie wygląda fenomenalnie, ale robi wrażenie jego pewna gra na tej pozycji. A nawet zaliczył on dwie asysty.

Kiedy we Francji Didier Deschamps nie był zadowolony z Pavarda, zdecydował się skopiować wariant barceloński. Kounde został etatowym prawym defensorem kadry narodowej i na tej pozycji zawędrował aż do finału. Przeciwnicy nie mieli łatwo, grając na niego, bo jest twardym obrońcą. Dobrze rozszyfrowuje zamiary rywali, przez co notuje sporo przechwytów. W ofensywie daje przede wszystkim więcej walorów fizycznych. Jest silnym i wybieganym graczem. Jeszcze trochę brakuje mu do perfekcji w roli prawego obrońcy. Zobaczymy, czy w 2023 roku też będzie częściej grywał na tej pozycji.

2. Denzel Dumfries (26 lat, Holandia, Inter Mediolan, 238 punktów od redakcji)

Przed rokiem nie udało mu się wbić do naszego rankingu. Teraz jest na mocnej drugiej lokacie. Holender miał bardzo dobry 2022 rok, nawet mimo braku mistrzostwa Włoch czy dobrego wyniku na mistrzostwach świata. Oglądając mecze Serie A czy reprezentacji, nie da się nie zauważyć Dumfriesa w grze. Jest to bardzo wybiegany i aktywny zawodnik. Przede wszystkim bardzo widoczny w ofensywie.

Na początku roku w Interze miał dobrą rundę wiosenną. Zanotował w niej trzy asysty oraz zdobył dwa gole. Nie udało się obronić scudetto, ale na pocieszenie zgarnął Puchar Włoch. W obecnym sezonie w klubie ma dwie bramki i trzy asysty oraz występuje w każdym meczu niemal od deski do deski. Wspominaliśmy o tym, że najbardziej widoczny jest w ofensywie. To też pokrywa się z jego statystykami. Bardziej możemy go zobaczyć w czołówce za kreowanie sytuacji czy strzały niż za pracę w obronie. Choć nie można mu zarzucić, że całkowicie omija obowiązki w destrukcji. Lubi grać blisko rywala i wykorzystywać swoją przewagę fizyczną. Potrafi też dobrze rozczytywać przeciwnika i jest jednym z wyżej broniących, przez co notuje dużo przechwytów.

Bardzo podobnie wygląda to w kadrze. Przez jego duże walory ofensywne gra najczęściej jako prawowahadłowy. W Katarze reprezentacja Holandii prezentowała się bardzo średnio. Wygrała grupę A, ale jej gra była dziwna. Miało się wrażenie, że Holendrzy grają zbyt wolno, jakby oszczędzali siły. Mogliśmy się zastanawiać nad formą wielu piłkarzy, ale akurat Dumfries grał jak w klubie. Popis dał w meczu 1/8 finału z USA, w którym zdobył gola i miał dwie asysty (wygrana 3:1). Bez wątpienia jest jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji.

1. Achraf Hakimi (24 lata, Maroko, Paris Saint-Germain FC, 365 punktów od redakcji)

Kompletna deklasacja. Tylko dwóch redaktorów iGola nie umieściło go na pierwszym miejscu w swoim zestawieniu. Ktoś mógłby oskarżyć nas, że znowu zadziałał efekt mundialu. Byłoby jednak niesprawiedliwe oceniać go tylko za ostatnie dwa miesiące. W klubie gra również znakomicie, a w kadrze narodowej jest zawsze jedną z najjaśniejszych postaci. Dobrym dowodem na to jest umieszczenie go w jedenastce PNA 2021 jako jedynego przedstawiciela ekipy, która zakończyła turniej na ćwierćfinale. W naszym ubiegłorocznym rankingu był na trzecim miejscu.

Z PSG zdobył mistrzostwo Francji, ale w Lidze Mistrzów skończył na 1/8 finału i porażce z Realem Madryt. W obecnym sezonie mistrz Francji chce wreszcie ugrać coś więcej w europejskich pucharach i Marokańczyk na pewno będzie mógł w tym pomóc. Jak na razie ma trzy gole i trzy asysty, a jego wkład w ofensywę jest bardzo widoczny. Tylko Neymar, Messi i Mbappe tworzą od niego więcej okazji bramkowych. Jest jednym z najczęściej dośrodkowujących zawodników.

Jego szybkość i dobry drybling sprawiają, że przeciwnik zawsze musi uważać na jego akcje oskrzydlające. Nie możemy także zapominać o jego świetnej grze w obronie. Jest jednym z najlepiej odbierających piłkę obrońców. Gra bardzo czysto i zachowuje dużą koncentrację. Trudno jest go przedryblować, gdyż dość szybko doskakuje do rywala i stara się mu błyskawicznie odebrać piłkę.

Poza dobrą grą w klubie jest jeszcze reprezentacja. Z nią nie udało mu się osiągnąć sukcesu w Pucharze Narodów Afryki. Mimo rozpędzonego ofensywnego Maroka wystarczył jeden błysk geniuszu Mo Salaha, aby Egipt wygrał z nimi w ćwierćfinale. Potem był udany baraż i awans na mundial, a na nim olbrzymi sukces. Pierwszy raz w historii drużyna z Czarnego Lądu zagrała w półfinale mistrzostw świata. A właśnie Hakimi był jedną z wiodących postaci. Choć akurat na tym turnieju bardziej błyszczał w obronie, przez co wielu rywali grających na niego nie za dobrze wspomina występ w Katarze przeciwko „Lwom Atlasu”. Dodatkowym plusem jest to, że jako jedyny z podstawowego bloku obrony dotrwał cały do końca mundialu. W całym turnieju nie było lepszego prawego obrońcy od niego.

***

Już jutro na naszej stronie internetowej pojawi się ranking środkowych obrońców za rok 2022. Wcześniej ukazał się ranking bramkarzy za rok 2022, który można zobaczyć TUTAJ, oraz ranking lewych obrońców, o którym można przeczytać TUTAJ.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze