Lech Poznań pokonał Radomiaka Radom 1:3 i sięgnął po tytuł mistrza Polski. Tu wszystko się zgadzało. Absolutnie nic nie mogło pójść nie tak. Lech Poznań mistrzem Polski sezonu 2025/2026. Sezonu szalonego, takiego który będziemy wspominać latami. „Kolejorz” miał trudności, ale wygrał, najzwyczajniej w świecie, jakością.
Widzew i Legia mieli wrócić do wielkości. Nie wyszło
Przed sezonem mówiło się dużo o tym, że teraz do wygrywania największych trofeów wróci Legia Warszawa. Wiele osób przestrzeliło, Legia bardzo długo walczyła o utrzymanie i tak naprawdę postać Marka Papszuna zagwarantowała „Wojskowym” przedłużenie subskrypcji pakietu Ekstraklasa. Mówiło się o Widzewie Łódź, z nowym właścicielem, zakochanym po uszy w swoim klubie i w dodatku bardzo, ale to bardzo bogatym. Wydawano siano na prawo i lewo, nie patrząc czy szrot, czy nie, czy pasuje do wizji trenera, długofalowej strategii. Byle był drogi, przystojny, miał ładne CV. Ale na boisko, znów, nie zgadzało się absolutnie nic. Widzew został mistrzem okna transferowego, ale cóż z tego skoro z Ekstraklasą może się pożegnać – a przed sezonem miało być przecież tak pięknie.
Spadek z Ekstraklasy:
BBT 100%
Arka 96,1%
Widzew 52,7%
Lechia 25,1%
Piast 14,9%
Cracovia 11,2%— Paweł Mogielnicki (@mogiel90) May 16, 2026
Wisła Płock, Górnik Zabrze, Cracovia, Jagiellonia Białystok. Wielu próbowało, nikomu nie wyszło
Na początku wiele obiecywaliśmy sobie po Wiśle Płock Mariusza Misiury, ale chyba wielu z nas pamięta lata kiedy mieliśmy duże oczekiwania wobec „Nafciarzy” i jak to się skończyło. Była Cracovia z Filip Stoijlkoviciem, ale jak Szwajcara zabrakło, to i „Pasy” przestały cokolwiek sobą reprezentować. Pojawił się i Górnik Zabrze, zdobywca Pucharu Polski, niezły zespół, potrafiący zagrać i ładny i pragmatyczny futbol, ale cóż – jakościowo parę półek niżej od Lecha Poznań. Gdy Jagiellonia Białystok odpadała z Ligi Konferencji UEFA to już wtedy zakładano jej koronę mistrza Polski. Ale co to za najlepszy klub, który nie ma pół dobrego skrzydłowego? Okej, ostatnio może i Kajetan Szmyt zaczął grać lepiej, ale wciąż – Jaga obniżyła loty względem poprzedniej kampanii.
Lech Poznań mistrzem Polski
I pewnie Lech Poznań też. Wiemy jaki „Kolejorz” ma dorobek punktowy na kolejkę przed końcem sezonu. Wiemy, że rok, dwa i pewnie trzy lata temu nie wystarczyłoby to na czołówkę Ekstraklasy. Ale co z tego skoro teraz był najlepszy? I trudno to w jakikolwiek sposób podważyć. Zimował w środku tabeli, ale wiosną zaczął wykorzystywać swój, bez wątpienia, gargantuiczny potencjał. Dominował, był skuteczniejszy, epatował intensywnością o której tak dużo mówi Niels Frederiksen.
MISTRZ, MISTRZ, KOLEJORZ ⭐️#KOLE10RZ pic.twitter.com/dC8R2gxP1w
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) May 16, 2026
Definitywnie, najbardziej jakościowi
I został mistrzem Polski. Bo ma Mikaela Ishaka. Kapitana, legendę klubu, postać fundamentalną. Ma Luisa Palme, który być może gra nieco słabiej niż jesienią, ale wciąż jest jednym z lepszych piłkarzy tej ligi. Ma Aliego Gholizadeha. Podatnego na kontuzje, ale gdy gra, jest parę poziomów ponad PKO Ekstraklasą. Jest Patrik Walemark, doskonały kreator, dobrze radzi sobie na małej przestrzeni. W swoich zasobach „Kolejorz” ma przecież także utalentowaną młodzież. O Antonim Kozubalu od jakiegoś czasu mówi się w kontekście transferu do Borussii Dortmund. Coraz lepiej wygląda najlepszy młodzieżowiec kwietnia, Michał Gurgul. Wojciech Mońka doskonale radzi sobie w asekuracji, emanuje spokojem i dojrzałością, tak jakby był miał doświadczenie porównywalne do Sergio Ramosa – a przecież w tym roku pisał maturę. A w bramce jest Bartosz Mrozek. Można mówić, że mógłby lepiej grać nogami i obniżył loty względem poprzedniego sezonu. Tak czy siak, to mistrzostwo też w sporym stopniu wybronił. Lech Poznań ma znakomity scouting, dokonał dobrych transferów, wzmocnił skład, dysponuje jakościową ekipą, obiecującymi juniorami. Wizualnie wyglądał kilka poziomów ponad ligą. Czasami brakowało decyzyjności, wykończenia czy skuteczności. Padało parę głupich bramek po dość prostych błędach w defensywie. Ale jakość się broni.
Cofnijmy się w czasie o trzy godziny 👀 pic.twitter.com/KVdctj9JOg
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) May 16, 2026
Lech Poznań mistrzem Polski 2025/2026.