Już w najbliższy wtorek Raków pozna drużynę, przeciwko której oficjalnie rozpocznie najbliższy sezon. Mistrzowie Polski po raz pierwszy w historii zawalczą o Ligę Mistrzów. Ze względu na niski ranking nie będą jednak rozstawieni. Na kogo Raków może trafić? Czy jest bez szans w walce o pierwszą w historii klubu fazę grupową?
Uff, ledwo pożegnaliśmy sezon 2022/23, a tu już w korytarzu stoi nowy. Jeszcze dobrze nie opadł kurz po finale ubiegłej edycji, nie ma pewności czy Jack Grealish wytrzeźwiał po świętowaniu potrójnej korony, w Stambule z pewnością pozostali jeszcze jacyś fani Man City, a zaraz rusza kolejna edycja najważniejszych klubowych rozgrywek na świecie. W zasadzie to edycja 2023/24 już się rozpoczęła, tzn. rozlosowano rundę przedwstępną. W miniturnieju na Islandii pod koniec czerwca w półfinałach zmierzą się ze sobą Atletic d’Escaldes (Andora) i Buduncost Podgorica (Czarnogóra) oraz SP Tre Penne (San Marino) i Breidablik (Islandia). Zwycięzcy stoczą bój o jedno miejsce dające przepustkę do 1 rundy eliminacji. Od tej fazy walkę rozpocznie też Raków Częstochowa
Raków w gronie debiutantów
Mistrz Polski będzie jedyną drużyną z naszego kraju występującą w Lidze Mistrzów. Po raz pierwszy w swojej historii podopieczni Dawida Szwargi wystąpią w najbardziej elitarnych rozgrywkach. Nie będą jednak jedynymi debiutantami w stawce. Poza nimi są to:
- Atletic d’Escaldes (Andora)
- FK Struga (Macedonia)
- Larne FC (Irlandia Północna)
- Swift Hesperange (Luksemburg)
- Valmiera FC ( Łotwa)
- BK Hacken (Szwecja)
- Aris Limassol (Cypr)
- FK TSC Backa Topola (Serbia)
- Union Berlin (Niemcy)
Większość z tych drużyn zacznie tak jak Raków od pierwszej rundy. Andorczycy zagrają w rundzie przedwstępnej, Cypryjczycy startują od rundy drugiej, Serbowie od trzeciej. Union, jako zdobywca czwartego miejsca w Bundeslidze, ma zagwarantowany udział w fazie grupowej. Z tego grona Mistrzowie Polski nie mogą trafić w pierwszej rundzie na nikogo, ponieważ mamy tu do czynienia wyłącznie z drużynami nierozstawionymi
Raków bez rozstawienia
Mistrz Polski drugi rok z rzędu nie będzie rozstawiony w pierwszej rundzie. Rok temu Lech Poznań trafił najgorzej, jak mógł. Karabach był drużyną z najwyższym współczynnikiem i wydatnie przekonała się o tym defensywa „Kolejorza”. Dziś aktualni mistrzowie Polski ponownie mogą trafić na Karabach lub Ferencvaros z jeszcze wyższym współczynnikiem. Jednocześnie, w gronie drużyn rozstawionych jest choćby Zrinjski Mostar (Bośnia i Hercegowina) czy TNS (Walia). Tak naprawdę trudno mówić dziś konkretnie o szansach mistrzów Polski. Wszystko zależy od losowania. Możemy być przekonani, że nawet przy najgorszych scenariuszach mistrzowie Polski powalczą. Gwoli ścisłości, Lech i Legia byłyby w tym roku . Teraz łatwo mówić, wystarczyło zostać mistrzem Polski.










