Puchar Polski po raz kolejny pokazuje swoje nieprzewidywalne oblicze. Czwartkowe zmagania rozpoczęły się od potężnego wstrząsu w Świdniku, gdzie to drugoligowa Avia odprawiła do domu Wieczystą. Następnie mieliśmy mecz przyjaźni między GKS-em Tychy a ŁKS-em Łódź. Tyszanom nie przeszkodziło bycie o szczebel rozgrywkowy niżej i pokonali Łodzian. W trzecim meczu tego dnia doszło do bardzo ciekawego pojedynku. Śląsk Wrocław podjął Pogoń Szczecin. Gospodarze wyszli górą w starciu ekstraklasowiczów.
Koszmar Wieczystej! Avia Świdnik rozbija milionowy projekt
Przedmeczowe zapowiedzi i szeroka kadra naszpikowana znanymi nazwiskami nie miały w czwartek żadnego znaczenia. Wieczysta Kraków kończy przygodę z Pucharem Polski na etapie 1/32 finału. Zaś drugoligowa Avia Świdnik gra dalej i chce powtórzyć swoją niesamowitą drogę z tamtego roku.
Gospodarze wyszli na ekstraklasowego rywala bez żadnych kompleksów. Efekt przyszedł błyskawicznie – już w 14. minucie wynik otworzył napastnik Avii, Michał Zuber. Wieczysta nie złożyła jednak broni i zdołała odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, za sprawą niedawnego nabytku – Efthymiosa Koulourisa. Do przerwy więc obie drużyny schodziły przy rezultacie remisowym.
Druga połowa jeszcze bardziej upokorzyła Wieczystą Kraków. Avia oddała zaledwie dwa celne strzały w całej drugiej części gry i oba zamieniła na gole. Drugiego gola na konto ekipy z województwa lubelskiego trafił Andriy Remenyuk i wyprowadził ich na prowadzenie. Trener Wieczystej próbował ratować sytuację, wprowadzając na plac gry takich zawodników, jak Kamil Pestka, Miki Villar czy Bartosz Białek.
Plejada gwiazd na nic się jednak nie zdała. Wynik ustalił w 85. minucie wprowadzony z ławki pomocnik Avii – Bartosz Falbierski. Wieczysta solidarnie dołącza do kompromitujących porażek Wisły oraz Cracovii. Kraków w tej edycji Pucharu Polski nie ma już żadnego przedstawiciela. Avia po raz kolejny chce zaskoczyć całą piłkarską Polskę, co udało im się w zeszłorocznej edycji.










