Meksykański bramkarz, Guillermo Ochoa, praktycznie w pojedynkę zatrzymał szarżujące PSG. To już drugi remis paryżan w tym sezonie.
Carlo Ancelotti nie ma powodów do radości. Jego naszpikowany gwiazdami za grube miliony zespół stracił w dwóch pierwszych meczach aż cztery punkty, dwukrotnie remisując.
Tym razem drużyna z Paryża nie była w stanie przełamać obrony AC Ajaccio, w którego bramce doskonale spisywał się Meksykanin Ochoa.
PSG nie tylko nie potrafiło strzelić bramki, ale mogło też takową wielokrotnie stracić. Mecz kończyło w dziesiątkę, po tym jak czerwony kartonik ujrzał Ezequiel Lavezzi. Zlatan Ibrahimović, strzelec obu bramek dla PSG w poprzedniej kolejce, nie grał.










