
Bramkarz od rzutów karnych, który na Euro 2012 wszedł z ławki i w pierwszej interwencji obronił jedenastkę Grekom.
Urodził się 4 stycznia 1987 roku w Zamościu. Jako dziecko tańczył w turniejach tańca towarzyskiego: rumbę, sambę i cza-czę. W parze z siostrą zdobył mistrzostwo Polski w kategoriach 11- i 12-latków. Około dziesiątego roku życia dużo ćwiczył aerobik, a taniec rzucił w wieku 14 lat, bo musiał wybrać. Mówił później, że dzięki temu ma bardzo giętkie ciało, a to w bramce pomaga. Bronił od zawsze; tylko przez jeden miesiąc chciał, jak wszyscy, być Ronaldo.
Jest wychowankiem Hetmana Zamość, później grał w Górniku Łęczna. Jego pierwszym trenerem był Zbigniew Pająk.
W 2007 roku przeszedł do holenderskiej Rody JC Kerkrade. Na debiut w Rodzie czekał do 2008 roku, a w końcówce sezonu 2009/10 bronił w dwunastu ostatnich meczach. W sierpniu 2010 roku dyrektor Rody Martin van Geel nazwał go jednym z czołowych bramkarzy Eredivisie.
We wrześniu 2010 roku w Pucharze Holandii z Feyenoordem obronił rzut karny w dogrywce i jeden w serii jedenastek, a Roda awansowała. W lutym 2011 roku w końcówce meczu z Ajaksem Amsterdam obronił karnego Mounira El Hamdaouiego i uratował remis 2:2. Miesiąc później, na zgrupowaniu reprezentacji, lekarz kadry stwierdził u niego poważny uraz barku. Tytoń opuścił zgrupowanie i nie zagrał już do końca sezonu.
16 sierpnia 2011 roku trafił do PSV Eindhoven na roczne wypożyczenie z opcją wykupu, z której klub skorzystał w styczniu 2012 roku. Na prezentacji mówił, że spełnia marzenie o wielkim klubie z wielką tradycją.
18 września 2011 roku, w 30. minucie meczu z Ajaksem (2:2), wyszedł do dośrodkowania i zderzył się z kolegą z drużyny Timothym Derijckiem. Stracił przytomność i doznał ciężkiego wstrząśnienia mózgu, a samego zderzenia nie pamiętał. Do bramki wrócił po prawie trzech miesiącach, 15 grudnia, w meczu Ligi Europy z Rapidem Bukareszt. Rodzina namawiała go do gry w kasku ochronnym. Rozważał to i radził się lekarzy, ale zrezygnował: „Mam 24 lata i sam decyduję, czego chcę”.
W marcu 2012 roku, po kontuzji Andreasa Isakssona, został pierwszym bramkarzem PSV. W półfinale Pucharu Holandii z SC Heerenveen (3:1) obronił rzut karny Basa Dosta. W finale, 8 kwietnia w Rotterdamie, zachował czyste konto w wygranym 3:0 meczu z Heraclesem Almelo. W sierpniu 2012 roku zagrał cały mecz o Superpuchar Holandii, wygrany przez PSV 4:2 z Ajaksem.
Jesienią 2012 roku Dick Advocaat posadził go na ławce, a numerem jeden w PSV został Boy Waterman. Tytoń uważał, że trener zrobił z niego kozła ofiarnego po porażce 0:1 z FC Utrecht. W styczniu 2013 roku chciała go wypożyczyć Sevilla, ale do transferu nie doszło. W sezonie 2013/14 miejsce w bramce zajął Jeroen Zoet, a Tytoń grał też w drugoligowym Jong PSV. 27 października 2013 roku w meczu z Rodą uderzył w słupek i z boiska zabrała go karetka; skończyło się na lekkim wstrząśnieniu mózgu i stłuczeniu biodra.
W lipcu 2014 roku Elche CF wypożyczyło go z opcją wykupu; był najdroższym letnim nabytkiem klubu. Mówił, że chce przez rok pograć i odzyskać reputację w Europie. W La Liga zadebiutował 24 sierpnia 2014 roku na Camp Nou, gdzie Elche przegrało z Barceloną 0:3. Po błędzie w meczu z SD Eibar kibice gwizdali na niego przez całą drugą połowę, a po czterech kolejkach stracił miejsce na rzecz Manu Herrery. Do bramki wrócił po kontuzji rywala, a w styczniu 2015 roku obronił pierwszy rzut karny w La Liga, w meczu z Levante. Elche skończyło sezon na 13. miejscu, ale za długi podatkowe zostało zdegradowane.
24 czerwca 2015 roku podpisał dwuletni kontrakt z VfB Stuttgart, który kupił go z PSV. Dyrektor sportowy Robin Dutt mówił, że Tytoń całkowicie przekonał klub swoją grą w Hiszpanii. Początek miał słaby, z czerwoną kartką w meczu z Eintrachtem Frankfurt, a miejsce w bramce zachował w dużej mierze dzięki kontuzji Mitchella Langeraka. Zimą wygrał z nim rywalizację. W maju 2016 roku Stuttgart spadł z Bundesligi.
Latem 2016 roku przeszedł do Deportivo La Coruña. W sierpniu 2018 roku dyrektor sportowy Carmelo del Pozo oświadczył, że nie widzi go w zespole, bo chce mieć „ludzi z głodem, a nie urzędników”. 31 sierpnia kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. Jesienią, bez klubu, trenował z Wisłą Płock.
W grudniu 2018 roku wybrał FC Cincinnati, które przygotowywało się do pierwszego sezonu w MLS. Bronił w inauguracyjnym meczu ligowym w Seattle (1:4), potem doznał urazu mięśnia dwugłowego uda i musiał rywalizować o miejsce ze Spencerem Richeyem. W Cincinnati prowadził go Ron Jans. Po sezonie 2021 klub nie przedłużył z nim umowy.
Przez kilka miesięcy był bez klubu i siedział w domu w Polsce. W marcu 2022 roku zadzwonił do niego trener bramkarzy Ajaksu Anton Scheutjens, który znał go z PSV; po serii kontuzji bramkarzy Ajax pilnie szukał zastępstwa. 7 marca Tytoń podpisał kontrakt do końca sezonu. Nie zagrał ani minuty, ale siedział na ławce, gdy Ajax 11 maja wygraną 5:0 z Heerenveen przypieczętował mistrzostwo Holandii. Był to jego pierwszy tytuł mistrzowski.
23 maja 2022 roku podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia z FC Twente. O transfer zabiegał Ron Jans, który nazywał go wzorem profesjonalisty. W Enschede był zmiennikiem Larsa Unnerstalla. 24 października 2024 roku wszedł na boisko po czerwonej kartce Unnerstalla w meczu Ligi Europy z Lazio, a 7 listopada w Nicei pierwszy raz od 11 lat wyszedł w podstawowym składzie w europejskich pucharach.
Trzy sezony z rzędu, od 2023/24 do 2025/26, Unnerstall wypadał ze składu w końcówce rozgrywek: raz z powodu narodzin dziecka, dwa razy przez kontuzję. Za każdym razem w bramce Twente stawał wtedy Tytoń. 24 stycznia 2026 roku zachował czyste konto w meczu z Excelsiorem (0:0) i został wtedy najstarszym Polakiem, który zagrał w Eredivisie, poprawiając wynik Włodzimierza Smolarka z 1996 roku.
Najbardziej znany jest z bronienia rzutów karnych. Zatrzymywał je w Pucharze Holandii, w Eredivisie, w La Liga i na mistrzostwach Europy, a przy karnym Karagunisa, jak sam mówił, stronę wybrał intuicyjnie.
Joseph Oosting, trener Twente, cenił jego spokój i czytanie gry: mówił o inteligentnym bramkarzu, który wie, czego się od niego wymaga. Między interwencjami wyglądał na spokojnego, wręcz trochę ospałego, ale gdy musiał zareagować, rzucał się do piłki błyskawicznie.
Krytyka dotyczyła gry nogami, na którą narzekano w PSV, i gry na przedpolu przy dośrodkowaniach, o której dyskutowano w Stuttgarcie. W Twente był zmiennikiem gotowym wejść do bramki w każdej chwili. Oosting nazywał go profesjonalistą w każdym calu, a koledzy mówili, że wielu z nich się od niego uczy.
O pierwszym powołaniu, w maju 2010 roku, dowiedział się od dziewczyny, która zadzwoniła do niego, gdy po meczu z Heraclesem świętował zwycięstwo w szatni. W kadrze zadebiutował 29 maja 2010 roku w Kielcach, w bezbramkowym meczu towarzyskim z Finlandią, jako jeden z trzech debiutantów w wyjściowym składzie Franciszka Smudy.
Na Euro 2012 w meczu otwarcia z Grecją w Warszawie wszedł na boisko po czerwonej kartce Wojciecha Szczęsnego, przy stanie 1:1, i w pierwszej interwencji obronił rzut karny Jorgosa Karagunisa. Mecz skończył się remisem. Nie chciał, by nazywano go wybawcą. Z Rosją (1:1) zagrał w miejsce zawieszonego Szczęsnego, a na mecz z Czechami Smuda zostawił go w bramce, choć Szczęsny mógł już grać. Polska przegrała 0:1 i odpadła z turnieju.
Jesienią 2012 roku, za kadencji Waldemara Fornalika, bronił w eliminacjach mistrzostw świata, między innymi 17 października w Warszawie w meczu z Anglią (1:1). Ostatni raz zagrał w reprezentacji 26 marca 2016 roku we Wrocławiu, gdy Polska wygrała 5:0 z Finlandią. Do kadry na Euro 2016 się nie dostał.