Będzie się działo w drugiej kolejce grupy B. Już w środę awans do ćwierćfinałów zapewnić mogą sobie Niemcy i Duńczycy. Możemy być jednak pewni, że ani Portugalczycy, ani Holendrzy łatwo broni nie złożą.
Dania – Portugalia
Środowym hitem miał być pojedynek Niemców z Holendrami. Tak oczywiście nadal jest, jednak już pierwszy mecz grupy B zapowiada się naprawdę ekscytująco. Duńczycy dość niespodziewanie pokonali w pierwszej kolejce Holendrów, Portugalczycy zaś – trzeba przyznać, że zgodnie z wcześniejszymi prognozami – ulegli Niemcom. Firmy bukmacherskie pozostają jednak nieugięte i za faworyta nadal uważają drużynę Paulo Bento. I na nic zdają się statystyki, które jasno pokazują, że Cristiano Ronaldo i spółka ewidentnie nie mają reprezentacyjnej formy. Portugalia wygrała tylko jedno spośród siedmiu ostatnich starć, a w ostatnich czterech zdobyła zaledwie jednego gola.

Zarówno Duńczycy, jak i Portugalczycy będą mogli wybiec w środowym pojedynku w najmocniejszych jedenastkach. Jeśli chodzi o tych pierwszych, nie powinniśmy w ich składzie zobaczyć jakichkolwiek zmian w porównaniu z meczem z reprezentacją „Oranje”. Te mogą pojawić się w zespole finalistów Euro 2004. Mówi się, że miejsce bezproduktywnego w starciu z Niemcami Heldera Postigi zajmie jeden z ulubieńców Paulo Bento, Nelson Oliveira. Bardzo możliwe, że dojdzie również do zmiany ustawienia. Portugalia nie może pozwolić sobie na kolejną porażkę, dlatego od pierwszego gwizdka ma przede wszystkim polegać na ofensywnych zawodnikach. Największe nadzieje pokłada się oczywiście w osobie Cristiano Ronaldo. Gwiazdor Realu Madryt będzie miał w środowe późne popołudnie zdecydowanie łatwiejsze zadanie niż w spotkaniu z Niemcami. Zakusy CR7, by zdobywać bramki, będzie bowiem próbował neutralizować Lars Jacobsen, który – mimo wszystko – odbiega jeszcze poziomem od chociażby Philipa Lahma.
Bardzo możliwe, że na Arenie Lwów w najważniejszym pojedynku będzie uczestniczył właśnie Cristiano Ronaldo, który będzie musiał znaleźć sposób na Stephana Andersena, bramkarza Danii. To on odegrał kluczową rolę w zwycięskim starciu z Holendrami. Ci stworzyli sobie całe mnóstwo sytuacji, ale nie zdołali pokonać świetnie dysponowanego golkipera. Bardzo ważna będzie również dyspozycja duńskiej formacji obronnej, na czele której stoją Simon Kjaer i Daniel Agger, mający za sobą bardzo udany pierwszy mecz na Euro 2012. Inni dwaj zawodnicy wyznaczeni głównie do zadań defensywnych, Simon Poulsen i William Kvist, muszą się mieć zaś na baczności. Jeśli przeciwko Portugalii otrzymaliby żółte kartki, nie zagrają w ostatnim pojedynku grupowym. W takiej samej sytuacji są dwaj Portugalczycy – Fabio Coentrao i Helder Postiga – choć ten drugi najprawdopodobniej nie zagra od pierwszej minuty.










