W środę 28 stycznia zakończyła się faza ligowa Ligi Mistrzów, a dwa dni później rozlosowano pary 1/16 finału. Niestety, w tym sezonie nie było nam dane zobaczyć polskiej drużyny w najbardziej elitarnych rozgrywkach świata. Ponownie jednak mogliśmy oglądać Polaków w składach najlepszych drużyn Europy. Czas sprawdzić, jak polscy piłkarze poradzili sobie w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i co czeka ich oraz ich kluby w kolejnych fazach najbardziej elitarnych rozgrywek świata.
Ponownie w top 8
Jedyną drużyną z polskimi zawodnikami w składzie, która zajęła miejsce w top 8 i zakwalifikowała się bezpośrednio do 1/8 finału, jest FC Barcelona. „Duma Katalonii” z bilansem pięciu zwycięstw, jednego remisu i dwóch porażek zajęła 5. miejsce w tabeli. W składzie katalońskiej drużyny w tym sezonie mamy dwóch przedstawicieli naszego kraju – Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. Były bramkarz reprezentacji Polski wystąpił w trzech spotkaniach fazy ligowej, kiedy kontuzjowany był jego rywal Joan Garcia. Kiedy Szczęsny był w bramce, Barcelona raz wygrała – z Olympiakosem Pireus, zremisowała 3:3 z Club Brugge i poniosła jedną porażkę – z PSG 1:2. Bilans pięciu wpuszczonych bramek po części jest winą Szczęsnego, a po części winą bardzo dziurawej w tym sezonie defensywy „Blaugrany”.
Robert Lewandowski w obecnym sezonie Ligi Mistrzów wystąpił w siedmiu spotkaniach, a sześć zaczynał w podstawowym składzie. Najlepszy polski napastnik przebywał na boisku łącznie przez 340 minut i w tym czasie zdobył dwie bramki i jedną asystę. Lewandowski gole strzelał w spotkaniach z Slavią Praga i FC Kopenhaga. W meczu z drugim wymienionym wcześniej rywalem zanotował również asystę. Dzięki tym dwóm trafieniom legendarny reprezentant Polski powiększył swój całkowity dorobek w Lidze Mistrzów do 107 bramek. Lewandowski zajmuje zatem 3. miejsce wśród najlepszych strzelców historii Champions League. Drugi z dorobkiem 129 goli jest Leo Messi, a pierwsze miejsce z dorobkiem 140 goli dzierży Cristiano Ronaldo. FC Barcelona, dzięki zajęciu 5. miejsca w tabeli ligowej, bezpośrednio zakwalifikowała się do 1/8 finału. Potencjalnym rywalem „Dumy Katalonii” w tej fazie rozgrywek będzie zwycięzca jednej z par 1/16 finału – Newcastle/Karabach lub PSG/Monaco.
Oś napędowa Interu
Drużyną z polskim piłkarzem w składzie, która zajęła drugie najwyższe miejsce, jest Inter Mediolan Piotra Zielińskiego. Włoski zespół z bilansem pięciu zwycięstw, trzech porażek i dorobkiem 15 punktów zajął 10. miejsce w tabeli. Dla Piotra Zielińskiego gra w Lidze Mistrzów miała różne oblicze. Na początku Polak nie był pierwszym wyborem trenera „Nerazzurrich”, jednak z czasem, dzięki dobrej postawie w Serie A i Lidze Mistrzów, wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. Najlepszym występem Polaka było spotkanie z Atletico Madryt, które Inter wygrał 2:1, a Zieliński strzelił w nim gola. Po tym spotkaniu włoskie media chwaliły 31-latka, doceniając jego zaangażowanie na boisku i dobrą grę.










