El Clasico to mecz, którego wynik zawsze jest trudny do przewidzenia. W naszej redakcji postanowiliśmy w osobnych artykułach zestawić obie drużyny i podać argumenty przemawiające za każdą z nich. Poniżej pięć powodów, dla których to FC Barcelona wyjdzie zwycięsko z sobotniego El Clasico.
1. Powrót Messiego
Kiedy Argentyńczyk doznał we wrześniu kontuzji w meczu z Las Palmas, na Barcelonę padł blady strach. Główne pytanie brzmiało, czy Messi zdąży wrócić na El Clasico. Pierwsze diagnozy nie były zbyt optymistyczne, bo „Atomowej Pchle” dawano 7–8 tygodni przerwy. Argentyńczyk na kilka dni przed najważniejszym starciem w lidze wrócił jednak do normalnych treningów i jest gotowy do gry. Nie wiadomo, czy pojawi się od pierwszych minut na Bernabeu, ale na pewno zasiądzie na ławce rezerwowych. W Barcelonie nie chcą ryzykować zdrowia Messiego. Najważniejsze jednak, że Luis Enrique będzie miał go do dyspozycji. Warto zaznaczyć, że to właśnie Messi wciąż jest najskuteczniejszym piłkarzem El Clasico (21 goli w 30 meczach). Biorąc pod uwagę doniesienia z hiszpańskich mediów, Argentyńczyk na murawie na pewno się pojawi, nie wiadomo tylko na jak długo.
Messi en la sesion de entrenamiento #fcblive #ElClasico pic.twitter.com/ZqZFzN0vkf
— FCBarcelona Live (@Vida_Blaugrana) listopad 17, 2015
2. Świetna forma Neymara i Suareza
Wszyscy obawiali się o formę Barcelony bez Messiego. Wybrakowany tercet MSN pokazał jednak, że potrafi sobie radzić bez swojego lidera. Tacy piłkarze jak Munir czy Sandro oczywiście nie mogli w stu procentach zastąpić Messiego, ale duet Neymar-Suarez wzorowo poradził sobie z większym ciężarem gry. Obaj piłkarze znakomicie dbają o formę strzelecką drużyny. Statystyki Neymara i Suareza mówią same za siebie. Od kontuzji Messiego w sześciu ostatnich ligowych meczach obaj zawodnicy zdobyli 14 goli i to dzięki nim wskaźnik strzelecki Barcelony wciąż idzie w górę.
3. Suarez głodny rewanżu za nieudany debiut










