Pewny awans Twente


23 lutego 2012 Pewny awans Twente

Piłkarze Twente Enschede pewnie awansowali do 1/8 finału Ligi Europy. W rewanżowym spotkaniu pokonali przed własną publicznością Steauę Bukareszt 1:0 po bramce Nacera Chadliego w 29. minucie spotkania.


Udostępnij na Udostępnij na

W pierwszym meczu tych drużyn, który został rozegrany w Bukareszcie, padł wynik 0:1. Zwycięską bramkę dla Twente zdobył wówczas Ola John w 52. minucie, dzięki czemu w Enschede faworytem byli gospodarze.

Nacer Chadli otworzył wynik dzisiejszego spotkania
Nacer Chadli otworzył wynik dzisiejszego spotkania (fot. transferzone.nl)

Na Arke Stadion pierwsi do ataku ruszyli gospodarze. Można było odnieść wrażenie, że chcą jak najszybciej strzelić bramkę i już do końca spotkania kontrolować grę, uzyskując awans. Mimo że podopieczni Steva McLarena atakowali, na początku starcia nie było wielu strzałów na bramkę. W posiadaniu piłki byli głównie gospodarze, ale ich niemrawe strzały nie mogły zaskoczyć bramkarza Steauy. Trochę więcej emocji towarzyszyło nam w 29. minucie, gdy bramkę dającą prowadzenie zdobył Chadli. Bramkarz Steauy, Ciprian Tatarusanu, nie zdołał opanować piłki, co skrzętnie wykorzystał Luuk de Jong i podał do Nacera Chadliego, który nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do pustej bramki.

Od tego momentu Twente było szalenie blisko awansu, ponieważ aby myśleć o 1/8 finału, Steaua musiałaby zdobyć w ciągu godziny co najmniej trzy gole. Po strzelonej bramce mecz zaostrzył się, a żółte kartoniki posypały się w stronę gospodarzy, którzy ewidentnie nie przebierali w środkach, by zatrzymać piłkarzy swojego dzisiejszego rywala. Pierwsza połowa minęła zatem pod znakiem względnej nudy, kilku żółtych kartek i jednej bramki. Twente kontrolowało spotkanie, co nie zwiastowało większych niespodzianek w drugiej części gry.

Piłkarze Steauy chcieli rozpocząć drugą połowę od mocnego uderzenia. Rozpoczęli ją od dość kiepskiego kopnięcia piłki przez Rusescu, które bez problemu wyłapał Mihajłow. W odpowiedzi z zaskoczenia próbował de Jong, ale niecelnie. W drugich 45 minutach festiwal fauli i żółtych kartek trwał w najlepsze. Rej wodzili w tej materii tym razem goście, którym z minuty na minutę jakby brakowało wiary w to, że uda się jeszcze cokolwiek ugrać w tym meczu. Groźnie w 62. minucie uderzał Bajrami, lecz jego pierwszy strzał został zablokowany, a z drugim poradził sobie Tatarusanu.

W kolejnych minutach nieśmiało zaczęła atakować Steaua, jednak strzały Costei i Tanase okazały się nieskuteczne. W ostatnim kwadransie gry przyjezdni ze wszystkich sił rzucili do ataku. Coraz częstsze i lepsze strzały nie zmuszały jednak Mihajłowa do kapitulacji, czyniąc z niego jeden z najjaśniejszych punktów drużyny dzisiejszego spotkania. Podopieczni Ilie Stana nie strzelili nawet honorowej bramki, odpadając tym samym z Ligi Europy. Dzisiejsze spotkanie Twente Enschede wygrało 1:0, co dało wynik 2:0 w dwumeczu. Oba pojedynki piłkarze z Holandii w pełni kontrolowali, dzięki czemu wywalczyli pewny awans do 1/8 finału Ligi Europy.

Najnowsze