W ostatnich tygodniach pojawił się dym w Dortmundzie. Mały pożar w Borussii wybuchł przez obecną dyspozycję wicemistrzów Niemiec. Lucien Favre musi się zmierzyć z tym małym płomieniem, zanim go pochłonie. Niemiecka prasa już spekuluje na temat zmiany trenera BVB. Wszystko przez to, że jeden z kandydatów do mistrzostwa mocno obniżył loty. A to miał być sezon szwajcarskiego trenera oraz „Borussen”.W ostatnich pięciu meczach w Bundeslidze Borussia Dortmund wygrała tylko jedno spotkanie, a pozostałe zremisowała. W Lidze Mistrzów nie było lepiej, bo BVB przegrała dość istotny mecz z Interem Mediolan. Włosi to bezpośredni rywal Niemców w walce o awans do następnej fazy. Lucien Favre musi uporać się z kryzysem, jaki pojawił się w czarno-żółtej części Zagłębia Ruhry. Niestety ostatnia potyczka z Schalke 04 nie przyniosła zbyt wielu pozytywów.
Zakłopotany Lucien Favre
Kiedy przed poprzednim sezonem Lucien Favre obejmował posadę Borussii Dortmund, chyba mało kto spodziewał się tak szybkiej odbudowy. Po Peteru Boszu wydawało się, że nieprędko BVB nawiążę walkę o mistrzostwo z Bayernem. Niestety na wiosnę kontuzję dały się we znaki, co wpłynęło na jakość drużyny. Dortmundczycy nie byli w stanie utrzymać tempa, jakie sobie zadali podczas rundy jesiennej. Mimo minimalnej porażki i oddania mistrzowskiej patery do Monachium można było wyciągnąć pozytywne wnioski. Szybko zauważono, czego jeszcze brakuje do realnej walki z „Bawarczykami”. W zasadzie nikt kluczowy latem nie ubył, a wzmocniono skład porządnymi zawodnikami. Mats Hummels, Julian Brandt czy Thorgan Hazard mieli wpłynąć na zwiększenie siły Borussii.
Dobrze przeprowadzone okienko transferowe oraz dobry poprzedni sezon wpłynęły także na morale władz. Pierwszy raz od lat w Dortmundzie jasno zadeklarowano walkę o mistrzostwo Niemiec. Przed obecnym sezonem pojawiało się coraz więcej głosów przemawiających za Borussią. W Monachium mieli problemy z zakontraktowaniem przez okres letni jednego piłkarza. Kiedy wicemistrz zamknął swoją kadrę, to Bayern był w ogniu walki o Leroya Sane. Pierwsze starcie o Superpuchar Niemiec zakończyło się zwycięstwem BVB.
W Lidze Mistrzów mieliśmy kolejny pokaz sił, gdy na Signal Iduna Park dortmundczycy stłamsili Barcelonę. Hiszpanów od porażki uratował Marc-Andre Ter Stegen, który wybronił kilka groźnych strzałów oraz wyczuł zamiary Marco Reusa przy wykonywaniu rzutu karnego. Start w Bundeslidze też był dobry. Choć przyszła też niespodziewana porażka z Unionem Berlin (1:3). Aktualnie głównym problemem BVB są mecze wyjazdowe, w których naprawdę trudno jest zwyciężać podopiecznym Favre’a. To jest główny problem Szwajcara, który mimo kompletnej kadry mogącej walczyć na trzech frontach jak na razie lekko zawodzi.











