W niedzielne popołudnie odbyły się dwa mecze 22. kolejki francuskiej Ligue 1 poprzedzające wieczorny hit PSG – Lille. W pierwszym z nich drużyna Saint-Etienne pewnie pokonała Bastię 3:0, a w drugim Nice przegrało 1:0 z Bordeaux. Tym samym sytuacja w górnej części tabeli jest bardzo interesująca.
Saint-Etienne – Bastia 3:0
Drużyna Saint-Etienne chciała potwierdzić dobrą formę, którą zaprezentowała tydzień w meczu z Brestem, i ponownie sięgnąć po trzy punkty. Z kolei Bastia chciała zrehabilitować się za zeszłotygodniową porażkę z Rennes na własnym boisku i wywieźć punkty z obcego terenu.

Kibice, którzy spóźnili się na to spotkanie, mogli żałować. Już od pierwszych sekund obie drużyny pokazały, że nie zamierzają się bronić. Pierwsze akcje i sytuacje bramkowe należały do miejscowych, jednak celowniki Brandao i Aubameyanga nie były jeszcze dobrze nastawione. W odpowiedzi napastnik Bastii Anthony Modeste przegrał pojedynek 1 na 1 z bramkarzem „Les Verts”. W końcu w 8. minucie napastnik gospodarzy Brandao wykorzystał mocne dośrodkowanie Lemoinea i z lewej nogi, po strzale z półobrotu, pokonał Landreau. Już minutę później, ponownie za sprawą Brazylijczyka, powinno być 2:0, ale gości uratował słupek. Zawodnicy z Bastii nie załamali się jednak utratą bramki i próbowali szybko odpowiedzieć. Strzały Ilana, Modesta i Thauvina albo bronił Ruffier, albo były minimalnie niecelne. Gospodarze również mieli swoje szanse. Aktywni byli Mollo, Brandao i Aubameyang, którzy co chwila niepokoili obrońców i bramkarza zespołu z Korsyki. Mimo wszystko do przerwy piłkarze schodzili przy skromnym 1:0 dla „Zielonych”.
Druga połowa nie była gorsza od pierwszej. Zawodnicy obydwu drużyn nadal bardzo angażowali się w grę, która była otwarta. Najpierw gracze Saint-Etienne byli bliscy podwyższenia prowadzenia. Już 47. minucie Cohad mocnym strzałem był blisko zaskoczenia Landreau, który w ostatnim momencie odbił piłkę lecącą do bramki. Następnie swoją szansę na doprowadzenie do remisu miał Ilan. I tym razem górą byli obrońcy gospodarzy. Z każdą minutą meczu rozkręcał się Aubameyang. Napastnik rodem z Gabonu dwukrotnie próbował zaskoczyć golkipera Bastii, któremu z trudem udało się obronić obydwa strzały. Trzecia próba napastnika Saint-Etienne okazała się jednak udana i w 78. minucie było już 2:0, a mecz był praktycznie rozstrzygnięty. Wiedzieli o tym również zawodnicy Bastii, którym bramka Aubameyanga widocznie podcięła skrzydła. Następstwem tego był trzeci gol dla „Les Verts”, którego strzelcem okazał się wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Guilavogui. I tak oto po bardzo szybkim i ciekawym meczu Saint-Etienne pokonało Bastię 3:0.












