Wiemy już, kto spisywał się najlepiej na pozycji defensywnego pomocnika. Dziś przesuwamy się nieco bliżej bramki rywala i wybieramy najlepszą „10” polskiej ligi. Kto najlepiej kreował akcje swojej drużyny? Walka była zacięta, ale zwycięzca mógł być tylko jeden.
5. miejsce – Darko Jevtić (Lech Poznań)
Pomimo że Lech poległ na ostatniej prostej w walce o mistrzostwo, to z całą pewnością zakończony niedawno sezon był dla klubu z Poznania lepszy od poprzedniego. Tak jak dla całej drużyny lepszy okazał się także dla Darko Jevticia, który odnalazł wspólny język z nowym szkoleniowcem Nenadem Bjelicą. Wspólny język ma tu nie tylko znaczenie metaforyczne, Szwajcar serbskiego pochodzenia od początku porozumiewał się bowiem z nowym szkoleniowcem w jego ojczystym języku, co na pewno pozwoliło mu poczuć się pewniej.
Do spółki z Radosławem Majewskim kreowali grę drużyny „Kolejorza”, a ich duet odpowiada bezpośrednio za ponad połowę goli zdobytych przez Lecha w sezonie 2016/2017. Sam Szwajcar, który niedawno przedłużył z poznańskim klubem kontrakt do 2020 roku, zdobył 8 goli, do których dołożył 9 asyst.
4. miejsce – Radosław Majewski (Lech Poznań)

Wspomniany już wcześniej, drugi z ofensywnego duetu Lecha, Majewski nieznacznie wygrał w naszym głosowaniu ze swoim kolegą z drużyny. Po średnio udanym pobycie na Wyspach i krótkim epizodzie w Grecji zaliczył dobry powrót do ekstraklasy. Zdarzały mu się mecze lepsze i gorsze, swoją grą potrafił pociągnąć całą drużynę, jak i sprawić, że ofensywa Lecha wyglądała bardzo mizernie. Najczęściej to właśnie od niego uzależniony był końcowy wynik drużyny z Poznania i to właśnie on bywał obwiniany za niepomyślny rezultat. Trudno pisać o dokonaniach Polaka bez ponownego wspomnienia Darko Jevticia, gdyż panowie nawet bramkami i asystami podzielili się sprawiedliwie, w przypadku Majewskiego było to 8 goli i tyle samo asyst.












