Gdzie mamy upatrywać szansy naszej kadry jak nie w młodzieży? Niestety aktualnie szkolenie młodych talentów w Polsce stoi na bardzo niskim poziomie. Większość klubów T-Mobile Ekstraklasy nie posiada akademii piłkarskiej, a nawet równych boisk treningowych!
Przytłaczająca rzeczywistość
W jaki sposób młody chłopak ma się nauczyć przyjmować piłkę, podawać dokładnie, skoro gra na kartoflisku? Boisko treningowe juniorów jednego z najlepszych klubów w Polsce – Wisły Kraków – jest w fatalnym stanie. Czego więc mamy wymagać od innych drużyn, skoro klub z 50 mln budżetem nie posiada bazy treningowej? Często w drużynach młodzieżowych dla trenera najważniejszy jest wynik, a nie wyszkolenie młodego adepta piłki nożnej. Trenerzy juniorów powinni mieć zagwarantowane staże w klubach zagranicznych, wykłady na temat pracy z młodzieżą w najlepszych szkółkach. Główną przyczyną, dla której polskie drużyny nie inwestują w młodzież, jest brak cierpliwości. Każdy z prezesów efekty chciałby mieć od razu. Na rezultaty trzeba poczekać kilka lat, należy zapewnić odpowiednie warunki do treningu, a pieniądze zainwestowane w szkółkę na pewno się zwrócą. Jeżeli PZPN nie nałoży wymogu licencyjnego na kluby ekstraklasy (każdy klub musi posiadać akademię piłkarską z odpowiednią ilością boisk treningowych), sytuacja długo się nie zmieni. Co prawda funkcjonują Ośrodki Szkolenia Sportowego Młodzieży, ale nie zbawiły one polskiej piłki. Przegrane Euro oraz słabe wyniki na wcześniejszych imprezach powinny dać nowym władzom PZPN-u bodziec do zmiany struktury szkolenia młodzieży.
Niemieckie punkty wsparcia

Wzorem dla nas powinny być zmiany w futbolu niemieckim, które nastąpiły w 2002 roku. Po fatalnym występie reprezentacji Niemiec na mistrzostwach świata w 1998 roku i Europy w 2000 roku wprowadzono rewolucyjne zmiany. W 2002 roku powstał oficjalny ogólnokrajowy system Identyfikacji i Kształcenia Talentów Piłkarskich. Program miał za zadanie szkolić młodzież na potrzeby klubów i reprezentacji. Był on stopniowo udoskonalany. Aktualnie na terenie Niemiec działa 390 punktów wsparcia. Motto punktów brzmi: żaden talent nie może zostać stracony. Właśnie dlatego znajdują się głównie w mniejszych miejscowościach, przy kilkudziesięciu klubikach. Największe talenty z okręgu, który obejmuje dany punkt, trenują raz w tygodniu pod okiem trenerów związkowych. Oczywiście trenerzy są odpowiednio szkoleni, wyjeżdżają na staże do najlepszych akademii świata. Trening ma za zadanie doskonalić koordynację ruchową, elementy techniki oraz indywidualne działania taktyczne. Zawodnicy dostają również prace domowe. Dzięki podziałowi na małe grupy trening jest dużo bardziej skuteczny. Punkty są regularnie kontrolowane przez DFB (niemiecki związek piłki nożnej).










