Copa America uznać można za turniej dla boomerów. Wielu mistrzostwa ogląda z sentymentu, dla klimatu, który zgoła różni się od tego europejskiego. Piłkę nożną w Ameryce Południowej – zwłaszcza tę reprezentacyjną – uznać można za inną dyscyplinę sportu. To gra dla twardych i cierpliwych, zarówno jeśli chodzi o piłkarzy, jak i oglądających. Tegoroczne Copa America niczym nie różni się od poprzednich edycji. A jeśli już, to tylko w negatywnym znaczeniu.
Nie da się określić, że to piłka w bezwzględnie gorszym wydaniu od tej, którą oglądamy na Euro 2020. Pewnym można być co do tego, że w Europie wszystko pod względem organizacyjnym stoi na wyższym poziomie. Atmosfery porównać się nie da, bo Copa America rozgrywane jest bez kibiców na trybunach. A mało przecież brakowało, żeby w ogóle się nie odbyło.
Nieudana oferta last minute
Przypomnijmy – Copa America zostało przesunięte o rok, tak samo jak Euro 2020. 365 dni pozwoliło przynajmniej Europie przygotować się na przyjęcie części kibiców w aż 11 państwach. Ameryka Południowa pod względem sytuacji pandemicznej była i jest zupełnie w innym miejscu. Od dłuższego czasu trwa tam walka o życie, a w tle toczyła się ta o Copa America. Nieco ponad tydzień przed startem turnieju nie było pewności co do tego, czy mistrzostwa się odbędą.
Napięta sytuacja polityczna w Kolumbii zmusiła państwo, aby wycofać się z organizacji Copa America 2021, tym samym pozostawiając Argentynę na lodzie. Ta nie była w stanie w pojedynkę zorganizować mistrzostw. Turniej został oddany Brazylii, która była gospodarzem poprzedniej edycji w 2019 roku.
Decyzja nie spodobała się samym Brazylijczykom, których od początku pandemii uznać można za najbardziej skrzywdzonych pojawieniem się wirusa. Jeszcze na początku czerwca w kraju potwierdzano ponad 2000 zgonów. W całej Ameryce Południowej od początku pandemii zanotowano ich już prawie 4 miliony. Obok takich liczb obojętni nie mogli być sami piłkarze, zwłaszcza gospodarzy. Stanęli oni na czele buntu przeciwko Copa America, które według wielu nie miało prawa się odbyć. Ruch nie został w całości poparty przez piłkarzy z innych reprezentacji. Turniej wystartował, a my mogliśmy mieć pewność, że całe zamieszanie na pewno wpłynie na wygląd mistrzostw. I nie mogliśmy się mylić.
Copa America, czyli nocny zlot koneserów
Ci, którzy czekali na mistrzostwa Ameryki Południowej, zaskoczeni być nie mogą. Turniej odbywa się nieregularnie, ale częściej niż rozgrywane co cztery lata mistrzostwa Europy oraz świata. W ostatnich dziesięciu latach oglądać mogliśmy aż pięć edycji Copa America. Stali bywalcy piłki nożnej w wydaniu piłkarzy zza Oceanu Atlantyckiego zarywają nocki, po czym zadają sobie pytania: „Co ja robię ze swoim życiem?”.










