Choć do turnieju zostały dwa tygodnie, to my, kibice, wiemy coraz mniej na temat gospodarzy tegorocznej imprezy. Z duetu, który miał ją zorganizować, nie został nawet jeden solista. Tym razem prawo do organizacji Copa America utraciła Argentyna. Dlatego tak naprawdę wciąż nie wiadomo, gdzie tegoroczny turniej się odbędzie. Najwięcej mówi się o Chile.
O ile z organizacji najbardziej prestiżowej imprezy w Ameryce Południowej sama wypisała się już Kolumbia ze względu na napiętą sytuację polityczną, o tyle Argentyna poległa na wspólnym mianowniku. Światowa pandemia COVID-19 znów dała o sobie znać. Niestety, kiedy ona przemawia głośniej, to dla piłki nożnej nigdy nie oznacza nic dobrego. Zaledwie w weekend był finał Champions League z pewnym limitem kibiców na stadionie, a dzisiaj zadajemy sobie pytanie, czy mistrzostwa Ameryki Południowej się odbędą. Po prostu dramat…
CONMEBOL pod ścianą
Tegoroczna Copa America miała mieć dwóch gospodarzy, ale faktycznie nie ma już żadnego. Druga najlepsza impreza kontynentalna na świecie została osierocona. Pierwszy raz dokonano tego w połowie maja, kiedy to Kolumbia nieradząca sobie z pandemią koronawirusa poległa do tego stopnia, że w kraju wybuchły zamieszki.
W kraju Jamesa Rodrigueza od kwietnia trwały protesty mieszkańców przeciwko rządzącym. Od 28 kwietnia w zamieszkach życie straciły co najmniej 42 osoby. W ponad połowie kolumbijskich prowincji zablokowane są drogi. Tamtejsze związki zawodowe zapowiadały też wraz z końcówką maja wielkie manifestacje. To wszystko nie mogło wróżyć nic dobrego dla święta piłki nożnej, jakim jest niewątpliwie Copa America.
Teraz podobnych wydarzeń doświadcza jedna z największych nacji piłkarskich na mapie światowego futbolu, czyli Argentyna. Dzisiejszej nocy federacja CONMEBOL podała informację, że ze względu na dużą liczbę zakażeń COVID-em drugi ze współgospodarzy również nie może zorganizować tego turnieju.










