Dramatyczne wydarzenia finału Ligi Mistrzów w Kijowie zmobilizowały Liverpool do pozyskania nowego golkipera. Wybór padł na Alissona Beckera, za którego „The Reds” bez wahania zapłacili rekordową sumę 67 milionów funtów. Tym samym wzbudzając wielkie poruszenie oraz liczne wątpliwości. W ciągu roku od transferu Alisson Becker uciszył jednak krytyków, a nawet udowodnił, że kwota transakcji była wręcz promocją.
W trakcie sezonu 2017/2018 po każdym słabszym występie Simona Mignolet czy Lorisa Kariusa media spekulowały o potencjalnym transferze nowego golkipera do Liverpoolu. Przedstawiciele brytyjskiej prasy podkreślali konieczność wzmocnienia pozycji bramkarza, jeśli „The Reds” realnie chcą włączyć się do walki o najważniejsze trofea. Za każdym razem Jürgen Klopp zaprzeczał jednak podobnym doniesieniom, wspominając o rozwoju i zaufaniu do obu podopiecznych.
Sytuacja uległa jednak zmianie po finale Ligi Mistrzów, w którym Loris Karius popełnił dwa kardynalne błędy – oba zakończone utratą gola. Fatalny występ Niemca w przeważającej mierze przesądził o porażce Liverpoolu. Ponadto zmusił Jürgena Kloppa do ponownego przemyślenia sytuacji między słupkami bramki klubu z Merseyside.
Alisson Becker zimą, Alisson Becker latem
Rozczarowująca dyspozycja Simona Mignolet w pierwszej części sezonu sprawiła, że w styczniu 2018 roku na celowniku Liverpoolu znalazł się Alisson Becker. Brazylijski golkiper był rozpatrywany jako potencjalny nowy podstawowy golkiper klubu z Anfield Road. Kwota 90 milionów funtów żądana przez władze AS Roma oraz obiecująca dyspozycja drugiego bramkarza Liverpoolu, Lorisa Kariusa, stanęły jednak na drodze transakcji. Niemiecki golkiper z każdym kolejnym udanym występem budował swoją pozycję w zespole. W połowie stycznia Jürgen Klopp zadeklarował, że były zawodnik 1. FSV Mainz 05 będzie podstawowym golkiperem „The Reds”.
– Loris jest teraz numerem jeden. Może popełnić błędy, ale takie jest życie. Nie będzie żadnej zmiany między słupkami w najbliższym czasie – zadeklarował menedżer Liverpoolu na jednej z przedmeczowych konferencji.
W kolejnych miesiącach Loris Karius udane występy przeplatał słabymi. Błędy golkipera nierzadko naprawiała jednak świetna postawa ofensywy zespołu z Anfield Road, która odwracała losy meczów. Medialna dyskusja na temat konieczności pozyskania nowego golkipera na moment ucichła, by przybrać na sile po finale Ligi Mistrzów. Po przegranym finale stało się jasne, że kariera niemieckiego bramkarza na Anfield Road zbliża się ku końcowi.
Kilka dni po porażce z „Los Blancos” media obiegła informacja, że Alisson Becker stał się letnim priorytetem transferowym Liverpoolu. Wygórowane żądania władz AS Roma nie zniechęciły tym razem przedstawicieli klubu z Anfield Road. Nie wdając się w długie negocjacje, „The Reds” zgodzili się zapłacić za Brazylijczyka 67 milionów funtów. Rekordowa kwota transferu (Alisson Becker stał się najdroższym golkiperem świata) wywołała wielkie poruszenie. W brytyjskich mediach szybko rozpoczęła się debata na temat sumy transakcji oraz samego bramkarza. Liczni eksperci powątpiewali w umiejętności golkipera, wskazując na mankamenty w grze zawodnika. W czerwonej części Liverpoolu panowała jednak euforia. Alisson Becker miał rozwiązać problemy zespołu z Merseyside między słupkami.











