Ostatnie wydarzenia z FC Barcelona w tle utwierdziły nas w przekonaniu, że nie wszystko funkcjonuje w zespole jak powinno. Drużyna Ernesto Valverde rozegrała dotychczas pięć spotkań ligowych, w których zdobyła zaledwie siedem punktów. Trudno sobie przypomnieć tak fatalny start w wykonaniu „Blaugrany”. Głównym problemem ekipy z Camp Nou są mecze wyjazdowe. Stawia to mistrza Hiszpanii w złym świetle pod kątem ewentualnej obrony tytułu.
„Duma Katalonii” nie spełnia oczekiwań kibiców. Ba, trudno określić to nawet jakąkolwiek próbą ich spełnienia. Kiedy dzierżysz tytuł mistrza kraju nieprzerwanie od kilku lat, te oczekiwania tylko narastają. Jednak na dziś sytuacja FC Barcelona jest, delikatnie mówiąc, nieciekawa. Po pięciu kolejkach zajmuje ósme miejsce w tabeli La Liga, a główną przyczyną tak odległej i niecodziennej pozycji okupowanej przez „Blaugranę” są jej spotkania wyjazdowe. Poza Camp Nou czuje się jak dzieci we mgle. Na trzy spotkania wyjazdowe zdołała przywieźć do domu tylko jeden punkt, dlatego Ernesto Valverde musi zacząć wyciągać odpowiednie wnioski.
Drużyny La Liga niegościnne dla FC Barcelona
Już na początku sezonu byliśmy świadkami niemałej niespodzianki. Swój pierwszy mecz drużyna Ernesto Valverde rozegrała na San Mames przeciwko tamtejszemu Athleticowi Bilbao. Mimo znacznej przewagi „Dumy Katalonii” w ostatnich minutach spotkania piękną bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Aritz Aduriz. Dodatkowo kontuzji nabawił się Luis Suarez.
Była to pierwsza porażka FC Barcelona w meczu inaugurującym od 11 lat. Ostatnim razem miało to miejsce w sezonie 2008/2009, kiedy stery klubu obejmował Pep Guardiola. „Duma Katalonii” przegrała wówczas 1:0 z CD Numancia. Koniec końców i tak zdobyła mistrzostwo ligi. Dzisiaj nie jest już tak ciekawie. Wyjazdowe mecze wyraźnie nie sprzyjają drużynie Ernesto Valverde. Po porażce z Athleticiem zdołała wyżyć się przed własną publicznością nad Realem Betis i zwyciężyć 5:2, ale radość nie trwała długo.
Kiedy jedziesz na mecz do beniaminka ligi jako aktualny mistrz, nie przyjmujesz innej strategii na jak zwycięstwo. Niestety ekipa Osasuny okazała się równie mocna i stawiła czoła faworyzowanej ekipie „Blaugrany”. Kibice musieli nacieszyć się zaledwie remisem 2:2. Potem przyszedł czas na kolejną domową wyżerkę przeciwko Valencii i powtórkę wyniku 5:2, żeby trzy dni później znów zremisować na wyjeździe z Borussią 0:0. Wisienką na torcie okazała się kompromitacja na Estadio Nuevo Los Carmenes, na którym tamtejsza Granada CF pokonała zespół Valverde 2:0.
Przybliżyliśmy start sezonu w wykonaniu FC Barcelona, jednak to jeszcze nie wszystko. Na wyjazdowe zwycięstwo kibice „Blaugrany” czekają od 154 dni. Ostatnim razem miało to miejsce w meczu przeciwko Deportivo Alaves w kwietniu tego roku (0:2). Trudno przypomnieć sobie tak słabą serię w wykonaniu „Dumy Katalonii”. Drużyny goszczące FC Barcelona na swoich stadionach nie mają zamiaru łatwo sprzedawać skóry i skutecznie odpychają jej natarcia.
https://twitter.com/Fc_BarceIona_/status/1175528162459115520












