Łukasz Tomczyk zwolniony z Odry Opole! Powód? Fatalne wyniki nieprzystające do oczekiwań. Klub, który przed sezonem snuł plany walki o awans, na razie musi wygrzebać się ze strefy spadkowej.
Latem snuto dalekosiężne plany. Prezes klubu, Tomasz Lisiński opowiadał, że w Opolu zaczynają głośno myśleć i mówić o Ekstraklasie. W tych planach miał pomóc nowy trener, nowy dyrektor sportowy Dariusz Sztylka oraz przebudowana kadra połączona z ambitnymi transferami. Wszyscy liczyli na to, że sezon 2026/2027 może być jednym z ciekawszych w ostatnich latach i klub po raz kolejny zamelduje się w strefie barażowej. Nic z tego. Po 1/3 sezonu Odra znajduje się w strefie spadkowej, dlatego Łukasz Tomczyk został zwolniony z funkcji pierwszego trenera Odry Opole.
Łukasz Tomczyk zwolniony z Odry po fatalnych wynikach
Łukasz Tomczyk jako szkoleniowiec Opolan poprowadził klub w trzynastu spotkaniach. Tylko cztery z nich zakończyły się zwycięstwem, trzy remisem i aż sześć przegrał. Dodajmy przy tym, że jedno z tych zwycięstw miało miejsce w Pucharze Polski przeciwko Wiśle Kraków. Porażka 0:1 z Pogonią Siedlce przelała czarę goryczy. Choć klub przeszedł latem gruntowną przebudowę, to szkoleniowiec zawiódł oczekiwania władz i Łukasz Sztylka, dla ratowania planów, poświęcił trenera.
W ostatnim czasie Odra zanotowała tylko jedno zwycięstwo z Miedzią Legnica. To były jedyne punkty jak i zresztą jedyny gol. Opolanie zdobyli bowiem w ostatnich pięciu meczach trzy punkty, zaś bilans bramkowy wyniósł 1:6. O ile do defensywy zespołu nie można było mieć jako tako zastrzeżeń (13 bramek straconych, niezły wynik patrząc na ligę, to atak wołał o pomstę do nieba. Drużyna po dwunastu spotkaniach ligowych miała na koncie ledwie osiem goli. Dodajmy przy tym, że z Wartą strzelili trzy, co sprawia, że ten bilans wypada jeszcze żałośniej.
Łukasz Tomczyk po raz drugi z rzędu zwolniony w mniej niż pół roku
Dla trenera Tomczyka to już druga z rzędu – po krótkim i burzliwym epizodzie w Rakowie Częstochowa – szybko przerwana przygoda na ławce trenerskiej. Taki obrót spraw stanowi bolesny kontrast z czasem, gdy jako architekt sukcesów Polonii Bytom cieszył się statusem jednego z najbardziej pożądanych młodych szkoleniowców z niższego szczebla, który miał przecież wcielić się w rolę następcy Marka Papszuna. Po raz drugi trafił do klubu, który miał wobec niego dalekosiężne plany. Po raz drugi pożegnano się z nim krócej niż w pół roku.
Wraz z trenerem odchodzi asystent
Kto następcą? Jak podała oficjalna strona klubu, obowiązki pierwszego trenera przejmie trener Piotr Plewnia, który w bieżącym sezonie prowadził rezerwy klubu. Oprócz tego, ze sztabem szkoleniowym pierwszej drużyny żegna się asystent Bartłomiej Babiarz.
Przeczytaj także:











