Paris Saint-Germain podejmowało na „Parc des Princes” szesnaste w tabeli AS Saint-Etienne. Gdyby ufać bukmacherom, to zdecydowanym faworytem spotkania byłoby PSG. Wynik nie był więc dla nikogo niespodzianką, PSG tryumfowało bowiem 2:1.
Spotkanie to musiało być ciekawe, ponieważ Saint- Etienne bardzo zależy na utrzymaniu we francuskiej ekstraklasie. Gospodarze natomiast walczą o prawo do gry w Lidze Mistrzów i muszą wygrywać. Na początek fani PSG zafundowali nam piękną oprawę meczową, która przedstawiała panoramę Paryża.
Składy:
PSG: 1- Landreau, 22- Armand, 2- Ceara,10- Sessegnon, 3- Sakho, 23- Clement, 15- Camara, 25- Rothen, 4- Makelele, 8- Luyindula(90’+ Chantome) , 7- Guily(74’ Hoarau);
ASSE: 16- Janot, 25- Machado(66’Mirallas), 26- Bayal Sall, 21- M. Dabo, 11- Dernis, 12- Matuidi, 7- Payet(85’Riviere) , 2- Varrault, 8- Ilan, 28- Benalouane, 18- Gomis;
Przebieg spotkania:

Pierwsza połowa: Od początku na boisku przeważało Paris Saint-Germain. Piłkarze Paula Le Guena bardzo często gościli na połowie Saint-Etienne. Zieloni jednak grali bardzo mądrze, szanując piłkę i przygotowując ze „szwajcarską precyzją” każdą wyprowadzaną akcję. Pierwszą bramkę oglądaliśmy już w 26. minucie. Autorem tego trafienia był Sakho. Zaledwie osiem minut później padło wyrównanie, gola zdobył Payet. Na kolejną bramkę długo czekać nie musieliśmy, trzy minuty później swoje „pięć gorszy” dołożył także Clement, strzałem z głowy pokonując Janota. W pierwszej części tego spotkania emocji więc nie brakowało, zwłaszcza w końcówce. Wynik do przerwy 2:1.
Druga połowa: Już na samym początku drugiej części spotkania chłopcy Le Guena przejęli inicjatywę. Przez pierwsze pięć minut drugiej połowy piłkarze gości nie mogli wyjść z własnej połowy, ekipa PSG prawie całkowicie zdominowała swoich rywali, którzy tylko od czasu do czasu kontrowali. W 56. minucie bramkę zdobył Guily, ale nie została ona uznana, gdyż napastnik Paryżan był rzekomo na spalonym. Sytuacja odwróciła się, w 60. minucie. Wtedy to „zieloni” częściej gościli na połowie PSG, niejednokrotnie przyciskając do muru obrońców drużyny przeciwnej. Wraz z wejściem na plac najlepszego strzelca gospodarzy – Guillaume Hoarau (13 goli), przewagę odzyskało PSG. Druga połowa nie była już niestety tak ciekawa, jak pierwsza. Wynik końcowy to 2:1.
Bramki:
1:0 26’ – Sakho. Rzut rożny, najwyżej wyskakuje Camara, uderza piłkę, którą z linii bramkowej wybija obrońca Saint-Etienne. Niestety dla gości skutecznie dobija ją Mamadou Sakho.











